Technologie.gazeta.pl

Rząd nie będzie śledzić internautów?

Joanna Sosnowska
17.12.2009 17:05
A A A Drukuj
Jak podało radio RMF FM, posłowie zajmujący się nowelizacją tzw. ustawy hazardowej odeszli od pomysłu ograniczania anonimowości i prywatności w Sieci. Upada tym samym zamysł zapisywana adresów IP, historii odwiedzanych stron, czy też czytania e-maili bez zgody sądu.
"Wszystkie zapisy, dotyczące monitoringu adresów IP czy historii stron, na które wchodzimy, czy czytania prywatnych maili bez zgody sądu, wypadły z projektu, którym dziś zajmie się komitet stały rady ministrów. Nie będzie żadnej inwigilacji" - mówił w rozmowie z dziennikarką RMF FM minister Michał Boni.

Oznacza to, że teraz strony internetowe które oferują możliwość hazardu mają być monitorowane przez tzw. "cybercelników". W przypadku znalezienia nowej strony umożliwiającej takie usługi, zostanie złożony wniosek do sądu o uznanie jej za niezgodną z polskim prawem. Jeśli wyrok sądu okaże się zgodny z opinią cybercelników, strona znajdzie się na czarnej liście Urzędu Komunikacji Elektronicznej. A to z kolei oznacza konieczność zablokowania dostępu do niej przez dostawców Internetu.

Niektóre serwisy prawne stwierdzają jednak, że "deklaracja nie ma pokrycia. Nawet jeśli nie teraz, to za jakiś czas takie pomysły znów się pojawią".

Autorytety nie zgadzają się na projekt Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych

Źródło i więcej informacji: RMF FM

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      12 głosów

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!