Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Fot. Wall Street Journal
Sprawą zainteresował się Wall Street Journal. Jak czytamy w WSJ online, dotychczasowa typowa praktyka serwisów społecznościowych polegała na tym, że jeśli użytkownik kliknął w reklamę, to przesyłany był jego numer ID. Oznacza to, że reklamodawca otrzymywał do ręki dane pozwalające dokładnie zidentyfikować użytkownika, czyli wszystkie te informacje, które są o nim publicznie dostępne.
Raport WSJ skupia się w swojej analizie głównie na Facebooku, choć wykazano, że także inne serwisy społecznościowe przesyłały prywatne informacje reklamodawcom. Nacisk położono właśnie na portal Zuckerberga, ponieważ to w nim domyślnie zakłada się podawanie o sobie pełnych i prawdziwych informacji.
Dokonywało się to w następujący sposób - jeśli użytkownik klika w reklamę, automatycznie przesyłany jest adres strony z której miało to miejsce. Oznacza to, że w przypadku Facebooka można było poznać nr ID użytkownika i zdobyć o nim kilka informacji. Można było, ponieważ po interwencji dziennika rzecznik Facebooka oświadczył, że ustawienia zostały zmienione.
WSJ podaje, że głównymi reklamodawcami byli Google (DoubleClick) oraz Yahoo! (Right Media). Koncerny twierdzą, że nie zdawały sobie sprawy z tego, że otrzymują prywatne dane użytkowników, oraz że nie były one wykorzystywane.
Joanna Sosnowska
Ocena:
23 głosy
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane