Technologie.gazeta.pl

internet satelitarny tp - test

Michał Młynarczyk
18.11.2009 13:02
A A A Drukuj
Grupa TP fot. TP
Tam, gdzie nie sięgają tradycyjne łącza, a zasięg sieci komórkowych zanika, jedyną opcją dostępu do szerokopasmowego internetu jest technologia satelitarna. Sprawdziliśmy, jakie są możliwości usługi internet satelitarny w tp.
Szybkie łącza kablówek są dostępne jedynie dla mieszkańców dużych miast - i to też nie wszystkich. Sieci komórkowe konkurują raczej cenami i miesięcznymi limitami przesyłania danych niż zasięgiem. Ten, w przypadku technologii 3G rośnie, ale bardzo powoli i ciągle występuje jedynie w większych ośrodkach miejskich. Zostaje internet na łączach telefonicznych tp, o znacznie większym, ale nadal ograniczonym zasięgu. Jedyny sposób na dostęp do sieci w każdym miejscu w Polsce to antena satelitarna.

Technologia, ceny, instalacja

Inaczej niż w usługach satelitarnych dostępnych na rynku kilka lat temu, internet satelitarny tp zapewnia łączność w obie strony. By korzystać z sieci nie musimy używać dodatkowego łącza (np. modemu telefonicznego). Wystarczy antena satelitarna i podłączony do niej modem.

tp proponuje trzy opcje: najtańsza (512 kb/s pobieranie i 96 kb/s wysyłanie danych) kosztuje 159 zł miesięcznie. Droższa (1 Mb/s i 128 kb/s) to wydatek 199 zł. Przy abonamencie za 299 zł otrzymujemy łącze 2 MB/s (wysyłanie 128 kb/s). Zanim jednak skorzystamy z usługi, musimy wnieść opłatę aktywacyjną 122 zł (wszystkie ceny brutto).

Sporo. Zwłaszcza, że trzeba zapłacić też za niezbędny sprzęt. Zestaw składający się z anteny satelitarnej i modemu kosztuje 1599 zł. Instalujemy go sami lub - za kolejną opłatą - zamawiamy usługę profesjonalnego montażu. Dobrze chociaż, że nie jesteśmy związani żadną umową na czas określony.

Monter tp potrzebuje na zainstalowanie zestawu nie więcej niż godzinę.

internet satelitarny tp w praktyce

Testowaliśmy najszybszą, 2-megabitową wersję internetu satelitarnego tp. Przy dobrej pogodzie bez problemu uzyskiwaliśmy deklarowane przez operatora transfery. Pliki ściągały się szybko. Kłopotliwe były tylko opóźnienia: zdecydowanie zbyt duże, by grać w gry multiplayer.

Prawdziwe problemy pojawiły się wraz z jesiennym deszczem. Zasnute chmurami niebo spowodowało znaczny spadek transferu. Z 2 megabitów zrobiło się 300 - 500 kilobitów. Opóźnienia wzrosły do ok. 1500 ms. Dalej dało się przeglądać strony WWW i pobierać pliki, ale komfort pracy był porównywalny z internetem komórkowym w technologii EDGE (przy dobrym zasięgu). Na otwarcie niektórych stron musieliśmy czekać ponad minutę.

Na łączu satelitarnym da się korzystać ze Skype - nawet wtedy, gdy pogoda ogranicza maksymalny transfer. Musimy jednak liczyć się z mniejszymi lub większymi opóźnieniami. Słabo działa funkcja wideorozmowy.

Dla tych, którzy nie mają wyboru

internet satelitarny tp kosztuje bardzo dużo, a jego działanie w dużym stopniu zależy od pogody. Instalacja jest znacznie bardziej skomplikowana i wielokrotnie droższa niż w przypadku tradycyjnych łącz. To opcja dla tych, którzy nie mają innej możliwości. Jeśli mieszkasz w bieszczadzkiej głuszy, ale nie możesz pogodzić z brakiem dostępu do sieci, internet satelitarny tp może być dobrym wyborem. Dobrym, bo jedynym.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      4 głosy