Technologie.gazeta.pl

Koń trojański zamienia Maki w zombie

mfk
21.04.2009 11:11
A A A Drukuj
Apple fot. Wired News
  • Obudowa nowego modelu MacBooka Pro została wykonana z jednego kawałka aluminium.
  • Netbook z Mac OS X
W sieci pojawił się botnet stworzony przez szkodliwy program, który wykorzystał błąd w oprogramowaniu iWork 2009 firmy Apple. Nielegalna kopia aplikacji iWork, która pojawiła się w sieciach p2p, zawierała konia trojańskiego.
Apple zapewniał użytkowników w reklamach, że ich oprogramowanie jest absolutnie niewrażliwe na wirusy, dlatego wielu użytkowników ściągało tę aplikację przez sieć p2p - podaje serwis The Inquirer.

Aplikacje Apple nie są już bezpieczne?

Większość użytkowników komputerów firmy Apple w ogóle nie używa ochrony antywirusowej, myśląc, że ich system operacyjny jest całkowicie bezpieczny. W tej sytuacji wirus rozprzestrzenił się błyskawicznie na komputerach Mac. Stworzony w ten sposób botnet jest używany do prowadzenia ataków DoS na strony internetowe.

Najśmieszniejsze jest to, że członkowie tego botnetu są całkowicie nieświadomi faktu, że mają na swoim komputerze wirusa. Dzieje się tak, ponieważ ślepo wierzą w to, że aplikacje Apple'a są zawsze bezpieczne.

Eksperci od bezpieczeństwa od dawna ostrzegali, że kod Apple'a jest bezpieczny tylko i wyłącznie dlatego, że twórcy wirusów nie zajmują się niszowymi systemami operacyjnymi.

Apple łata Mac OS-a

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów