Micrsoft rozpoczął właśnie na YouTube nową kampanię, porównującą własne produkty z tworami konkurencji. Dowiedzieć się możemy na przykład, dlaczego powinniśmy korzystać z pakietu Microsoft Office, a nie z Google Apps czy OpenOffice.org. Czyżby to już początek kampanii przed czerwcową premierą Office 2010?
Microsoft wytoczył armaty przeciwko darmowej konkurencji dla swojego pakietu biurowego Office. Konkurencja zaś nie śpi - Google stara się wypromować własną alternatywę dla produktu Microsoftu w postaci Google Apps i zachęca firmy do "przesiadania się" na zarządzanie plikami w chmurze akcją "Go Google. Kampania przeznaczona jest zarówno do firm, jak i uczelni wyższych czy studentów. Co jakiś czas koncern z Mountain View podaje nowe cyfry, mające świadczyć o popularności Google Apps w korporacjach. Wygląda na to, że Microsoft zaczął bardzo poważnie traktować darmowe pakiety biurowe jako zagrożenie dla własnego produktu. Stąd z filmów koncernu można dowiedzieć się, jakich opcji zabraknie tym, którzy wybiorą darmową alternatywę.
Filmy Microsoftu skierowane są przede wszystkim do odbiorców biznesowych. Skupiają się bowiem przede wszystkim na działaniach korporacyjnych czy umożliwiających współpracę między pracownikami. Seria wideo przedstawia porównanie Microsoftu z produktami Cisco Systems, Google, IBM i OpenOffice.org. Linia argumentacji jest dość oczywista, na przykład brak niektórych funkcji, niekompatybilność formatów, problemy z integracją z narzędziami zewnętrznych producentów. Warto wspomnieć, że na pakiet Office 2010 składać się będą także aplikacje webowe, czyli Word, PowerPoint, OneNote i Excel dostępne z poziomu przeglądarki. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście Microsoft Office 2010: Dokumenty Google będą miały darmową konkurencję.