Skomentuj:
Komentarze (17)
-
Cugier-Kotkę też ktoś kiedyś pobił.
-
czarno zielone ekrany - jestem gotowy wysłać maila z adresu komorowski@prezydent.pl. Do tego nie trzeba być "hakierem", tylko wiedzić jak działa np. mailer w php. Ogólnie zabawa dla dzieciaków co polują na źle zrobione księgi gości (Wrażliwe na <script>alert(666);</script>). Inna sprawa, że debile z PAP nie byli w stanie przejrzeć nagłówków - przecież od razu widać, że mail pochodzi z innego adresu niż powinien...
-
To nie jest sprawa braku niufnosci tylko braku inteligencji.
-
Kiedyś żeby to zrobić wystarczyło wejść w opcje Outlook Expressa lub innego programu pocztowego i wpisać dowolny adres zamiast swojego i tyle ,na tej samej zasadzie jak można było wysłać zwykły papierowy list na poczcie wpisując adres nadawcy np. Bill Gates. Hasło na prawdę jest potrzebne tylko, żeby czytać maile ze skrzynki, nie żeby je nadawać.
Dziś niektóre serwery SMTP sprawdzają, czy host z którego jest transmitowana wiadomość w ogóle może przekazywać wiadomości z domeny e-mailowej nadawcy. Ale nie wszystkie. -
> Hasło na prawdę jest potrzebne tylko, żeby czytać maile ze skrzynki, nie żeby je nadawać.
Lata dziewięćdziesiąte dzwoniły i pytały o ciebie. -
Lamerzy w PAPie i głupki w gazetach łykną wszystko. Jestem przerażony poziomem dziennikarstwa. Jesli wszystkie śledztwa dziennikarskie są na takim poziomie to niech jak najszybciej te gazety upadną.
Amen -
Od kilku tygodni bacznie sledze serwis gazeta.pl i muszę przyznać, że jestem zszokowany ogromną ilością literówek i błędów które pojawiają się w zawartych tutaj tekstach. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Droga redakcjo! Czy nie zauważacie podkreślonych wyrazów podczas tworzenia artykułu? Proszę o odpowiedz jeśli ktoś w ogóle zauważy ten wpis ;)
-
Metoda trzecia: Wejść na stronkę, wypisać odpowiednie pola w formularzu i wysłać.
Tak naprawdę dobre spreparowanie wiadomości email wcale nie jest takie banalne, oczywiście nie mówimy tu o tym co było z Kempą, bo takie coś ze zmianą adresu nadawcy może każde dziecko zrobić. -
Oczywistą oczywistością jest, że to z m a s o w a n y atak sił inspirowanych przez PO. A najprościej można wytłumaczyć to socjotechnicznie. Kempy nie znoszą w okręgu kieleckim PiS i tam moim zdaniem siedzi sobie swistak i zawija maile w sreberka.
-
Nie podniecajcie się czymś, co potrafi zrobić każdy dzieciak który choć raz skorzystał z internetu.
-
Po co wszystkie tłumaczenia? Prawda wydaje się prostsza: Beata Kempa wpłaciła kaucję za
Starucha i tym tochę przesadziła. Została za to upomniana, więc się obraziłą na PiS i wysłała tego maila. Za to obrugano ją, jak należy, i nakazano wiadomość odwołać. Kempa odwołuje swą wiadomość poprzez skandal polityczny. Ot po prostu metoda pislamu, -
A najśmieszniejsze jest to:
a) Istnieje kilka systemów umożliwiających weryfikację, czy adres IP nadawcy maila ma w ogóle prawo nadawać maile jako pochodzące z domeny XXX. Jednym z nich jest SPF ( pl.wikipedia.org/wiki/Sender_Policy_Framework )
b) Serwery Sejmu mają ustawione poprawne wpisy SPF (czyli można zweryfikować uprawnienia komputera nadawcy)
c) PAP też korzysta z systemu SPF. Miało całą infrastrukturę niezbędną do wykrycia fałszerstwa.
Z tego wynika, że
a) administrator w Sejmie dopełnił wszelkich obowiązków i proszę się od niego odpipiliptać.
b) administrator w PAP tylko częściowo wdrożył SPF, bo tylko na nadawanie. Przy poprawnym wdrożeniu na odbieranie fałszywka w ogóle nie dotarłaby do skrzynki PAP. -
to i tak wina tuska i ruska;)
-
Proszę zwrócić uwagę, że równie łatwo (a może nawet łatwiej) można wysłać zwykły (klasyczny) list podszywając się pod kogoś.
-
ja ngdy i nic nie zalatwiam przez internet. Poprostu nie mam zaufania . Moze to zabrzmi dziwnie, ale wole swoich danych nie ujawniac w omputerze. Zrezta w tych czasach czlowiek iczego nie uniknie, bo idac do roznych urzedow podajemy swoje dane, czy tezpokazujemy swoj dowod, a pracownik jest tylko pracownikiem i nigdy nie wiemy kto za tym biurkiem siedzi. Pozostaje tylko jedno, przestac o tym myslec.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX










