Technologie.gazeta.pl
Gazeta.pl > Technologie >  Ranking

15 najlepszych myszy dla graczy

Łukasz Cichy
2010-07-20
A A A Drukuj
Myszy - kolaż fot. wł.
  • Razer Imperator to jedno z najnowszych dzieci ze stajni Razer. Przeznaczona dla graczy praworęcznych łączy w sobie moc i elegancki prosty wygląd.
Mysz wyposażona została w silnik Razer Precision 3.5G Laser, który daje jej czułość aż 5600 dpi i częstotliwość próbkowania w okolicach 1ms. Dodatkowo 7 programowalnych klawiszy, z czego położenie dwóch bocznych jest regulowane. Dzięki temu obudowa ma być wygodna zarówno dla graczy którzy kładą na myszy całą dłoń, jak dla tych, którzy sterują za pomocą koniuszków palców.
Po szybkim porównaniu z innymi produktami Razera oczywiste jest, że Imperator to prawie o połowę tańsza, kablowa wersja Mamby.

Cena: 249 złotych.
  • Najgroźniejszy wąż na świecie - Mamba - użyczył swej nazwy myszy, która wydaje się mieć wszystko, czego mogliby potrzebować gracze.

Po raz pierwszy zastosowano w niej silnik Razer Precision 3.5G Laser, generujący rozdzielczość rzędu 5600 dpi i 1000Hz próbkowania. Dodatkowo, gryzoń wyposażony jest w standardowe w sprzęcie spod znaku Razer programowalne klawisze Hyperesponse.

Najsilniejszą stroną Mamby jest jednak dualny tryb pracy. Mysz może zarówno działać 'na kablu', jak i łącząc się z komputerem drogą radiową. Pośrednikiem w tej operacji jest stacja dokująca, która jednocześnie służy do ładowania akumulatorów myszy. Mamba radzi sobie bez kabla nawet 14 godzin, co stawia ją w czołówce bezprzewodowych myszy o wysokiej czułości.

Cena: 429 złotych.
  • Razer Naga. Jak się okazało, rynek gier MMO rozszerzył się na tyle, aby stworzyć realny popyt na urządzenia, które oferowałyby mnóstwo skrótów klawiszowych, abstrahując od tych znajdujących się na klawiaturze.

Naga była drugą, po SteelSeries WoW, myszą, która zaoferowała tego typu rozwiązanie. Naga posiada w sumie 17 zoptymalizowanych pod kątem sieciowych gier RPG przycisków. Wbrew pozorom, okazało się że ułożone obok siebie ławice klawiszy nie są wcale ciężkie w obsłudze.

Dodatkowo, Razer Naga wyposażona została w silnik Razer Precision 3.5 Laser o czułości 5600 dpi. W tym przypadku jest to jednak tak zwany kwiatek do kożucha. Zawsze jednak milej wiedzieć, że ma się taki kwiatek na podorędziu, zwłaszcza, że mysz kosztuje swoje.

Cena: 269 złotych.
  • Roccat Kova miała swoją premierę w listopadzie 2009. Mimo iż firma Roccat nie posiadała jeszcze dużego doświadczenia w produkcji zaawansowanych akcesoriów dla graczy, dzięki niezwykle udanemu debiutowi na rynku (z myszą Kone), Kova była chyba jedną z najbardziej wyczekiwanych myszy od czasów G7 Logitecha.

Cena: 199 złotych.

Kova jest niezwykle lekkim gryzoniem przeznaczonym zarówno dla graczy lewo jak i prawo ręcznych. Wyposażona została w optycznych sensor o czułości 3200 dpi, siedem programowalnych klawiszy i możliwość dowolnej regulacji barwy podświetlenia.

Jej najbardziej charakterystyczną cechą jest niewielka masa oraz symetryczna bryła w kształcie litery V. Ten ostatni element sprawia, że mysz jest niezwykle wygodna, bez względu na upodobania w sposobie chwytu.
  • Jedną z najsilniejszych propozycji na naszej liście jest mysz Logitech G9x. To jednocześnie także jedna z droższych pozycji. Sugerowana cena detaliczna sięga 100 dolarów.

Jeśli jednak zdecydujemy się zainwestować pieniądze w zamian otrzymamy możliwość regulacji między 200 a 5700 dpi, akcelerację do wartości 30G oraz próbkowanie na poziomie 1000 Hz.

Dodatkowo, użytkownik dostaje do dyspozycji szufladkę z ciężarkami, za pomocą których może odpowiednio dociążyć mysz. Istnieje także opcja nałożenia na urządzenie zewnętrznej obudowy, która poszerza uchwyt.

Logitech G9x oferuje więc nie tylko czuły laserowy sensor, ale i bardzo szeroką możliwość dopasowania gabarytów myszy do użytkownika.

Cena: 329 złotych.
  • Logitech G500 to kontynuacja idei G5 oraz MX518. Dwóch znanych i lubianych myszy do gier. Czasy jednak się zmieniają, technologia prze do przodu i myszy o niskich czułościach przestają się sprawdzać na olbrzymich ekranach FullHD.

G500 to mysz laserowa, wyposażona w kieszonkę do regulacji masy o nawet 27 gramów, 10 programowalnych klawiszy, silnik o czułości do 5700 dpi i wewnętrzną pamięć, pozwalającą na zapisywanie ustawień urządzenia.

Nowa mysz Logitecha to połączenie wysokich osiągów z klasycznym wyglądem.

Cena: 229 złotych.
  • SteelSeries Xai to najbardziej niepozorna mysz do gier, jaką można spotkać na rynku. Cała czarna, z jasnoszarą rolką na środku. Dopiero monochromatyczny wyświetlacz LCD na spodzie burzy ascetyczny efekt.

Xai to laserowy wskaźnik o czułości między 100 a 5001 dpi i regulowanej częstotliwości próbkowania między 125 a 1000 Hz. Urządzenie wyposażono w osiem programowalnych klawiszy i wbudowaną pamięć, która umożliwia zapisanie pięciu oddzielnych profili użytkownika.

SteelSeries Xai to wybór dla wizualnych minimalistów.

Cena: 279 złotych.
Prawie każdy producent akcesoriów komputerowych, mający w swej ofercie przyrządy wskazujące, ma także jeden lub więcej modeli "myszy do gier". Nader często jest to jednak urządzenie przeznaczone dla graczy wyłącznie z nazwy. Postanowiliśmy zaprezentować 15 modeli, dostępnych w Polsce myszy, które cechują się najlepszymi parametrami, oraz uznaniem użytkowników poszukujących raczej broni, niż wskaźnika do "okienek". Każda z nich jest też na swój sposób wyjątkowa.

Idealna mysz dla graczy, najprawdopodobniej powinna nie tylko posiadać możliwie największą rozdzielczość, częstotliwość próbkowania, ilość programowalnych klawiszy, i olbrzymią wbudowaną pamięć, ale przede wszystkim umożliwiać regulację parametrów w maksymalnym stopniu. Operację dostosowywania oczywiście wykonuje się raz, może dwa razy w roku, ale wychodzimy z założenia, że to nie użytkownik powinien się dopasowywać do urządzenia, a na odwrót.

Problem polega na tym, że idealnej myszy jeszcze nie ma, a nawet gdyby ją stworzono, prawdopodobnie byłaby zbyt droga, aby znaleźć nabywców w liczbie, gwarantującej zwrot kosztów produkcji.

Z drugiej strony, mało kto, włączając grę użyje wszystkich 18 klawiszy myszy. Przekornie chciałoby się stwierdzić, że najczęściej ledwo radzimy sobie z obsługą trzech podstawowych przycisków i rolki.

Idąc tym torem, zaprezentowane myszy, w większości, posiadają właściwości przekraczające potrzeby zwykłego użytkownika. Warto jednak mieć świadomość komfortowego zapasu mocy, nawet jeśli nigdy jej nie użyjemy. Zwłaszcza, że same warunki grania dość szybko się zmieniają.

Jeszcze dwa lata temu dobra mysz do gier miała rozdzielczość nieco wyższą niż 1600 dpi; najlepsze sięgały nawet do 2400 dpi, a w biurze używało się z reguły tych z liczbą 800. Dziś, te ostatnie nie nadają się już nawet do obsługi Excela. Wszystko za sprawą wciąż rosnących (wydawałoby się, że w postępie geometrycznym) przekątnych monitorów, a co za tym idzie także i ich rozdzielczości.

Coraz głośniej mówi się o następcy rozdzielczości FullHD, czyli 4K. Kiedy zacznie być szeroko implementowana z pewnością nastąpi kolejny skok technologiczny w kategorii czujników myszy i obecnie ambitne 6000 dpi posłuży co najwyżej do obsługi Windowsa.

Niebanalnym argumentem, przemawiającym za zakupem profesjonalnej myszy do gier jest także jej wygląd. Gracze, codziennie ratujący światy od upadku, bądź rujnujący je do szczętu lubią używać narzędzi, które dobrze komponują się z tym co robią.

 

Łukasz Cichy

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów