Marketingowy bełkot nie wart funta kłaków?

Szymon Adamus
07.10.2011 13:26
A A A Drukuj
Fot. na licencji CC Irregular Shed Flickr Fot. na licencji CC Irregular Shed Flickr
Producenci elektroniki muszą oferować nam nowe rozwiązania. Inaczej kto kupowałby te wszystkie płaskie telewizory i odtwarzacze? Problem w tym, że czasem wciskają nam pomysły, które są mało praktyczne, niedopracowane, za słabo rozbudowane albo po prostu całkowicie zbędne. Żeby było śmieszniej czasem na takie idiotyzmy postawiony jest główny nacisk kampanii promocyjnej. Oto kilka takich idiotyczny pomysłów.

Smart TV

O Smart TV słyszy się obecnie wszędzie. W ciągu ostatniego roku okazało się, że telewizor nie służy już tylko do wyświetlania filmów i seriali. Nie, nie. To coś znacznie więcej. Okno na internetowy świat, centrum multimedialne i główny punkt domowego zestawu elektronicznego.

To ma sens. Tylko, że nie działa

Gdyby chociaż jeden producent płaskich telewizorów zaproponował ofertę Smart TV z prawdziwego zdarzenia, to bym się nie czepiał. Bo w istocie pomysł jest dobry. Współczesne telewizory mają już tak silne podzespoły, że z łatwością mogą wyręczyć komputer z większości zadań związanych z multimediami. Problem polega na tym, że żaden z producentów nie ma dostatecznie dużo odwagi, by pójść na całość. Smart TV w roku 2011 to nie jest ogólnoświatowa rewolucja zmieniająca sposób postrzegania telewizora. To kilka podstawowych widgetów internetowych takich jak YouTube czy Facebook i czasem możliwość instalowania dodatkowych programów, z krótkiej i mało atrakcyjnej listy. Te wszystkie "inteligentne telewizory", o których tak wiele ostatnio słyszymy, są tak naprawdę upośledzonym rodzeństwem innych gadżetów elektronicznych. W porównaniu do iPhone'a nowy telewizor Smart TV ma funkcje tak ubogie, że wręcz śmieszne. A kosztuje kilka razy więcej i teoretycznie ma większe możliwości techniczne.

Tak więc mała rada dla producentów. Zanim nastawicie kampanie reklamowe nowych serii płaskich paneli na usługi internetowe, zadbajcie proszę by były one przygotowane na poziomie. Mówiąc to mam na myśli bardzo proste, ale nadal niepopularne lub zupełnie nieobecne elementy:

- otwarta przeglądarka internetowa z obsługą Flasha,

- wsparcie dla zwykłych klawiatur i myszek,

- bogata oferta nowych aplikacji, programów użytkowych i gier w sklepie wzorowanym na Apple App Store,

- pełne wsparcie dla odtwarzania multimediów z USB wraz z polskimi napisami i częstymi aktualizacjami kodeków audio wideo.

I tyle. To naprawdę wystarczy, by telewizor mógł konkurować z komputerem, a piszący te słowa autor mógł pogratulować dobrej roboty.

Konwersja 2D do 3D

Fot. na licencji CC minusbaby Flickr

Z obrazem trójwymiarowym w kinie domowym jest tylko jeden, jedyny problem. Nie ma co oglądać. 3D na ekranie dobrego telewizora odtwarzane z Blu-ray jest przepięknie szczegółowe, obraz jest jaśniejszy niż w kinie, a nowe panele radzą już sobie nieźle z negatywnym wpływem stereoskopii na obraz w ruchu. Tylko co z tego, skoro wybór treści jest nadal tak mały?

Producenci sugerują nam, że ten problem nie istnieje, bo ich panele mają system konwersji obrazu 2D do 3D w czasie rzeczywistym. Takie rozwiązania techniczne rzeczywiście pojawiają się w praktycznie każdym, nowym telewizorze 3D. Tylko co z tego, skoro nie działają?

W czasie ostatnich dwóch lat widziałem tylko jeden telewizor, w którym konwersja obrazu do 3D nie była całkowicie bezużyteczna. Była to plazma Panasonic TX-P55VT30, którą miałem przyjemność testować i opisać na swoim blogu. Problem polega na tym, że gdy piszę "nie była całkowicie bezużyteczna", to nie mam na myśli, że była dobra. Mówię tylko, że w tej kosztującej 8500 zł plazmie było widać postęp technologiczny i pierwsze efekty. W innych telewizorach, które testowałem nie było nawet tego.

Konwersja 2D do 3D będzie kiedyś działać. Algorytmy odpowiedzialne za ten proces staną się doskonalsze, telewizory będą jeszcze potężniejsze technicznie, a ich twórcy nauczą się jak to robić lepiej. Ale to przyszłość. W roku 2011 żaden producent nie może pochwalić się systemem konwersji, który nadawałby się do czegokolwiek więcej niż tylko marketingowego mydlenia oczu. Nie wierzcie reklamom, które mówią inaczej.

Owszem, konwersja 2D do 3D już w telewizorach jest. Ale działa fatalnie i nie ma najmniejszych szans zastąpić treści 3D z Blu-ray lub od nadawców kablowych i satelitarnych. Przykro mi.

Wirtualny dźwięk surround

Oto funkcja, która dawniej była promowana bardzo silnie, a dzisiaj już sprzedawcy trochę się opamiętali. Jednak jeszcze nie do końca. O ile w przypadku telewizorów wirtualnego surroundu tworzonego z dwóch głośników pod obudową się już tak silnie nie reklamuje, o tyle przy okazji premiery każdej nowej belki głośnikowej słyszymy jakie to cuda potrafi zdziałać nowy, genialny system sztucznego dźwięku przestrzennego.

Chciałbym by to była prawda. By można postawić pod telewizorem jeden, podłużny głośnik i cieszyć się dźwiękiem przestrzennym rewelacyjnej jakości. Ale tak po prostu nie jest. I nawet najbardziej bujne opisy funkcji sprzętu przygotowane przez najdroższych copywriterów tego nie zmienią.

Piano black - stylistyka z piekła rodem

Telewizory, odtwarzacze DVD/Blu-ray, komputery i głośniki. To cztery rodzaje sprzętu, których producenci powinni mieć prawny zakaz używania świecącego, czarnego plastiku. Możecie go znać pod bardziej reprezentatywną nazwą "piano black". Sprzęt zamknięty w takich obudowach lśni w słońcu jak złoto, ma głęboką barwę bliską kolorowi smoły i pasuje do każdego, nowoczesnego pomieszczenia... przez dwie godziny. Niestety po tym czasie zaczyna się na nim zbierać kurz, pojawiają się pierwsze odciski palców podnieconych członków rodziny i czar pryska.

Ostatnimi czasy producenci telewizorów trochę się opamiętali i zaczęli wydawać też panele w innej stylistyce. Nowe Philipsy mają podstawki i obudowy imitujące szczotkowane aluminium, pojawiają się eksperymenty z przeźroczystymi podstawkami itp. Jednak mimo wszystko błyszcząca czerń jest nadal najpopularniejszym wyborem w domowej elektronice. Trochę to dziwnie, biorąc pod uwagę jak pięknie prezentują się białe komputery Apple czy srebrne telewizory Samsunga najnowszych serii. Dlaczego tylko nieliczni producenci mają odwagę odejść od jednego z najgorszych trendów w designie sprzętu elektronicznego ostatnich lat? Czy naprawdę zakurzona podstawka piano black jest czymś na co chcemy patrzeć każdego dnia?

Super płynny obraz... za wysoką cenę

200 Hz, 400 Hz, 600 Hz! Ot tych cyferek można zwariować. Za ich pomocą producenci telewizorów LCD walczą ze smutną przypadłością paneli ciekłokrystalicznych - wolniejszymi matrycami. LCD zawsze gorzej radziło sobie z szybkim ruchem na przykład w transmisjach sportowych czy wartkich scenach filmów akcji. Rozwiązaniem tego problemu miały być systemy poprawiające płynność obrazu przez zwielokrotnianie ilości klatek. U każdego producenta nazywa się to inaczej. Toshiba ma system Active Vision, LG proponuje TruMotion, a Sony Motionflow.

Nazwy są różne, ale rezultat ten sam - sztuczna generacja dodatkowych klatek mająca poprawiać płynność obrazu.

To działa i przydaje się bardzo na przykład w filmach 3D, w których płynność obrazu ma kolosalne znaczenie dla komfortu widza. Ale wbrew temu co sugerują producenci nie jest to technologia pozbawiona wad.

Po pierwsze obraz po takiej obróbce traci swój filmowy charakter i często wygląda jak nagranie teatru telewizji. Efekt jest dziwny szczególnie w przypadku wysokobudżetowych filmów. Obserwowanie bohaterów "Władcy Pierścieni" biegnących przez pola w ten dziwaczny sposób może u wielu widzów wywołać salwę śmiechu.

To jednak kwestia subiektywna. Obiektywnym problemem są artefakty, błędy pojawiające się wokół ruchomych elementów wynikające ze sztucznego zwielokrotniania ilości klatek. Żadnemu producentowi nie udało się jeszcze wyeliminować ich całkowicie. Czasem nieprzyjemne "chmurki" pikseli widać bardziej, czasem mniej, nie ma jednak sensu wierzyć w marketingowy bełkot sugerujący, że tak bardzo przetwarzany obraz będzie idealny.

Co jeszcze nas czeka?

Takich przykładów można by niestety mnożyć jeszcze wiele. Producenci wychwalają swoje produkty ponad niebiosa. To akurat dziwne nie jest. Zaskakujące jest jednak to, że często skupiają się na funkcjach, które ewidentnie nie działają tak jak się je opisuje lub wymagają jeszcze wiele pracy.

Jaki marketingowy bełkot usłyszymy jeszcze w przyszłości? Będzie tego dużo. W roku 2012 usłyszymy zapewne nie raz, że 3D z okularami aktywnymi/3D z okularami pasywnymi/3D bez okularów (niepotrzebne skreślić), to najlepsza, pozbawiona wszelkich wad technologia. Każdy producent będzie promował swoje rozwiązania i wmawiał nam, że 3D jest w nich perfekcyjne.

Za kilka lat zaczną pojawiać się też telewizory w nowej technologii OLED. Niejedne producent będzie wtedy na pewno tłumaczył nam, że to rewolucja na skalę światową. I być może będzie miał nawet rację. Jestem jednak pewien, że spece od marketingu będą sprytnie omijać gigantyczne ceny startowe takich telewizorów.

Ciekawie może wyglądać też walka w sektorze kin domowych. Koncepcja większej ilości głośników (5.1, 7.1) powoli się wyczerpuje. Trzeba będzie wymyślić coś nowego. Pierwsze oznaki tego typu bełkotu widać już ze strony koreańskiego LG.

Funkcje sieciowe zaczną też wchodzić do świata odtwarzaczy Blu-ray. Pierwsze aplikacje już są np. w odtwarzaczach Panasonica. Póki co niestety szału nie ma... mimo że mówi się nam co innego.

Koniec końców jedyne co klient musi zrobić, to dzielić wszystko co mówią mu producenci przez trzy. Im silniej sprzedawca zachwala swój produkt, tym bardziej musimy być krytyczni. Inaczej ten marketingowy bełkot nie wart funta kłaków zrobi nam pranie mózgu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 15
  • 2
  • 4
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • xorock

    Oceniono 1 raz 1

    Zwłaszcza dobry w takiej gadce jest Samsung. Marna jakość, marne produkty w niskiej cenie ale oklepane taką ilością pochwalnego tekstu, płatnych recenzji że ludzie się łapią. Ciekawe jak wytłumaczą się z FULL HD 3D w D6, podobno też 100Hz w poprzednich modelach jest fikcją.

    • alistair-p

      Oceniono 1 raz 1

      @xorock
      Jesli chodzi o 100 Hz ,daje to wyrażna poprawe obrazu w porównaniu do 50Hz,a te 400,czy 600 Hz to oczywisty bajer.Należy kupić plazme ze 100 Hz i po kłopocie.

  • Gość: zdzisław

    Oceniono 2 razy 0

    A ja powiem, że całe to 3D jest do D... A nowersja 2d 3d działa trzy razy lepiej od samego systemu, nie powodując takiego rozmywania krawędzi, brak przeskakiwania między różnymi planami w głąb etc. Czytałem Pańskie "testy" na jednym z blogów i mało co nie padłem ze śmiechu, gdy testując projektor kina domowego stwierdził Pan, że jest uwaga... ZA MAŁO MOBILNY... :D:D:D lub wadą testowanego telewizora była jego WAGA :).

    Powodzenia w odkrywaniu co nowszych ciekawostek.

  • fifa74

    Oceniono 1 raz -1

    "W porównaniu do iPhone'a nowy telewizor Smart TV ma funkcje tak ubogie, że wręcz śmieszne" ?
    Kolejny rąbnięty z sekty na A.

  • tow.janwinnicki

    Oceniono 4 razy 2

    Apple - marketingowy bełkot. Bardzo skuteczny jednak, sądząc po liczbie fanbojów.

  • kotek.jaroslawa

    0

    Niech Sz.P. Autor sprawdzi znaczenie słowa "wsparcie". Bezmyślne tłumaczenie z angielskiego "support" NIE jest mądrym pomysłem. Coś nie tak ze słowem "obsługa"? Trochę rzetelności proszę.

  • t.kuc

    0

    Śmieszne jest powoływanie się na iPhona w kontekście postulatów:
    - otwarta przeglądarka internetowa z obsługą Flasha,
    - wsparcie dla zwykłych klawiatur i myszek,
    - bogata oferta nowych aplikacji, programów użytkowych i gier w sklepie wzorowanym na Apple App Store,
    - pełne wsparcie dla odtwarzania multimediów z USB wraz z polskimi napisami i częstymi aktualizacjami kodeków audio wideo.
    Poza trzecim punktem to strzał kulą w płot ;)

    • obywatelhd

      0

      @t.kuc Zgadzam się, ale możesz chociaż zainstalować tysiące przydatnych gier i programów, możesz mieć funkcje poszerzonej rzeczywistości, dobre wsparcie dla programistów itd. To wszystko mogłoby być też w telewizorach, tylko producenci nie mają po prostu jaj.

      Zresztą iPhone był tylko przykładem. W jego miejsce można wstawić w sumie każdego smartfona z ostatniego roku. Żaden Smart TV nie dorasta im do pięt, pod względem dodatkowych funkcji. I to est naprawdę smutne :)

  • gregviii

    0

    znam rozwiązanie
    zainstalować androida na telewizorach i po problemach jakie autor widzi :)

    a tak poważnie, jak widzę porównywanie gruszek z applem to mi się niedobrze robi. Niech autor wywali z tego tekstu apple/ipad i zastąpi je neutralnymi wyrazami.

    • malvision

      0

      @gregviii

      Mam P50VT30 i tam w środku jest Linux. Panas bardzo często robi aktualizację Viera CAST, ostatnio pojawiła się jakaś gra - ścigałka samochodowa. Jaskółka niby wiosny nie czyni, ale jednak coś już jest... Telewizor porozumiewa się również z Androidem w obie strony (wystarczą Viera remote (pilot w komórce-widzi zarówno telewizor jak i BD oraz iMediaShare-telewizor widzi te multimedia, które masz na Andku).

  • mariohudds

    Oceniono 1 raz 1

    Efekt 'teatru telewizji' znika po kilku dniach oglądania. Nie jesteśmy po prostu przyzwyczajeni do płynnego ruchu i 'efekt kinowy' to dla nas pokaz slajdów.

    • obywatelhd

      Oceniono 1 raz 1

      @mariohudds Dlatego napisałem, że to kwestia bardzo subiektywna. Ale nie każdy się do tego przyzwyczaja. Ja próbowałem wielokrotnie i mi się nie udało nigdy.

      Co do iPhone'a, to był to tylko przykład smartfona. Praktycznie każdy, nowy telefon multimedialny, bez względu na producenta i system, ma obecnie większe możliwości rozbudowy funkcjonalności niż nawet najlepszy Smart TV. I to jest właśnie smutne :)

    • piotrns

      Oceniono 1 raz 1

      @mariohudds
      Zgadza się - efekt "teatru telewizji" występuje, bo ten teatr był nagrywany kamerami telewizyjnymi z 50 obrazami na sekundę, a nie na taśmę filmową z 24 obrazami na sekundę. Tylko dlaczego bardziej płynny i naturalny ruch ma być gorszy od poszatkowanego? Ciekawe, czy przy wprowadzaniu telewizji kolorowej też były takie protesty (kolory wyglądają nienaturalnie, prawdziwa telewizja jest czarno-biała).

  • quiver

    0

    Artykuł dobry i w zasadzie ze wszystkimi postawionymi w nim tezami się zgadzam. Nie podoba mi się tylko bezkrytyczne zapożyczanie angielszczyzny stosowane przez autora.
    Słowo "artefakt" na przykład, oznacza (za "Słownikiem Języka Polskiego PWN):
    1. «coś, co jest dziełem ludzkiego umysłu i ludzkiej pracy w odróżnieniu od wytworów natury»
    2. «struktura komórki lub tkanki właściwa preparatom mikroskopowym, nieistniejąca w żadnym żywym organizmie»
    Natomiast autor bezmyślnie zastosował angielski termin "artifact" używany na określenie zniekształceń bądź błędów sztucznie spowodowanych przez czynniki, takie jak przetwarzanie czy obróbka.

    • Gość: mik

      0

      @quiver
      Artefakt (wersja polska) jest faktycznie słowem zapożyczonym z angielskiego w tym znaczeniu, natomiast jest tak popularny i jednoznaczny, że spolszczenie tego słowa brzmiałoby sztucznie i zabawnie jak 'zwis męski'.

  • longinus13

    Oceniono 1 raz 1

    Konwencjonalna TV umiera. Właściwie nie wiadomo w jakim kierunku to pójdzie, bo coraz więcej młodych ludzi nie widzi sensu w konsumowaniu wiadomości podsuwanych im przez innych.
    www.usenet.info.pl

  • nemo80

    0

    "Ot tych cyferek można zwariować"???? No to ZWARIOWAŁEM!!!

  • lotto_1

    0

    Nie mam telewizora.

  • jajestemnajwazniejszy

    0

    Brak jest możliwości sterowania zewnętrznymi dekoderami sat/kablowymi.

  • Gość: handlarz Troli

    0

    Ma tv samsunga i jestem bardzo zadowolony, odtwarzanie filmów ful hd z twardego dysku wyśmienite. Tv potrafi zdekodować dźwięk 5.1 -bajka. Technologia ulepszania obrazu jest ciekawą funkcja jak mamy bardzo złą kopie odtwarzanego materiału-typu kasety vhs przegrane do formy cyfrowej. Tv internet -ipla tuba you tube wptv, vimeo, często przeglądane. 3D w tv jest technologią zbyt młodą, pomimo że technika obrazowania przestrzennego -stereoskopia, ma ponad 170lat dlatego nie ma co się czepiać.
    To jest MARKETING, czy to kupisz płatki owsiane czy samochód, zawsze będzie zachwalanie i wmawianie dlaczego to jest lepsze od tego.

  • mille666

    0

    UE46D7000:

    flash działa, klawiatura dostępna na ebay również, konwersja z 2d do 3d zaskakuje pozytywnie, choć autor sponsorowany przez apple ma zwichnięte spojrzenie na świat, to chyba nie korzystał z samsung store, brak jedynie dennego formatu mov /apple'a/, którego nikt rozumny nie używa, płynności obrazu nic zarzucić nie można, w przeciwieństwie do kanałów "HD" rodzimych nadawców, jak i wadliwym produkcjom - właśnie samsung jako jedyny udowodnił, że funkcja smart działać potrafi, lecz najwidoczniej nie wpadł na pomysł sponsorowania GW... poza tym nie seria, a rok produkcji determinuje rozwiązania technologiczne zawarte w tv...

  • kazimierz

    Oceniono 1 raz -1

    Nie bardzo rozumiem co autor chciał właściwie powiedzieć poza tym, że Apple jest mistrzem świata i okolic...

    Na Samsungu serii D8000 jest przeglądarka, możliwość podłączenia myszki i klawiatury (ze wsparciem grupy samygo). Są darmowe wypożyczalnie VOD. Jest FB, skype, picassa, YT.
    Co właściwie powinno jeszcze być? Ideałem byłby system rozpoznawania mowy, reagowania na polecenia głosowe (ciekawie jak by to miało działać w trakcie głośnej sceny), zintegrowana konsola i - pytanie - co jeszcze?
    Telewizory 3D muszą wypchnąć z siebie 200Hz by odtworzyć dla każdego oka po 100Hz (piszę o technologii migawkowej). Dla poprawy dynamiki (MotionPlus czy jak to się u innych Producentów nazywa) stosuje się interpolację klatek (w serii D8000 do 800Hz). Proszę Państwa, to po prostu działa. Nie można się spodziewać, że z obrazu SD zrobi FullHD, ale działa.
    Co do kin domowych - człowiek ma dwoje uszu. Z dokładnością do basów, które odczuwamy całym ciałem, mnożenie głośników faktycznie nie ma sensu. Zatrzymałem się na etapie 5.1 z subwooferem pod kanapą i nie mam w planach nigdy multiplikować ilości kolumn. To po prostu bez sensu. Soundbar z wycelowanymi rozbieżnie głośnikami też jest dobrym rozwiązaniem - nie rozumiem jego krytyki.

  • radeberger

    Oceniono 1 raz 1

    Co do "Piano Black" - dawno, dawno temu wymyślono technologię.. dynamicznego ścierania kurzu. Polega ona na wzięciu (nazwijmy ją roboczo) ściery i przetarciu powierzchni. Działa nawet na ślady po paluchach!

    • Gość: lesio

      Oceniono 1 raz 1

      @radeberger
      Ale autor co najwyżej mógłby iścierki by apple użyć. Bo tylko iścierka ma odpowiedni emejzing, nie kaleczy dłoni, ma specjalny rewolucyjny ficzer usuwający kurz z oczyszczanej powierzchni i co najważniejsze daje +10 do lansu na dzielni.

  • Gość: TroC

    Oceniono 1 raz 1

    TV LCD powinien potrafić idealnie odtwarzać obraz z komputera puszczony przez HDMI - jak monitor komputerowy. Tzn. bez przeskalowywania jeśli z kompa wychodzu 1920x1080, bez zniekształceń (np. naprzemienne paski szerokości 1 piksela czarne i czerwone powinny być ostre jak brzytwa a nie rozmazane)
    Nie wiem czy chodzi tutaj o uniemożliwienie wykorzystywania TV LCD jako dużego monitora, ale jak na razie wiekszość TV LCD ma ogromne problemy z poprawnym odtwarzaniem obrazu z komputera bez zniekształceń.

    Internet @ TV ? Tylko z podpiętego komputera i z radiową myszką i klawiaturą. Funkcje internetu wbudowane w TV są do bani.

    100Hz nie przeszkadza na filmach - trzeba się tylko do tego przyzwyczaić - trwa to około miesiąca - teraz za to, nie mogę oglądać filmów bez 100Hz - bo wydaje mi się, że cały obraz miga i skacze. To kwestia przyzwyczajenia się.

    4K - czekam niecierpliwie na panele i filmy robione w 4x wiekszej rozdzielczości niż HD. Pierwsze TV już pojawiły się, niestety na razie nie ma materiałów w takiej rozdzielczości (oprócz paru demo z youtube)

  • k.osiara

    Oceniono 1 raz 1

    Mam plazmę samsunga 50'' i jestem super zadowolony. Mam gdzieś SMART_TV. Najważniejsze, że odtwarza filmy 3d SBS (Side-by-Side), czyta wszystkie formaty dzwieku i obrazu oraz mkv. Czyli w praktyce wystarczy podlaczyc dysk i ogladamy filmy normalnie z pliku. Oczywiscie jest takze obsluga napisow. Niestety nie mozna wybierac sciezki dzwiekowej z mkv,czyli jak ktos jako pierrwszy jezyk da ruski, to bedzie problem. To sa wazne funkcje, a nie belkoty o SmartTV. Nigdy nie kupilbym telewizora Sony, bo tam te ich smieszne DRMy powoduja, ze chec obejrzenia filmu z wakacji nakreconego wlasna kamera i obrobionego na kompie konczy się napisem - twoj film pochodzi z nieznanego zrodla. Tyle w temacie.

  • wesus

    0

    Co do dzwięku surround z tv , to można osiągnąć dobry efekt. Pokazało to Mitsubishi w modelu lt-46164 dostępnym na rynku amerykańskim.
    Także widgety na rynku amerykańskim są dostępne do LG, Panasonica i Mitsubishi w ich appstore (pewnie reszta firm też ma swoje). Aplikacje te piszą niezależne firmy, więc nie wiem skąd pretensje do producentów tv

  • piotrns

    Oceniono 1 raz 1

    Technologia 100 Hz, 200 itd. nie ma na celu walki z bezwładnością LCD! Przecież generowanie dodatkowych obrazów (poza standardowymi 50 na sekundę) nie miałoby żadnego sensu, gdyby LCD nie mógł ich pokazać. A gdyby miał taką straszną bezwładność, to by nie mógł... Ta technologia ma sprawić, że ruch jest bardziej płynny.

  • gdy_gdy

    Oceniono 1 raz 1

    znowu GWno wymyśliło fantastyczny sposób na zwiększenie wyświetlanych reklam - podwójne linki - aby dostać się na dany link, najpierw wchodzimy na stronę pośredniczącą a dopiero potem na docelową - ciekawe co te żydy wymyślą aby zwiększyć licznik odsłon...

  • polujacy_na_kaczki

    0

    Autor myli pojęcie Smart TV z dowolnym, nowoczesnym telewizorem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jesteśmy już na Facebooku! Lubisz nas?