Jeśli ktoś myśli, że przedmiot martwy nie może być celebrytą, to chyba nigdy w życiu nie widział kolejki podnieconych fanów czekających całą noc, by spotkać się z nowym iPhonem. Niektóre gadżety są tak "trendi", że ich projektanci nie mogą opędzić się od groupies. Jak się okazuje, elektroniczny celebryta nie musi być nawet gotowym produktem. Może być tylko jego częścią. Tak jak pancerne szkło Gorilla Glass.
Gorilla Glass to produkt amerykańskiej firmy Corning Incorporated. Zajmuje się ona szkłem, ceramiką i materiałami pochodnymi od ponad 160 lat. W 1851 roku założył ją Amory Houghton. Wtedy firma nazywała się Bay State Glass i zajmowała chociażby tworzeniem szklanych obudów dla żarówek Thomasa Edisona. W kolejnych latach Corning rozwinął skrzydła w czasie II Wojny Światowej, w 1968 roku stworzył najbardziej odporne na uszkodzenia szyby samochodowe, później wydajniejsze światłowody, aż w końcu substraty dla telewizorów LCD Sharpa. Dzisiaj producent rozwija technologie OLED i LCD, a jego produktów używa każdy, kto w ma w kieszeni telefon komórkowy HTC ChaCha, LG Optimus, Samsung Galaxy S, tablet Amazon Kindle Fire czy jedno z kilkudziesięciu innych urządzeń chronionych szkłem Gorilla Glass.
To właśnie "Goryle Szkło" jest obecnie jednym z najbardziej znanych i najlepiej rozpoznawanych produktów tej firmy. Corning eksperymentował z chemicznie wzmocnionym szkłem już w roku 1960 podczas projektu "Muscle". Doświadczenia zdobyte w tamtym okresie przydały się kilkadziesiąt lat później. W roku 2006 ktoś bardzo sprytny sięgnął do szuflady pełnej innowacyjnych koncepcji i wyjął z niej rozwiązanie idealne dla rynku przenośnych urządzeń elektronicznych i RTV. Gorilla Glass zostało bowiem stworzone w jednym celu - by być cieńsze, bardziej przeźroczyste i odporne na uszkodzenia mechaniczne niż inne szkła. I takie właśnie jest.
Na powyższym filmie widać tegoroczną prezentację Gorilla Glass 2, najnowszej edycji pancernego szkła Corninga. Jest ono o 20% cieńsze niż dawne wersje, zachowując jednocześnie taką samą wytrzymałość jak dotychczas. Tafle szkła o grubości nawet 0,5 milimetra (cztery razy tyle co grubość ludzkiego włosa) są produkowane w amerykańskim Harrodsburg (Kentucky) i japońskim Shizuoka. Corning utwardza szklany substrat umieszczając go w kąpieli solankowej o temperaturze 400 stopni Celsjusza. Mniejsze jony sodu opuszczają szybę robiąc miejsce dla większych jonów potasu. Gdy szkło stygnie, jony utwardzają je.
Gorilla Glass odróżnia się od innych szkieł budową, która sprzyja głębszej penetracji powierzchni przez jony, a to znaczy, że materiał znosi mocniejsze uderzenia i głębsze zadrapania
- mówi Donnell Walton, inżynier Corninga i opisuje to co już znamy - szkło odporne na uszkodzenia, a jednocześnie cienkie, lekkie i przyjazne środowisku. Takie, które przetrwa kontakt z betonowym chodnikiem, noszonymi w kieszeniach kluczami, monetami czy ostrzem noża.
Dzisiaj Corning może pozwolić sobie jednak na snucie bardziej efektownych planów. Rok temu producent pokazał ciekawą wizję "szklanej przyszłości". Film "A Day made of glass" ("Dzień ze szkła") wyświetlono na kanale Corninga ponad 17 milionów razy.
Po roku od tamtej prezentacji sporo się zmieniło. Gorilla Glass stało się o wiele bardziej popularne i lepiej rozpoznawane. To ogromny sukces producenta, któremu z nudnych procesów chemicznych i (nie)zwykłego szła stworzył coś, co jest nie tylko praktyczne, ale i „cool”.
Gorilla Glass jest obecnie wykorzystywane przez 30 największych producentów w setkach produktów i ponad 600 milionach urządzeń
- czytamy przechwałki w oficjalnym FAQ producenta. Przy takiej bazie produktowej ewentualna konkurencja będzie miała dość twardy orzech do zgryzienia, przy próbie zaatakowania lidera. Tacy śmiałkowie wychylają się już zza rogu. Póki co dość nieśmiało. Technologią konkurencyjną dla Goryla jest smok - Dragontrail. Produkt japońskiej firmy Asahi Glass został zaprezentowany w styczniu zeszłego roku. Materiał był sześciokrotnie bardziej wytrzymały niż zwykłe szło. Bez większego problemu wytrzymywał nacisk o wadze 60 kilogramów i uderzenie młotkiem.
Problem w tym, że nawet jeśli „smok” brzmi groźniej niż „goryl”, to szkła Dragontrail nie znajdziemy w najbardziej popularnych urządzeniach. W tym samym czasie Gorilla Glass rośnie w siłę. Wygląda na to, że póki co pancernemu celebrycie Corninga nikt nie zagrozi, więc producent nabiera rozpędu i snuje kolejne wizje przyszłości naszpikowanej swoimi wynalazkami. Rok po poprzedniej prezentacji, firma udostępniła film „A Day Made of Glass 2”. Jest w sieci dopiero od kilku dni, a już odtwarzano go prawie 270 tysięcy razy. Nowa wizja przyszłości jest jeszcze bardziej odważna. Corning marzy o świecie, w którym szklane ekrany dotykowe są obecne nie tylko w tabletach i komórkach, ale także lustrach, szybach samochodowych (ze zmienną przeźroczystością), a nawet na całych ścianach.
Wizja imponująca, chociaż raczej jeszcze dość odległa. Nieco szybciej będziemy mogli kupić telewizory ze wzmocnionymi szybami. Corning właśnie połączył siły z Samsungiem w celu stworzenia nowych wyświetlaczy OLED z Gorilla Glass. Mają one być nie tylko bardziej wytrzymałe, ale też szybsze i z lepszym obrazem. Niedawno producent chwalił się też 82-calowym ekranem dotykowym pokrytym nieco grubszą wersję swojego pancernego szkła.
Jak każdy celebryta, także Gorilla Glass lubi pokazywać się w mediach. YouTube jest pełen filmów prezentujących wytrzymałość tych szyb. Wiele z nich nakręcili sami użytkownicy, torturujący swoje komórki i tablety za pomocą kluczy i noży. O Gorylu mówi się dużo, a jego sława rośnie. Ciekawe tylko kiedy pojawi się inny "zwierzak", cieńszy i jeszcze bardziej imponujący, który zrzuci go z piedestału? Póki co wygląda na to, że mu to nie grozi.
Dragontrail jest w xperi active ale cena ... czekam aż spadnie a gorilla np. defy która jest koszmarnie awaryjna no i we wchodzącym na rynek galaxy xcover S5690 ciekawe kiedy będzie dostępny w Polsce ?
Ogólnie wybór "solidnych" smartfonów jest mizerny ...
bamberyla
Oceniono 1 raz
1
Mój niespełna dwuletni synek dał radę i na wyświetlaczu z Gorilla Glass mam dwie paskudne rysy... ale co zrobił z telefonem, nim go mi dumnie wręczył, nie wiem :)
Gość: Histo
Oceniono 7 razy
-1
Apple wylansowało ten produkt, ta technologia była zaniechana, dopiero na potrzeby iPhona została użyta na szeroką skalę.
fallenartist
0
@Gość: Histo
Potwierdza to m.in. biografia Jobsa i rozbiórka iPhona przez iFixit. No ale jak nie ma czegoś na Wikipedii to i w GW nie będzie... :)
rojberek
0
Ja tam swoją "gorillę" pokonałem bardzo szybko, za pierwszym upadkiem smartphone'a :-)
pit_sam_pras
0
Gorilla Glass... porysowany plastikowym deklem od obiektywu. Takie to "wytrzymałe"...
dfgfdg
Oceniono 3 razy
1
Szkoda tylko ze iphone wcale Gorilla Glass (tego oryginalnego) nie posiada.
fallenartist
Oceniono 1 raz
-1
@dfgfdg
To że się tym nie chwali, nie znaczy, że nie posiada: "The front glass panel of the iPhone is reported to be constructed of Corning Gorilla Glass" — www.ifixit.com/Teardown/iPhone-4-Teardown/3130/3 BTW, Apple nie chwali się markami podzespołów. Dlaczego?
duza_pyra
Oceniono 2 razy
0
@fallenartist
Ciekawe zatem, dlaczego również Corning nie chwali się stosowaniem jego produktów w tak uwielbianych tu i ówdzie produktach Apple?
Źródło: www.corninggorillaglass.com/#products-with-gorilla
Odpowiedź jest tylko jedna: IPhony i IPady nie mają Gorilla Glass, tylko, jak samo Apple się chwaliło "szkło wykorzystywane w śmigłowcach bojowych". Skutek jest tego taki, że z reguły wystarczy jedna gleba, aby z Ajfona zostało wspomnienie działającego sprzęta. I nie pomagają tu ani fabryczne bumpery, ani inne kondomy sprzedawane za ciężkie pieniądze fanbojom wierzącym w to, ze Apple nie szczędziło środków na to, aby ich produkty były najlepsze z możliwych :)
robur.zabojca.kur
0
Mi w iphonie 4 wystarczyło ponosić telefon kilka dni w kieszeni i pojawiła się dosyć głęboka rysa o długości kilku mm. Dodam, że nie nosiłem tam nic oprócz telefonu, także szkło zostało pokonane przez ziarenko piasku...
marek2704
0
Filmiki Corninga to po prostu technologiczna przyszłość w jakiej chciało by się żyć - ale... ale o ile cienkie, interaktywne smartfony, tablety, ekrany, stoły dałoby się może zrobić w rozsądnym czasie, to co z zasilaniem - największą, niepokonaną dotąd piętą achillesową dzisiejszej elektroniki...