Przedstawiciele
Google uspokajają, że problem jest dość ograniczony - bo dotyczy wyłącznie osób, które z Google Toolbar korzystają w IE8. I to pod warunkiem, że użytkownik włączył pewne dodatkowe narzędzia - Sidewiki oraz PageRank. Ale tak czy owak, jest to dość poważna wpadka Google - koncernu, który znany jest ze swojej pazerności na dane użytkowników (gromadzone masowo po to, by skuteczniej docierać do internautów z reklamami). Jest to też wyraźne naruszenie zasad prywatności - bo w licencji aplikacji wyraźnie napisano, że po jej wyłączeniu żadne dane o przeglądanych stronach nie są już rejestrowane czy wysyłane do Google.
Błąd wykryty został przez Bena Edelmana, pracownika naukowego Harvard Business School. Edelman ma dziś przedstawić pełne informacje na temat problemu - z tego, co ujawnił do tej pory, wynika, że problem dotyczy Google Toolbar w wersji 6.3 oraz późniejszych. Nie wiadomo na razie, ilu użytkowników tak naprawdę jest narażonych na naruszenie prywatności - bo Google nie informuje, ile osób korzysta z Google Toolbar (oraz zaawansowanych funkcji tej aplikacji). Ale
program jest popularny (choćby dlatego, że jest automatycznie instalowany z wieloma innymi produktami Google), więc z pewnością ta liczba nie jest mała.
Wiadomo też, że problem występuje, gdy użytkownik korzysta z opcji "Wyłącz Google Toolbar wyłącznie dla tego okna" - po wybraniu takiej opcji program wciąż wysyła na serwery Google dane o wyszukiwaniach (mimo iż nie powinien).
Google zapowiada, że poprawka zostanie udostępniona za kilka godzin - ma ona być automatycznie dostarczona do wszystkich użytkowników. I mamy nadzieję, że faktycznie tak się stanie, bo koncern gromadzi już nasze dane na tyle różnych sposobów, że naprawdę nie musi w tym celu łamać własnego regulaminu...
Google i Bing - co o Tobie wiedzą? Więcej informacji o problemie można znaleźć na
stronie Bena Edelmana.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl