Technologie.gazeta.pl
Gazeta.pl > Technologie i Internet >  Testy

Apple Magic Mouse - zakochać się w gryzoniu

Agnieszka Bednarczyk
16.12.2009 11:20
A A A Drukuj
Apple Magic Mouse - myszka z multitouch fot. Apple
  • Apple Magic Mouse - myszka z multitouch
Od dwóch tygodni bardzo intensywnie używam Magic Mouse, którą firma Apple określa jako "pierwszą dotykową mysz świata". Podchodziłam do niej bardzo sceptycznie (pamiętam niedokładność i wieczne problemy z kulką do przewijania poprzedniej Mighty Mouse), ale nie potrafiłam się powstrzymać - Magic Mouse jest taka śliczna!
Przed rozpoczęciem przygody z Magic Mouse należy dokonać aktualizacji systemu, wtedy w preferencjach systemowych zmieniony zostanie panel pozwalający edycję ustawień. Opcji nie ma wiele, zupełnie jak przycisków w Magic Mouse. Domyślnie mysz ustawiona jest dla osób praworęcznych, z włączonymi opcjami przewijania i obsługą "dwóch palców".

Multitouch zamiast kulki

Szklana powierzchnia Magic Mouse kryje detektory ruchu, które obsługują gesty. W 3 powierzchni jest czuła na dotyk. W przeciwieństwie do poprzedniczki - skuteczność kliknięć stuprocentowa. Ruch dwoma palcami jest cudowny i magiczny. Przy obsłudze przeglądarek internetowych: w lewo - wraca do poprzedniej strony, w prawo - przenosi do następnej strony. Jeżeli ktoś, tak jak ja, dziennie kilka godzin spędza w internecie, naprawdę pokocha tę funkcję. Magic Mouse sprawdza się też nienagannie podczas oglądania czy wybierania zdjęć.

Mighty Mouse miała problem z higieną: jej kulka do przewijania brudziła się i w konsekwencji przestawała działać - Apple rozwiązało po mistrzowsku: Magic Mouse nie ma kulki. Przewijanie odbywa się poprzez przesunięcie palcem: góra, dół. Brak kulki został wynagrodzony jeszcze jedną doskonałą funkcjonalnością znaną z iPhone: inercja w przewijaniu. Jeżeli przewijając stronę w górę albo w dół zdejmiemy palec z myszy, dokument jeszcze przez chwilę się przewija, zwalniając. Bardzo przyjemne. Zdefiniowanie przybliżania ekranu w Photoshopie, drugim (po przeglądarce) najczęściej przeze mnie używanym programie sprawdza się jeżeli chcę, szybko obejrzeć detal.

Dokładność, komfort, zasilanie

Przyznać się muszę, że początkowo nie wierzyłam w użyteczność Magic Mouse w moich programach graficznych i kiedy wzięłam się za pracę nad pewnym pełnym detali projektem, przeprosiłam się ze swoją wysłużoną myszą USB innej firmy. Ale projekt dokończyłam już z Magic Mouse, oczarowana wygodą i dokładnością niczym nie odbiegającą od starego gryzonia na sznurku.

Wiele osób o dużych dłoniach narzeka na niewygodny układ nadgarstka, jak gdyby musiało trzymać go w powietrzu. Magic Mouse jest dla nich zbyt niska. Ja nie czuję dyskomfortu, jednak mam stosunkowo małe dłonie. Przyznaję, że nową myszkę Apple trzyma się po prostu inaczej, ale już przy pierwszym zetknięciu ręka "sama" układa się we właściwej pozycji.

Według Apple, Magic Mouse powinna działać na jednych bateriach cztery miesiące. To raczej niemożliwe: po dwóch tygodniach używania, pole "Poziom baterii myszy" pokazuje wartość 64%. Magic Mouse zapewne wymaga wymiany baterii raz na cztery tygodnie, nie miesiące.

I na koniec gdy magia znika. Cena ok. 300 PLN - za dużo jak za gadżet lub podatność na marketing Apple. Ale jak nie mieć czegoś tak eleganckiego i intuicyjnego? To tak jak z iPhone, choć wiem, że telefon z niego marny - innego nie chcę.

Apple Magic Mouse cena (16 grudnia 2009): 299 zł.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      3 głosy