Oliver przypomniał, że w Szwecji właśnie rozpatrywana jest apelacja złożona w procesie, który koncerny muzyczne wytoczyły TPB - pierwszy wyrok sądu nie był korzystny dla "piratów" (skazano ich na kary więzienia oraz nakazano im zapłacić ok. 3,6 mln USD odszkodowania). Branża muzyczna chce mieć pewność, że w razie utrzymania w mocy tego wyroku możliwe będzie wyegzekwowanie odszkodowania - dlatego też Jo Oliver już zadeklarował, że IFPI poprosi szwedzkie władze, by uniemożliwiły Global Gaming Factory przekazanie jakichkolwiek pieniędzy czterem twórcom witryny. Organizacja zamierza też domagać się dostępu do wszelkich dokumentów dotyczących przejęcia serwisu.
$"Czujemy się w obowiązku ostrzec pana, że jeśli GGF przejmie odpowiedzialność za działania serwisu The Pirate Bay w obecnej formie - czyli z naruszeniem prawa autorskiego - to podejmiemy odpowiednie środki prawne"$ - czytamy w liście do szefa GGF. Ale przedstawiciel IFPI zadeklarował też, że organizacja jest gotowa pomóc nowemu właścicielowi TPB w przekształceniu serwisu w legalne narzędzie do dystrybucji muzyki.
Dodajmy, że nie jest to pierwsza taka deklaracja przedstawiciela IFPI - organizacja deklarowała już wcześniej, że gdyby transakcja pomiędzy GGF a TPB doszła do skutku, to część pieniędzy ze sprzedaży serwisu powinna trafić bezpośrednio do IFPI (w ramach zasądzonego odszkodowania).
Więcej informacji:
CNet.com.
Milknie głos The Pirate Bay Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl