Liu Xiaobo to były profesor literatury, wytrwały przeciwnik chińskiego monopartyjnego systemu politycznego. W grudniu zeszłego roku został zatrzymany za pomoc w napisaniu petycji - Karty 08, której twórcy domagali się "wolności słowa, wolnych wyborów oraz rządów prawa". Liu został później oskarżony o "podżeganie do obalenia władzy państwowej"; zarzuty dotyczą jednak nie tylko wspomnianej petycji - władze powołują się na 6 jego artykułów, które zostały opublikowane w Internecie. Zanim petycja Karta 08 została skasowana przez chińskich cenzorów, podpisało się pod nią ok. 10 000 osób.
Shang Baojun, obrońca Liu, mówi, że są wyrokiem niezwykle rozczarowani, lecz mają zamiar wnieść apelację. Gregory May, pierwszy
sekretarz Unii Europejskiej w Pekinie wezwał chińskie władze do natychmiastowego zwolnienia Liu. "Prześladowanie obywateli za pokojowe wyrażanie własnych poglądów politycznych jest niezgodne z międzynarodowymi normami praw człowieka" stwierdził May. Eksperci prawni są zdania, że tak wysoka kara stanowić ma przede wszystkim przesłanie dla innych osób, które również mogłyby chcieć wyrażać swoje "odmienne" poglądy polityczne. Nicholas Bequelin z azjatyckiego oddziału Human Rights Watch stwierdził, że Liu przypadła rola "kozła ofiarnego".
Wiadomość o skazaniu Liu rozprzestrzeniła się
za pośrednictwem Twittera, który oficjalnie jest w Chinach zablokowany. Dostęp do niego mają jedynie osoby, które wiedzą jak ominąć tzw. Wielki Firewall.
Źródło:
CNet Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl