Technologie.gazeta.pl

Street View dla Polski od rumuńskiej firmy Norc

mib
23.01.2009
A A A Drukuj
Uważacie, że Google jest największy, najszybszy i najdoskonalszy? Być może, ale nie dla Europy Centralnej. Od dawna już polscy internauci narzekali na brak Street View w Polsce. Całe szczęście na Google świat się nie kończy i z pomocą przyszli nam... Rumuni.
Street View to możliwość wirtualnego spaceru po ulicach miast i oglądania budynków w trzech wymiarach. Do tej pory funkcja ta była dostępna tylko dla największych miejscowości, wśród których nie było ani jednej z Europy Centralnej. Od jakiegoś czasu pojawiały się jednak pewne doniesienia o tym, jakoby Google przygotowywał Street View dla środkowej części starego kontynentu. W sierpniu Piotr Wrzosiński pisał na swoim blogu Wnet o dziwnych pojazdach, które zauważył jeden z jego czytelników. Samochody miały na dachu zainstalowane dwa pierścienie aparatów lub kamer, których obiektywy były skierowane tak, iż powstały z nich obraz mógł tworzyć panoramę.

Natychmiast pojawiły się podejrzenia, że Google przygotowuje dla Warszawy Street View. Problem jednak w tym, że furgonetki nie przypominały tych, których używa firma z Mountain View, a ponadto miały rumuńskie tablice rejestracyjne. Piotr Wrzosiński wykluczył też Microsoft, który mógłby wykorzystać zdjęcia w Virtual Earth, bo gigant z Redmond miał podpisaną umowę z Fordem.

Prawda okazała się zaskakująca. Zdjęcia były robione przez bardzo mało znaną rumuńską firmę Norc, która przygotowała swoją własną wersję Street View dla Europy Środkowej. Co prawda strona jest jeszcze w fazie beta i nie jest pozbawiona błędów, ale kilka polskich miast można już zwiedzać w internecie. Dostępne są: Kraków, Warszawa, Poznań i Wrocław. Poza Polską firma objeździła też inne kraje, takie jak Czechy, Słowacja, Rumunia, Austria i Rosja. Jak podaje wnet.pl Norc nie jest związany z Google, ale korzysta z API Google Maps.

Póki co zwiedzanie Europy Środkowej za pomocą strony Norc jest bardzo męczące, bo strona ładuje się bardzo wolno. Po wejściu na witrynę wyświetla nam się pole wyszukiwarki i mapa miasta z małym oknem Street View w prawym górnym rogu. Okno to możemy powiększyć na pełny ekran po wciśnięciu specjalnej ikonki. Poniżej mamy zaś linki do krajów, których miasta chcemy obejrzeć. Widać jednak, że strona jest jeszcze w budowie, nie tylko dlatego, że niektóre zdjęcia są niedopracowane, ale też dlatego, że niektóre ulice są widoczne jedynie we fragmentach. Ponadto wyszukiwarka pozostawia wiele do życzenia, bo za jej pomocą nie znajdziemy ani Świętokrzyskiej, ani Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie.

Nie wszyscy są jednak optymistycznie nastawieni do pomysłu, gdyż istnieje obawa o zakłócanie prywatności. Sam Google miał już wiele nieprzyjemności np. z powodu sfotografowanych twarzy przechodniów. Można się spodziewać wraz ze wzrostem popularności rumuńskiej firmy będą się również wzmagać kontrowersje wokół niej.

Śledź temat na bieżąco w technologie.gazeta.pl

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX