Jak widać, na punkcie społeczności zwariowali ostatnio nawet najwięksi gracze na rynku - zaledwie tydzień temu swojego
Buzza zaprezentował Google, zaś teraz społecznościami w kliencie poczty atakuje nas
Microsoft. Gwoli sprawiedliwości dodać jednak trzeba, że podejście Microsoftu jest tu dużo rozsądniejsze - nowy dodatek do Outlooka (Outlook Social Connector, czyli OSC) nie będzie domyślnie włączony i użytkownik będzie musiał sam go uaktywnić. Google wybrał inne podejście - koncern zdecydował się "uspołeczniać" wszystkich na siłę i domyślnie włączył Buzza wszystkim użytkownikom Gmaila.
Testowy OSC Outlook Social Connector na razie dostępny jest jedynie w testowej (beta) wersji MS Outlook 2010 (czyli w kolejnym wydaniu klienta pocztowego Microsoftu - wersja ostateczna ma się pojawić na rynku w czerwcu tego roku). Po włączeniu dodatku, w Outlooku pojawia się dodatkowe okno, w którym wyświetlane są wiadomości ze wspomnianych serwisów społecznościowych (statusy, komentarze itp.) powiązane z danymi z MS Outlook - czyli np. terminy spotkań z danymi użytkownikami (wraz z ich zdjęciami), historia korespondencji, informacje o tym, co współpracownicy robią w danym momencie.
Microsoft nie omieszkał przy okazji podkreślić, że Outlook to produkt dla firm - dlatego też nowa aplikacja będzie w stanie współpracować z SharePoint Server (co szczególnie nie dziwi - wszak to element rodziny MS
Office) oraz najróżniejszymi narzędziami CRM. Koncern zapowiedział już także, że z czasem pojawi się pakiet narzędzi SDK, dzięki któremu autorzy oprogramowania będą mogli integrować swoje produkty z Outlook Social Connector.
Po co pracownikowi społeczności? Dodajmy, iż zachodni dziennikarze nieco narzekają na wprowadzanie funkcji społecznościowych do narzędzi stricte korporacyjnych -
IT w ogóle pozwolą użytkownikom na korzystanie w pracy z OSC (skoro obecnie często blokują w firmach dostęp do Facebooka czy MySpace - z obawy o produktywność pracowników). Ale nam wydaje się, że jest to wielce prawdopodobne - w końcu serwisy społecznościowe dla wielu osób są już standardowymi narzędziami komunikacji w pracy (szczególnie obsługiwany przez OSC LinkedIn). Zresztą, przypominamy sobie podobne narzekania sprzed kilku lat, gdy Microsoft prezentował MS Office Communicator - wtedy też wielu kręciło nosami, zastanawiając się po co właściwie pracownikom komunikator internetowy. A dziś dla wielu firm (choć raczej nie polskich - u nas króluje
Gadu-Gadu) jest to jedno z podstawowych narzędzi do komunikacji w czasie rzeczywistym.
Więcej informacji znaleźć można w
oficjalnym blogu MS Outlook 2010.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl