Rzecznik serwisu Barry Schnitt przyznał w e-mailu, że kilka innych wirusów próbowało już wykorzystać ten mechanizm. Zaznaczył jednak, iż niewielki procent użytkowników został poszkodowany.Koobface rozprzestrzenia się poprzez wysyłanie wiadomości o intrygujących (np. "Wyglądasz świetnie w nowym filmie") tytułach do znajomych osób, których komputery zostały zarażone. Odbiorcy wskazany jest adres strony, gdzie proszony jest o zainstalowanie aplikacji teoretycznie będącej aktualizacją Adobe Flash Playera, prowadzi to jednak do zainfekowania komputera. Próby otworzenia serwisów takich jak
Yahoo, MSN czy Live.com powodują przekierowanie na inne, skażone strony.
Chris Boyd z firmy FaceTime Security Labs zauważa, iż
Facebook wymaga członkostwa na stronie w celu wysyłania wiadomości i ukrywa dane użytkowników przed osobami, nieposiadającymi konta na stronie, co sprawia, że użytkownicy serwisu są o wiele mniej podejrzliwi wobec wiadomości, które otrzymują za pośrednictwem strony.
Konkurent Facebooka - Myspace, zmagał się z wirusem Koobface w sierpniu, jednak udało się zlikwidować problem za pomocą odpowiednich technologii antywirusowych.Firma McAfee, potwierdza, iż nie udało się dotąd zidentyfikować autorów wirusa. Zaznacza również, iż Koobface jest ciągle doskonalony, by jeszcze skuteczniej atakować serwisy społecznościowe.
źródło: Reuters