Sprawa wyszła na jaw po tym, jak francuski prezydent zauważył, że z jego konta dokonywano nieautoryzowanych przez niego transakcji, podaje angielski
Guardian Policja potwierdziła atak crackerów. Najprawdopodobniej zdobyli oni
hasła dostępu do konta, a następnie wykorzystali je do zrobienia przelewów. Według policjantów zajmujących się sprawą, złodzieje są profesjonalistami.
"Oszuści zostaną ukarani" - zapewniał Luc Chatel,
sekretarz stanu do spraw konsumenckich i turystyki. Dodał też, że trzeba podjąć więcej działań, zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa bankowego, bo tylko w tym roku liczba ataków na bankowość wzrosła o 9 proc.
Ten przypadek świadczy o tym, że nawet zabezpieczenia stosowane przez najwyższych dostojników państwowych nie są w pełni skuteczne.