Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Fot. namegoogle
Kto z Was kiedykolwiek uważnie analizował Narzędzia językowe Google? Ja nie. A szkoda - wówczas wcześniej odkryłabym, że wyszukiwarkę można ustawić także w języku Elmer Fudd, Bork Bork Bork, hakerskim oraz pirackim.
Pararotacyzm polega na niewymawianiu głoski "r". Na tą właśnie "niedyspozycję logopedyczną" cierpiał Elmer Fudd. Postać znana głównie z tego, że toczył wojny z Królikiem Bugsem. Tak - chodzi o tego pana z flintą. Na jego cześć Google wprowadził specjalną wersję językową swojej wyszukiwarki.

Dzięki temu można wyszukiwać przyciskiem Szczęśliwy tłaf, Obłazy czy Głupy.
Bork, Bork, Bork to okrzyk bojowy szwedzkiego kucharza z Mupettów. Podobno tuż przed triumfalnym wyrzuceniem w powietrze swoich kuchennych utensyliów wygłasza właśnie te trzy słowa. Nie będę kwestionować, możliwe. W wersji Google Bork, Bork, Bork możemy zatem Szłukać z Google wśród łobrazów albo uważać, że ma się Szczynśliwy Traf.

Za tłumaczenie języka hakerskiego nie będę się porywać, ponieważ nie jestem hakerem. Natomiast wygląda on tak:

Język piracki jest już trochę bardziej zrozumiały. Korzystając z pirackiego interfejsu wyszukiwać można Malunki, Załogę, skorzystać z Lepszej Lunety czy Złapać falę odpływu.

Chociaż moim ulubionym udziwnieniem na bazie Google w dalszym ciągu pozostaje Mystery Seeker - wyszukiwarka, która pokazuje wyniki wyszukiwania osoby szukającej przed nami.
Joanna Sosnowska
Ocena:
7 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX