Gazeta.pl > Technologie >  Opinie

Ekran w soczewce kontaktowej - na ile jest to realne?

Szymon Adamus
19.01.2012 08:41
A A A Drukuj
Soczewka kontaktowa z ekranem Soczewka kontaktowa z ekranem
Wizja wyświetlania obrazu komputerowego na własnych oczach jest obecna w pop kulturze od dawna. W 1984 roku Arnold Schwarzenegger obserwował swoje ofiary elektronicznymi oczami terminatora. W 1988 roku bohater filmu "Oni żyją" Johna Carpentera widzi prawdziwe oblicze opanowanego przez obcych świata przez szkła elektronicznych okularów przeciwsłonecznych. W 1995 roku major Motoko Kusanagi z "Ghost in the shell" wpina się do sieci przez implant w mózgu. I wreszcie w tym roku, w filmie "Mission: Impossible - Ghost Protocol" jeden z agentów IMF używa soczewki kontaktowej z ekranem. Wbrew pozorom nie jest to wyłącznie fantastyka naukowa.

Najpierw okulary

Podczas niedawno zakończonych targów CES 2012 mogliśmy rzucić okiem na okulary Lumus DK-32. Wyglądają dość futurystycznie, ale to dobrze, bo takie też są ich funkcje. Głównym zadaniem tych szkieł nie jest poprawa wzroku czy osłona przed promieniami słońca. Producent chce przenieść nas dzięki nim w świat rzeczywistości poszerzonej obserwowanej bez konieczności podnoszenia przed siebie komórki czy tabletu. Wystarczą okulary wyświetlające obraz na swoich szkłach.

Lumus DK-32

W przypadku produktów wspomnianej firmy do wyświetlania obrazu wykorzystywane są mini projektory umieszczone w bocznych fragmentach oprawek. Dwa osobne projektory pozwalają na wyświetlenie obrazu o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli dla każdego oka. System może pozwolić na pokazanie treści 3D. Obraz widoczny w okularach przypomina 87-calowy ekran obserwowany z około 3 metrów. Z tą różnicą, że mamy go na głowie i podczas używania możemy swobodnie się poruszać - szkła okularów są przeźroczyste.

Lumus to jednak nie jedyna firma zajmująca się rozwojem takiej technologii. Za 200 funtów (mniej więcej 1000 zł) można kupić chociażby „ekran” Vuzix iWear 280 zakładany na głowę w postaci okularów. W tym przypadku mowa jednak o wyświetlaczu zasłaniającym nam resztę świata. Aplikacje rzeczywistości poszerzonej wymagałyby zastosowania dodatkowej kamery. I to też ma w ofercie Vuzix. Ot chociażby model iWear VR920 z ekranem i sprzedawaną dodatkowo kamerą do Augmented Reality (AR).

iWear VR920

Takich konstrukcji będziemy mogli niedługo oglądać więcej. Produkty takie jak Sony HMZ-T1 czy Sensics Smart Goggles wydają się odświeżać znaną sprzed lat modę na ekrany w postaci hełmów i okularów. Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak przeniesienie obrazu na soczewkę kontaktową.

 

Prawie gołym okiem

Zanim obraz komputerowy będziemy obserwowali gołym okiem dzięki wszczepom w mózgach, nasze gałki oczne będziemy mogli „ubrać” w elektroniczne soczewki kontaktowe. Wizja czegoś takiego jest już dość silnie ukonstytuowana w świadomości fanów elektroniki. Soczewki z ekranami pojawiają się w książkach i filmach. Na szczęście nie tylko tam. Swoją drogę znalazły też do laboratoriów. Nad bionicznymi oczami pracują chociażby badacze z Uniwersytetu w Waszyngtonie. Udało się im już nawet stworzyć soczewkę wyświetlającą jeden piksel.

Wyświetlenie pierwszego piksela było zdecydowanie najtrudniejsze. Przejście dalej, od 1 do 10 pikseli, będzie już znacznie łatwiejsze

- powiedział doktor Babak Parviz pracujący nad projektem na wspomnianym uniwersytecie.

Póki co technologia jest dopiero w fazie wstępnej, ale możliwe, że pierwsze elektroniczne soczewki kontaktowe pojawią się za około dziesięć lat. Naukowcy wiedzą już (mniej więcej) jak to zrobić. W procesie samoorganizacji płyn ze swobodnie poruszającymi się w nim pikselami jest wlewany między dwa kawałki szkła. Przylega do umieszczonej między nimi płytki obwodu i tworzy siatkę wielu pikseli.

soczewki VR - Samoorganizacja

Teraz potrzebna jest tylko miniaturyzacja innych podzespołów (np. radia do komunikacji bezprzewodowej, by można było wysyłać obraz do soczewki) i oczywiście wiele lat pracy nad udoskonaleniem prototypów.

 

Facebook na ulicy

Po co to wszystko? By przenieść nas w świat prawdziwej rzeczywistości poszerzonej. Obecnie aplikacje AR możemy włączać na przykład na telefonach komórkowych. Połączenie obrazu z kamery komórki, z cyfrowym obrazem pozwala na poszerzenie otaczającego nas świata o dodatkowe informacje. Ot chociażby nazwę mijanej restauracji, adres, elementy gry prowadzonej dosłownie na ulicach czy wyświetlenie aktualnych ofert sprzedaży mijanych domów.

Posiadanie czegoś takiego w wersji zminiaturyzowanej, noszonej na własnych oczach, mogłoby zmienić świat. Nie chodzi tu tylko o sprawdzanie poczty podczas picia kawy bez konieczności wyjmowania laptopa. Sprzężenie elektronicznej soczewki kontaktowej z serwisem społecznościowym i systemem rozpoznawania twarzy pozwoliłoby na przykład na rozpoznawanie znajomych podczas spaceru przez centrum handlowe. A to dopiero początek.

Informacje o mijanej restauracji będą wyświetlone przed twoimi oczami, osobisty system GPS wyświetli wskazówki dojścia do celu twojej podróży

- dodaje Babak Parviz.

Soczewki kontaktowe wysokiej rozdzielczości mogłyby nawet wyeliminować konieczność używania zewnętrznych odbiorników. Po co nam telewizor HD czy ekran komputerowy, skoro obraz możemy wyświetlić na własnych oczach? Napisy wyświetlane podczas filmu? Szkoda miejsca na ekranie. Lepiej połączyć się z serwerem kina i załadować dowolny język i wersję do osobistego systemu. Prędkość na desce rozdzielczej samochodu? Po co, skoro można ją zobaczyć prawie gołym okiem, wiszącą w powietrzu dzięki aplikacji rzeczywistości poszerzonej. Takie urządzenia mogłyby nawet poprawiać nasz wzrok, dodawać do niego nowe funkcje (np. zbliżenie), a także monitorować nieprzerwanie stan zdrowia użytkownika.

Możliwości są ogromne, a nadzieje jeszcze większe. Póki co musimy się jednak uzbroić w cierpliwość. Naukowcy są na razie na etapie jednego piksela.

Co innego okulary z ekranami. Te już działają i oferują nawet wysoką rozdzielczość. Teraz potrzebne jest im "tylko" odpowiednie oprogramowanie i możemy ruszać w nową, poszerzoną rzeczywistość.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 8
  • 1
  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (20)

  • xsl

    Oceniono 7 razy 7

    "Sprzężenie elektronicznej soczewki kontaktowej z serwisem społecznościowym i systemem rozpoznawania twarzy pozwoliłoby na przykład na rozpoznawanie znajomych podczas spaceru przez centrum handlowe. A to dopiero początek."

    Jak się ma 2 000 przyjaciół na fejsbuku to potrzebny będzie system ich rozpoznawania...

    • daslicht

      Oceniono 3 razy 3

      @xsl Niekoniecznie znajomych na fejsbuku. Wystarczy mieć prozopagnozję.

  • hansfakir

    Oceniono 7 razy 7

    teraz już studenci nie będą musieli drukować sciąg tylko będą pisać z oka.

    • odier

      Oceniono 4 razy 2

      @hansfakir nie trzeba pisać.. sprzężony z mózgiem soft przekaże nauczycielowi czy masz taką wiedzę w mózgu czy nie... ściąganie nic nie pomoże... czekamy na wielki boom...i zacznie się wszystko od nowa na Ziemi...

    • m.malone

      0

      @odier Od nowa (i to całkiem od nowa) zacznie się kiedy komuś strzeli mdo głowy puścić parę rakiet na tego drugiego, Będzie nas (ich?) bardzo niewielu i zaczniemy pewnie z poziomu karalucha:)

  • soyokaze

    Oceniono 2 razy 2

    Wyświetlanie obrazu na soczewce to nieporozumienie. Wyobraźcie sobie, że macie plamy na obrazie, na przykład jak przez męty. Plama jest cały czas w jednym miejscu, trochę obok środka pola widzenia. Nie możecie na nią spojrzeć, bo porusza się razem z waszymi gałkami. Nigdy nie będzie ostra, bo nie możecie się na niej skupić. Zasłania wam pole widzenia w jednym miejscu i nie możecie wpłynąć na to, gdzie się znajduje, co zakrywa i jaki ma kształt.

    Teraz wyobraźcie sobie, że taką plamą będzie ikonka sygnalizująca nową wiadomość. Mam męty, na szczęście niewielkie I chyba bym się pociął, jakbym miał dobrowolnie dokładać sobie takie soczewki.
    Co innego okulary do rzeczywistości rozszerzonej. To ma sens, działa, jest nieinwazyjne i łatwiej osiągnąć lepsze rezultaty.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 3 razy 3

    >>>>Połączenie obrazu z kamery komórki, z cyfrowym obrazem pozwala na poszerzenie otaczającego nas świata o dodatkowe informacje. Ot chociażby nazwę mijanej restauracji, adres, elementy gry prowadzonej dosłownie na ulicach czy wyświetlenie aktualnych ofert sprzedaży mijanych domów.
    (...)
    Sprzężenie elektronicznej soczewki kontaktowej z serwisem społecznościowym i systemem rozpoznawania twarzy pozwoliłoby na przykład na rozpoznawanie znajomych podczas spaceru przez centrum handlowe. A to dopiero początek.<<<<

    Nie wiem czy to ja jestem akurat taki wyjątkowy, czy co; jednak muszę zauważyć, że jak dotąd nie miałem specjalnego kłopotu z odczytywaniem nazw mijanych restauracji i adresów domów, a nawet i znajomych spotkanych na ulicy też zazwyczaj udawało mi się rozpoznawać bez użycia elektronicznych soczewek sprzężonych z internetem.
    Chwilunia, a może ja jakiś cyborg jestem, tylko zapomnieli mi powiedzieć...?
    Pzdr ;-)

  • m.malone

    Oceniono 4 razy 0

    Żeby trafić do knajpy nie potrzebuję zmieniać się w cyborga:)

  • g.r.a.f.z.e.r.o

    Oceniono 1 raz 1

    "Nie widzę problemu" w wyświetlaniu obrazu na soczewce kontaktowe - w końcu to tylko wyświetlacz, mniejszy czy wiekszy, przejrzysty czy nie - technologia znana.

    Ale jak sprawić aby wyświetlany obraz był ostry? Przecież nawet okulary, które przecież są bardziej oddalone od gałki ocznej nie pozwalają na umieszczenie na nich napisu który będzie ostry. A tu mamy soczewkę.
    I tutaj widzę problem. Być może jakiś optyk jest w stanie wyrysować system soczewek który spowoduje że obiekt znajdujący sie 0,5 mm przed gałką oczną będzie odbierany na siatkówce jako znajdujący się np. 120cm przed gałką. Pytanie czy to jest a) możliwe teoretycznie, b) możliwe w praktyce.

    Ale jak to zrobią to od razu kupuję. Chmurki wikipedii nad każdym obiektem, czy adblock, usuwający reklamy z życia codziennego (żaden problem wykryć bilboard i zastąpić go np. klasycznym obrazem z domeny publicznej - potrzeba tylko mocy obliczeniowej.)

    • monoekann

      Oceniono 2 razy 2

      @g.r.a.f.z.e.r.o
      dlatego wlasnie nad tym pracuja...

    • jk1962

      Oceniono 1 raz 1

      @g.r.a.f.z.e.r.o
      Nie jest możliwe stworzenie ekranu na powierzchni oka. Obraz taki nawet nie tyle że nie będzie ostry, on nie będzie widoczny. Będzie jedynie plamą. Jedyna możliwość to stworzecie projektora w soczewce wyświetlającego obraz na siatkówce. Tak mi się przynajmniej wydaje.

    • lord_destroyer

      0

      @g.r.a.f.z.e.r.o
      gorzej, jak Ci na skrzyżowaniu wykryje omyłkowo kolorowego(lub oblepionego reklamami) tira jako nietypowych rozmiarów billboard i cud techniki, w połączeniu z nowoczesnymi algorytmami obliczeniowymi niczym Photoshop wykasuje Ci go z obrazu, zastępując symulacją ulicy tak, jakby tam nic nie jechało.
      Dosłownie nie wiedziałbyś co Cię trafiło :D

      Do do wikipedii... to nie jest do końca najlepsze źródło informacji - pełna jest przekłamań i błędów, pisana przecież przez laików.

      A wracając do pozytywnych marzeń - dołożyć do tego jeszcze mapy googla z wykrywaniem korków i wyszukiwaniem trasy alternatywnej z odpowiednim wyprzedzeniem, rozkład jazdy tramwaju czy autobusu, w zależności od tego na jakim przystanku stoisz i jakie numery stamtąd odjeżdżają i którędy jadą.

  • remrem7

    0

    Panie redaktorze! Proszę używać powszechnie stosowany termin jakim jest "rzeczywistość rozszerzona". Korzystając z źródeł anglojęzycznych warto czasem sprawdzić jaka terminologia używana jest w Polsce.

  • Gość: komercha

    0

    No i mamy nową formę reklamy - prosto przed oczy naszych kochanych konsumentów ;)

  • wasy_kreciny

    0

    "Zanim obraz komputerowy będziemy obserwowali gołym okiem dzięki wszczepom w mózgach..."

    Autorze, ty pierwszy. Ja chyba podziękuję.

  • gregviii

    0

    a co z wyświetlaczami OLED? są przejrzyste.
    A tak w ogóle to jakie rozmiary ma mieć plamka na takiej soczewce? choćby ten 1 stworzony piksel?

  • Gość: Hall

    Oceniono 1 raz -1

    Prawie matrix, a co potem?

  • hydroxymetan

    Oceniono 1 raz -1

    Ciekawe ile lat zajmie naukowcom wyplenienie człowieka z człowieka ?

  • mariusz2010

    0

    Jestem za rozwojem technologii "okularowej". Obrazy na soczewkach to technologia raczej dla bardzo wąskiej grupy użytkowników.
    Pamiętajmy o zagrożeniach w sieci, o hakerach i szkodliwych programach. Raptowne wrzucenie na soczewki obrazu np. ogromnego pająka, podczas przechodzeniu przez jezdnię, mogłoby się źle skończyć.
    Okulary można w każdej chwili zdjąć. Z soczewkami byłoby trudniej.

  • papuzkapapuzka

    0

    fajnie, ale szum informacyjny realnie zmniejsza ilość informacji użytecznej !!!

    to jakby czytać z kilku książek na przemian...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jesteśmy już na Facebooku! Lubisz nas?