SpiralFrog, serwis do ściągania muzyki, który został uruchomiony we wrześniu 2007 roku, właśnie zamknął swoją działalność bez ostrzeżenia. Połączenie rosnącego długu i śmierć zabezpieczeń
DRM w muzyce są najprawdopodobniej głównymi przyczynami upadku tej firmy - poinformował serwis ars technica.
SpiralFrog - niedoszły pogromca p2p SpiralFrog stał się znany w 2006 roku, gdy obiecał pokonanie muzycznego piractwa p2p. W SpiralFrog każdy użytkownik mógł za darmo ściągać muzykę, dopóki godził się na oglądanie reklam przynajmniej raz w miesiącu. Pliki zostały zabezpieczone technologią PlaysForSure DRM Microsoftu, Jeżeli użytkownik nie zalogował się do serwisu, by wypełnić comiesięczny obowiązek obejrzenia reklam, jego piosenki przestawały działać. Jednak najwyraźniej internautom nie spodobał się przymus comiesięcznego logowania do serwisu.
Koniec SpiralFrog Według informacji Cnet, SpiralFrog wstrzymał działalność i przekazał swoje aktywa w celu spłaty długów. Firma pożyczyła dodatkowe 9 milionów dolarów w poprzednim roku, by zachować płynność finansową. Ale nic dziwnego, że nawet to nie pomogło. Winna jest również spadająca w obliczu kryzysu wartość rynku reklamowego.
Pomysł muzyki za reklamę to porażka Jak na razie pomysł na oferowanie darmowej muzyki w zamian za emisję reklam zawiódł. Atak dwóch popualrnych serwsiwó streamingującyh muzykę (Pandora, Last.fm) oraz upadek zabezpieczeń DRM pogrzebały SpiralFroga. Popualrność iTunes Store i
MP3 Downloads (sklepu Amazonu) udowodniły, ze wielu konsumentów woli mieć muzykę bez restrykcji DRM..
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl