Do tej pory autorzy
Chrome eksperymentowali z wtyczkami dość nieśmiało - można je instalować wyłączenie w wydaniach testowych i to tylko po samodzielnym uaktywnieniu tej funkcji (standardowo była wyłączona). Teraz ma być domyślnie włączona - na razie tylko w wersjach "dev", ale ta zmiana sugeruje, że
Google jest już coraz bliżej zaoferowania wtyczek zwykłym użytkownikom Chrome.
Oczywiście, na razie nie ma zbyt wielu dodatków do tej przeglądarki - ale to nic dziwnego, bo praktycznie nikt z tej funkcji nie korzystał (większość z kilku dostępnych to produkty Google - m.in. wtyczka sprawdzająca pocztę Gmail).
Dokładnej daty zaoferowania możliwości korzystania z wtyczek na razie nie podano - warto zwrócić uwagę, że wersja developerska Chrome, w której właśnie uaktywniono tę funkcję, oznaczona jest jako "milestone 4". A zwykli użytkownicy wciąż korzystają z wydania 2.x - dla nich na razie Google szykuje wydanie 3 (które, jak potwierdził w blogu jeden z autorów Chrome, nie będzie natywnie obsługiwało wtyczek). Niestety, na razie Google nie podaje żadnego terminarza premier, nie wiadomo więc, kiedy możemy spodziewać się kolejnych wydań.
Jedno jest pewne - Chrome z wtyczkami ma sporą szansę na zdobycie sporej popularności, i to głównie kosztem Firefoksa. Przeglądarka Google'a jest szybka i stabilna - jej główną wadą jest obecnie... brak wtyczek znanych z programu Mozilli. Gdy te się pojawią, wielu użytkowników Firefoksa może zdecydować się na migrację...
Więcej informacji można znaleźć w
blogu Chrome.
Ściągnij Google Chrome Google Chrome domyślną przeglądarką u Sony Chrome z wtyczkami - poważna konkurencja dla Firefoksa? Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl