Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
AFP/GETTY IMAGES/JACQUES DEMARTHON
Transmisja była nadawana w rozdzielczości Full HD, wykorzystując okulary działające w systemie sekwencyjnym, czyli potencjalnie chyba najlepszą z wykorzystywanych technik tworzenia obrazu 3D. Nie jestem wielkim miłośnikiem tenisa, ale czasami nawet w tenisie zdarzają się ciekawe momenty (vide Venus Williams). Wracając jednak do samego 3D - tenis w 3D prezentuje się ciekawiej, nabiera głębi, ale po krótkim czasie miałem jednak wrażenie oglądania zwykłego obrazu 2D. Pierwsze wrażenie po nałożeniu opkularów jest ciekawe, ale dość szybko mija.

Już przy premierze filmu Avatar 3D zauważyłem, że coś jest nie tak z tym 3D. Przy transmisji z tenisa mam już pewność. Sama technologia 3D jest bardzo dobra (zwłaszcza ta sekwencyjna wykorzystywana przez plazmę VT20 Panasonika), ale... czegoś mi tu brakuje. Okazuje się, ze problem tkwi w źródłach. Żeby zrobić powalający na kolana film 3D trzeba myśleć w 3D. Inaczej się nie da. Do tej pory operatorzy i twórcy filmowi na całym świecie przez lata przyzwyczajeni do filmowania w 2D mają teraz problem. Trudno jest się przestawić na zupełnie inne myślenie obrazem 3D. Realizatorzy muszą przy każdej scenie pomyśleć, jak pokazać daną sekwencję, by robiła jak największe wrażenie na widzu. Oczywiście w przypadku relacji na żywo, trudno tego dokonać, ale w retransmisjach oraz przy pracy nad filmami fabularnymi w 3D da się to z pewnością zrobić (chociaż wymaga to znacznie więcej wysiłku).

W 3D najlepiej sprawdzają się obrazy, które są tworzone "do widza", a nie "od widza". Z całego pokazu Rolanda Garrosa w 3D największe wrażenie zrobiła na mnie piłka tenisowa lecącą z duża szybkością w moim kierunku. Odruchowo odchyliłem się do tyłu, mimo że już nieraz oglądałem filmy trójwymiarowe. Takich scen musi być więcej - 3D musi wciągać widza w ekran, a nie tylko dawać mu efekt głębi, który po jakimś czasie przestaje się zauważać (tak było w Avatarze - warto chociażby zobaczyć, że powietrzna bitwa w 3D nie robiła już wielkiego wrażenia po dwóch godzinach oglądania w okularach).

W 3D najlepiej sprawdzą się dynamiczne filmy akcji i montaż rodem z MTV. Jeżeli realizatorzy zapewniają jedynie obraz 3D, który nie wychodzi do widza, to wzrok szybko przyzwyczaja się do takiego obrazu i nie widzi się w tym nic nadzwyczajnego.
Tenis co prawda nie jest zbyt dobrym materiałem na 3D. To sport dość statyczny. Według raportu Screen Digest branżę ma napędzać piłka nożna, futbol amerykański, golf oraz tenis. Piłka nożna byłaby ciekawsza z perspektywy 3D. Ale... to nie w samej naturze sportu tkwi problem, lecz w sposobie jego pokazywania. Relacja tenisowa była przekazywana w 3D, ale mentalnie dalej była robiona w 2D. Gdyby ten mecz tenisowy przemontować, dać więcej zbliżeń (3D wtedy zdecydowanie daje lepszy efekt, dało się to zauważyć w tej relacji), ujęć en face, błyskawicznych cięć...wtedy technologia 3D z pewnością ujawniłaby w pełni swoją siłę. A tymczasem relacja była niezwykle statyczna - w głównej części pokazywana z dalszego planu.... Wtedy efekt 3D kompletnie się gdzieś zatracał...
Mamy więc dopracowaną trójwymiarową technologię wyświetlania. Jednak sukces 3D zależeć będzie od odpowiednio zrealizowanych filmów i transmisji sportowych, których twórcy muszą porzucić myślenie 2D i zaczną myśleć trójwymiarowo. Twórcy do boju... w 3D.

Obecnie Panasonic wraz ze stacją Eurosport umożliwia obejrzenie w Polsce turnieju tenisowego French Open Roland Garros, który transmitowany jest na żywo w 3D. Eurosport przekazuje sygnał 3D za pośrednictwem satelitów do telewizorów plazmowych 3D Panasonic VT20 ( na sierpień Panasonic zaplanował premierę pierwszego na rynku 65-calowego telewizora 3D), do sklepów w całej Europie.
- powiedział Laurent Abadie, CEO i prezes firmy Panasonic Europe.
W Polsce możesz obejrzeć tenis w 3D w sklepach Media Markt i Saturn. Pełną listę znajdziesz w artykule Turniej Rolanda Garrosa w Polsce... w jakości 3D.
Mariusz Koryszewski
Ocena:
15 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane