Skomentuj:
Komentarze (23)
-
1. Przez ponad dwa lata trwały tajne negocjacje, bez konsultacji, bez ujawniania dokumentów. Tylko dzięki przeciekom opinia publiczna wiedziała, o czym rozmawiają twórcy ACTA. Po oficjalnym ujawnieniu porozumienia rozpoczęto starania o jak najszybsze podpisanie ACTA, przy możliwie małej liczbie etapów, konsultacji itd.
2. Przemysł amerykański od początku wiedział o negocjacjach ACTA więcej, niż przemysł europejski i organy unijne.
3. Parlament Europejski dwa razy sprzeciwił się sposobowi wypracowywania porozumienia. Europosłowie podpisali stosowne oświadczenie pisemne i uchwalili rezolucję, domagając się przejrzystości.
4. Tryb prac nad ACTA krytykował Europejski Inspektor Ochrony Danych (EDPS).
5. Eksperci akademiccy wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat wskazywali wady ACTA. Komisja Europejska i Rada nigdy się do nich merytorycznie nie odniosły. Warto wspomnieć ekspertyzy opublikowane przez Washington College of Law oraz Uniwersytet Leibniza w Hanowerze.
6. Jeszcze przed opublikowaniem szkicu ACTA, w Meksyku, zorganizowano jedno publiczne spotkanie dotyczące porozumienia. Doszło tam do groteskowej sytuacji wyproszono osobę relacjonującą spotkanie na Twitterze. Nawet publiczne wydarzenie dotyczące ACTA były utrzymywane w atmosferze tajności.
7. Organizacje lobbujące za ACTA poprosiły w liście Jerzego Buzka, aby nie kierować ACTA do weryfikacji przez Trybunał Sprawiedliwości. Dlaczego? Czyżby lobby bało się procesu, który ma zapewnić zgodność porozumienia z unijnym prawem?
8. Wycieki Wikileaks ujawniły, że intencją stworzenia ACTA było pominięcie międzynarodowych organizacji, jak WIPO lub WTO, w których istniała opozycja w postaci krajów rozwijających się. -
Gdzie jest guzik "zgłoś artykuł do usunięcia"?
-
Ale bzdura,
Ciekawe ile Ci za to zapłacili pismaku.
Poprzyj ACTA i spróbuj coś w swoim artykule na amerykańców napisać, dobiorą Ci się do dupska w 10 minut.
Pozdrawiam serdecznie. -
A rząd to kilkudziesięciu deb*li... W Polsce prawo sprawuje Unia Europejska, przez co nasza konstytucja pierwsza w Europie a druga na świecie schodzi na dalszy plan... Jeśli ACTA zostanie podpisane możliwe że już nie tylko cyberataki zaczną być popularne ale również inne... Oczywiście rząd nie liczy się z tłumem niezadowolonych osób, dla nich liczą się pieniądze... Sam staram się oszukiwać państwo Polskie na każdym kroku ponieważ to jest straszne co robi nasz rząd... Jeśli nawet ACTA wejdzie to znajdę sposób żeby państwo oszukać ponieważ Rosja jest niedaleko a nielegalne gry rozejdą się na rynku jak świeże bułeczki... Ogólnie rzecz ujmując Polska jeśli ma "to" podpisać to ja chcę żeby się znalazło legalne oprogramowanie po cenie rozsądnej czyli - "windows" 25 złoty, gry 10 złoty, muzyka 5-8 złoty, programy 15-20 złoty - dotyczy nowości) w tym momencie każdego stać przy tych zarobkach gdzie każdy dostanie 1500 PLN a sejmowe świnie 4000+ PLN... I jeszcze jedno nawet jak płyta będzie kosztować 100 złoty to złoży się na nią 10 osób i te 10 osób sobie skopiuje... CD-keye i tak będą na Rosyjskich stronach tak samo jak cracki i całe to ACTA można będzie wyrzucić do kosza... Nazywacie anonimowych terrorystami? To jak nazwiecie Tuska - tyran, kretyn, złodziej? Inne określenia przychodzą mi do głowy... Jednak wszystkie konta pana Donalda powinny być ujawnione a już mi się obiło o uszy że mogą być a sam jak szybko był premierem to nim nie będzie i z całą pewnością skończy to się dla niego bardzo źle... W sprawach polityk vs zwykła osoba zawsze racje ma zwykła osoba... Pozdrawiam Megu/Luka/L2
-
Ten artykuł to już nie manipulacja (nie mówiąc już nawet o przyzwoitości), to fobia w czystej postaci. Autor ma zwidy tłumu z pochodniami i widłami, palącego samochody i wybijającego szyby. Panie Urbanowicz, może od razu Pan napisze, że to faszyści i antysemici i sprawa będzie jasna? Starą metodą Wyborczej w nagłówku umieszcza się jakiś epitet o negatywnym wydźwięku - "chaotyczne ataki". Atak Anonymus był zaplanowany, zapowiedziany i sprawnie przeprowadzony, polskie służby okazały się bezradne. ACTA i tryb jej wprowadzenia budzi wiele zastrzeżeń nie tylko internautów, ale prawników i organizacji zajmujących się prawami człowieka (rzetelna analiza np. tu www.rp.pl/artykul/64143,796491-Ratyfikacja-ACTA--sa-powody-do-niepokoju.html lub tu www.rp.pl/artykul/9160,795400-Porozumienie-ACTA-godzi-w-wolnosc.html). Pańskie straszenie potencjalnych uczestników protestu policją jest śmiechu warte, bo strony policji, ABW, CBŚ jak na razie same padły po ataku i leżą do tej pory. Podobnie zresztą jak serwis VaGla.pl, którego autor wczoraj przekonywał na łamach Wyborczej, że to nie atak hakerów. Rzeczywiście, niezły żart - stworzyć serwis i udawać, że jest zhakowany, a potem w ogóle go wyłączyć. To po co go utrzymywać? To taka sama sytuacja jak z Grasiem, który zapewniał, że to efekt ogromnego zainteresowania rządowymi stronami i dziwnym trafem zaraz po tej wypowiedzi jego strona też padła.
Czysty PRL - zaprzeczać oczywistym faktom za wszelką cenę, do upadłego. -
Rozumiem, że autor tego artykułu ma gdzieś wolność słowa w internecie. Gratulacje.
-
Anonymous - mają rację.
-
Hej btw - tutaj znajdziecie info dlaczego megaupload padło - bo chciało otworzyć legalny interes konkurencyjny wobec apple, sony innych sponsorów ACTA: techcrunch.com/2012/01/24/was-megaupload-targeted-because-of-its-upcoming-megabox-digital-jukebox-service/
-
Artykuł do bani, ale wspieram Anonymous!
-
Nie rozumiem jaki cel mają te stronnicze artykuły. Wszyscy internauci i tak wiedzą kogo popierają i takie wpisy nic nie zmienią a więc są bezcelowe . Na szacunek trzeba zasłużyć. Anonymous broniąc naszych praw na ten szacunek zapracowali.
-
Autor się chyba myli. Autor chyba nie zdaje sobie sprawy, że gdyby policja jakiegokolwiek państwa mogła "wyłapać" Anonymous, zrobiłaby to już dawno. Na razie tylko bezsilni politycy próbują aresztować ludzi za noszenie maski Guya Fawkesa .
-
Tym ćwokom posłom na Wiejskiej wydaje się że oni są bardziej unijni jak cała Unia Europejska.
Dobrze że Anonimowi przypomnieli tłukom gó...zjadom w cywilu,
a ministrom z naszego wyboru,
że Polska to MY wyborcy,
a nie ich sitwa. SKORUMPOWANYCH POLITYKÓW -
"To nie powstanie, to nie rewolucja. To co najwyżej zamieszki niezadowolonych, którzy wybiją kilka szyb, spalą jakiś samochód i wrócą do domów w poczuciu, że zrobili coś ważnego. A ponieważ można wyśledzić źródła ataków prowadzonych za pomocą „działa orbitalnego”, tam wyłapie ich policja."
KOŃCZ WAŚĆ WSTYDU OSZCZĘĆ!
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX










