Komentarze (8)
-
@n0th
ludzkość spokojnie mogła by utrzymać sto takich stacji orbitalnych, jaką jest MSK. a im więcej ich by było, tym tańsze by się stały. to, czego brakuje, to potrzeba. brakuje motywacji. kiedyś była nią Zimna Wojna. dziś lepiej jest kasę topić w wojnach pokroju tej z Iraku i Afganistanie. to co tam zostało stracone, za te pieniądze można by było wysłać ludzi na Marsa lub opracować napęd o generację lepszy niż paliwo rakietowe. niestety od 20 lat są inne priorytety. ważniejsze jest zarabianie, niż wydawanie pieniędzy. koncerny chapią na potęgę, a najbardziej energetyczne, farmaceutyczne, oraz banki.
póki ten układ twa, postępu nie będzie. postęp jest jedynie w teleinformatyce, i to tylko dlatego że jest tak wielu potężnych graczy (Microsoft, Google, Apple, Samsung, LG itp). W "starych technologiach" panują KARTELE, na czele których zresztą od stuleci stoją te same rodziny. Postęp nie jest nikomu na rękę, bo grozi zmianie obecnego status quo. Niestety, a raczej NA SZCZĘŚCIE, niektórych zmian powstrzymać się nie da. i jeśli masz n0th, mniej niż 50 lat, i w miarę zdrowo żyjesz, to sam wielu z tych zmian dożyjesz. i nie potrzeba TYSIĘCY lat, by można było latać jak w Space Operach. jedyne co trzeba, to rozwalić obecny system. a on, jak każdy zły system, rozwali się sam z siebie, z niewielką pomocą paru myślących osób, co robią swoje, od naukowców po hackerów.... -
-
-
Do wszystkich pesymistów.
Wiecie może kiedy człowiek po raz pierwszy wzbił się w powietrze za pomocą samolotu?
17 grudnia 1903 roku. Czy na podstawie rozwoju lotnictwa do dnia dzisiejszego można naprawdę "przewidywać", że podróże międzygwiezdne (a raczej międzyplanetarne - do gwiazd się nie lata!) odbędą się dopiero za kilkaset lat? Zresztą ludzie nie muszą tam latać. Ostatni wojskowa nowinka - bezpiloty - mogą wyznaczyć zupełnie nowy kurs dla "podboju" kosmosu.
Ja tam wierzę w Człowieka. -
-
Ludzkosc od dawna (moze nie az tak dawna) ma mozliwosci ekonomiczne i technologiczne zeby zasiedlac inne planety - problem jest zupelnie innej natury.
Nie ma czegos takiego jak ludzkosc... Jest tylko zbior jednostek w dalszym ciagu bedacych niewolnikami ewolucji w sytuacji gdy w zasiegu reki (pareset lat) inteligentnie* sterowana ewolucja mogla by zagwaranowac "wszystkim wszystko ..."
*co do inteligentnie sterowana, podobnie jak z centralnym sterowaniem, pomysl nie jest glupi tylko trzeba naprawde intelignentnych ludzi - z mozliwosciami i kierujacych sie dobrem ogolu zeby cos takiego zrealizowac.
A co do podboju innyh planet, jakby szlo na ulamek tych pieniedzy ktore ida na pierdoly - mielibysmy program kosmiczny rodem z filmow sci-fi. A gdybysmy byli prawdziwym "spoleczenstwem" bez NIESAMOWITEJ skali marnotrastwa zasobow ludzkich czy naturalnych powodowanej wyscigiem ewolucyjnym - to przy obecnej ilosci ludzi na swiecie, mielibysmy tutaj film sci-fi z 3000 roku...
Ewolucja nie premjuje rozwoju ludzkosci - premiuje tylko pewne dzialania korzystne dla jednostki ktore przypadkowo poprowadzily nas do miejsca w ktorym sie znajdujemy ...
Rowniedobrze zamiast startrek'a moze nas czekac "idiokracja". -
Do podróży międzygwiezdnych to człowiek będzie musiał przestać być człowiekiem - to znaczy może zajść potrzeba transferu świadomości do innego ciała. To jednak tylko taki S-F gdybanie ;-)
--------------
Różne fajne cytaty -
Co za optymiści. Ludzi w tej chwili nie stać, żeby utrzymać jedyną stację orbitalną, o lotach na głupiego własnego satelitę Ziemi można pomarzyć, lot na Marsa to tylko śmiech wywołuje nawet u niepoprawnych marzycieli, a tutaj loty do obcych planet obych gwiazd.
Jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie to za gruuube tysiące lat, o ile wcześniej ludzkość sama siebie nie zlikwiduje, co jest j najbardziej prawdopodobne.
Jeśli komuś się marzyły kiedykolwiek podróże międzygwiezdne rodem z sf, imperia galaktyczne jak u Asimova, Harrisona czy choćby Lucasa (SF), to niech się nie łudzi i otrząśnie bo to najczystrsza bajka.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





