Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

Z laboratorium kryminalistyki do fabryk

Leszek Karlik
2010-10-28
A A A Drukuj
Fot. University of Leicester

Technika wykrywania odcisków palców na metalowych łuskach nabojów nawet po tym, jak zostały wytarte znajdzie zastosowanie w przemyśle do pomiaru korozji części maszyn.

Opracowana przez dr Johna Bonda z Uniwersytetu Leicester metoda pozyskiwania odcisków palców z mosiężnych łusek pocisków, nawet jeżeli zostały one wytarte do czysta została przedstawiona dwa lata temu i opiera się na wykrywaniu mikroskopijnych śladów korozji spowodowanej przez pot.

Teraz we współpracy z naukowcami z wydziału chemii Uniwersytetu Leicester dr Bond opracował proste ręczne urządzenie mierzące korozję części maszyn, oparte o tę samą zasadę. Cytując dr Bonda:

To nowa, szybka, tania i łatwa metoda pomiaru korozji miedzi oraz stopów miedzi, takich jak mosiądz. Wykorzystuje odkrycie, jakiego dokonaliśmy pracując nad odciskami palców - że korozja na miedzi tworzy coś, co nazywamy barierą Schottky'ego - z czego korzystamy żeby zobaczyć, ile metalu uległo korozji.

Oczywiście, teraz już istnieją urządzenia pozwalające na określenie, czy dana część jest skorodowana, ale nowy wynalazek pozwala na szybkie i tanie sprawdzenie tego w terenie. Miedź i jej stopy są często wykorzystywane w przemyśle jako wymienniki ciepła, często pracujące z wodą jako nośnikiem ciepła, co tworzy warunki do korozji urządzeń. Urządzenie wymaga jedynie dotknięcia miedzianego elementu próbnikiem i pozwala na określenie rodzaju korozji (czy jest to tlenek miedzi czy tlenek cynku w przypadku elementów mosiężnych, na przykład).

Opis prototypu (przedstawionego na zdjęciu) został opublikowany w "Review of Scientific Instruments", a dr Bond z kolegami szuka teraz firmy, która wprowadzi urządzenie na rynek.

[via Science Daily]

Leszek Karlik

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Jesteśmy już na Facebooku! Lubisz nas?