Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

Łazik Curiosity wylądował na Marsie [MINUTA PO MINUCIE]

  • poniedziałek, 06 sierpnia 2012
  • Drugie ze zdjęć otrzymanych w bieżącej sesji komunikacyjnej z Curiosity okazało się być prześwietlone - widać nieźle grunt, ale na horyzoncie ledwie jakieś strzępy. Wszystko dlatego, że kamera była skierowana dokładnie w stronę chowającego się słońca.

  • Obróbka zdjęć z Marsa

    Trwa obróbka zdjęć nadesłanych z Curiosity. Na razie transmisja z Czerwonej Planety jest zakończona, więc specjaliści zajęli się obróbką danych, które otrzymali.
    To zdjęcie jest właśnie "prostowane" - ponieważ wykonano je kamerą o bardzo szerokim kącie widzenia, to horyzont jest mocno zakrzywiony.

  • Zachód słońca na Marsie

    Nareszcie! Pojawiają się pierwsze zdjęcia z Marsa w lepszej rozdzielczości. Wciąż tylko czerń i biel, ale już coś widać. Coś, a dokładniej zachód słońca - w miejscu lądowania Curiosity właśnie zapada noc.

  • Jedna kulka na jeden dzień misji

    Nowa świecka tradycja. Na każdy z zaplanowanych dni misji przygotowano jedną kulkę. Gdy dzień dobiega końca, kulkę przekłada się do drugiego słoika.
    Kulki się porozsypywały już w czasie wsypywania do słoika - oby to była jedyna wpadka misji ;)

  • Miejsce lądowania

    Miejsce lądowania Curiosity

    Oto punkt, w którym Curiosity dotknął marsjańskiego gruntu. To wnętrze krateru Gale, który ma średnicę 154 km.
    Dlaczego wybrano Gale? Na jego środku wznosi się góra, której warstwowa struktura może jasno pokazać historię geologiczną Marsa. Naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się, co właściwie zdarzyło się na tej planecie, czy płynęła po niej woda i co się z nią stało.

  • Koniec konferencji

    Zakończyła się konferencja, na której niewiele powiedziano. Nic dziwnego, dane są dopiero w drodze.
    Kolejna konferencja odbędzie się dziś około 18.00. Wtedy pewnie dostaniemy już potężną porcję konkretnych danych. No i wreszcie upragnione ładne zdjęcia! :)

  • Dlaczego tak złe zdjęcia

    Generalnie wszyscy czują się zawiedzeni pierwszymi zdjęciami. Dlaczego nie Full HD? Dlaczego nie w kolorze? Czemu nie 3D?
    Wyjaśniając raz jeszcze. Te zdjęcia nie są przeznaczone do podziwiania. To informacja dla zespołu JPL, że wszystko poszło dobrze, łazik nie leży do góry nogami, ma zasilanie.
    Obecnie Ziemia zaszła za horyzont Marsa - Curiosity nie widzi naszej planety, nie może przekazywać bezpośrednio sygnału. Zamiast tego fotografie i inne dane przesyłane są przez orbitujące wokół Marsa sondy - m.in. starą już Mars Odyssey.
    Dlatego konieczne jest oszczędzanie pasma. Robienie wrażenia na publiczności jest na drugim miejscu...

  • A to jeszcze dwa świetne zdjęcia z centrum kontroli lotów w trakcie "siedmiu minut grozy". Pracownicy NASA w skupieniu czekają na jakiekolwiek informacje z łazika. Czy misja skończyła się, zanim na dobre się rozpoczęła? Teraz wiemy już, że wszystko poszło zgodnie z planem. Ufff.

  • Co jest na tym zdjęciu??

    Co tu widać?

    Wreszcie mądre pytanie:
    "Co właściwie przedstawiają te zdjęcia, które trafiły na Ziemię pierwsze?"
    "To fotografia zrobiona przez przednią kamerę, widać fragment gruntu i cień Curiosity. Te dziwne kropki to prawdopodobnie pył podniesiony podczas lądowania. A za jakieś 50 minut powinny pojawić się pierwsze zdjęcia lepszej jakości"

  • Niewiele wiemy

    Konferencja odbywa się pod hasłem "Wciąż nie mamy wielu danych, wkrótce pojawią się nowe, jutro powiemy więcej".
    To moment, kiedy rozpalone emocje gwałtownie studzone są przez chłodne fakty - Curiosity dopiero szykuje się do pracy, pierwsze zdjęcia wysokiej jakości pojawią się za jakieś dwa dni.

  • Nie śpimy od piątej rano, by relacjonować lądowanie na Marsie. Można jednak powiedzieć, że to wydarzenie przeżywał cały świat, który na kilka chwil wstrzymał oddech i śledził ostatni etap podróży Curiosity. Na zdjęciu tłum na Times Square - ludzie wpatrzeni w potężne ekrany, na których pokazywano to, co się działo.

  • Czy studenci będą mogli sterować?

    Totalne pytanie od dziennikarza:
    "Czy uczniowie i studenci będą mogli sami posterować Curiosity?"
    Konsternacja wśród specjalistów i odpowiedź:
    "Eee... no cóż, może najpierw dostaną się do niego sami naukowcy"
    LOL

  • I kolejne zdjęcie z Marsa. Fotografia wykonana jednym z aparatów znajdujących się w podstawie łazika Curiosity, który służy do wykrywania przeszkód terenowych.

  • Kilka słów o lądowaniu

    Odpowiadając na pytanie dziennikarza o przebieg lądowania:
    "Lądowanie wyglądało niezwykle czysto, elegancko. Na razie mamy wciąż wstępne dane, ale cały czas pozostawaliśmy w bezpiecznym obszarze, bez zbliżania się do założonych granic."

  • Czy kogokolwiek mogą dziwić łzy szczęścia pracownika NASA? W takich chwilach ciężko zapanować nad uczuciami - nawet na konferencji, kiedy wiadomo już, że wszystko poszło zgodnie z planem.

  • Wypadek na Marsie? ;)

    Curiosity killed the cat

    Na konferencji nudy, ale dostaliśmy niezależne zdjęcie z Marsa. Mały wypadek - Curiosity killed the cat!

  • 1 godzina 8 minut

    "Jesteśmy znów na Marsie od 1 godziny, 8 minut i 16 sekund"

  • Ciekawość bez granic

    "Our Curiosity has no limits" - ładnie powiedziane :)

  • Przed nami dalszy ciąg konferencji NASA, choć póki co ciężko zapanować nad cieszącym się tłumem. W międzyczasie możemy jeszcze spojrzeć na zdjęcia z centrum kontroli lotów w kilka chwil po tym jak Curiosity dotknął powierzchni Marsa.

  • I po piątkach

    Koniec przybijania piątek, zaczyna się dalsza część opowieści.
    "Muszę zacząć znowu to kontrolować" - mówi jeden z szefów misji

  • Piątki

    W JPL konferencja nieco spowolniła tempo - od 5 minut trwa przybijanie piątek z całym zespołem. A w tle pierwsze zdjęcia z Marsa.
    Chyba udało im się je ściągnąć z własnych serwerów...

  • Zdjęcia już dostępne!

    Pod adresem
    http://mars.jpl.nasa.gov/msl/raw/
    widać wreszcie zdjęcia. Nie regulujcie odbiorników - na razie to małe, czarnobiałe ikonki.

  • 2 lata przed nami

    Curiosity ma działać na Marsie rok. To znaczy dwa lata. Bo jeden marsjański rok to w przybliżeniu dwa ziemskie lata.
    To oczywiście wersja oficjalna - wszyscy mają nadzieję (choć nikt o tym nie powie, by nie zapeszyć), że łazik będzie działał znacznie, znacznie dłużej. To prawdopodobne, bo poprzednie dwa łaziki wielokrotnie przekroczyły planowany czas misji.

  • 7 minut grozy

    Szef misji mówi o 7 decydujących minutach, podczas których Curiosity musiał wyhamować, otworzyć spadochron, opuścić się na rakietowych silnikach i stanąć na powierzchni. I o nerwach towarzyszących temu.

  • Podziękowania

    Szef misji dziękuje całemu zespołowi - nie tylko tym, którzy siedzieli w Jet Propulsion Laboratory, ale też tym którzy pracowali w stacjach rozrzuconych po całym świecie

  • Rozpoczyna się konferencja

    Właśnie w centrum kontroli w Kalifornii rozpoczyna się konferencja, na której zostaną przedstawione szczegóły lądowania. Na razie przedstawiany jest zespół, dzięki któremu wszystko się udało.

  • Warto zobaczyć

    Zanim NASA ogranie się z ruchem na swoich serwerach ze zdjęciami polecamy wizytę na:
    http://mars.jpl.nasa.gov/msl/
    Mnóstwo tu ciekawych informacji, animacji, detali. To tu znajdują się też kolejne newsy. I (UWAGA) strona wciąż działa ;)

  • Inny adres ze zdjęciami

    NASA podaje jeden adres, w rzeczywistości działa inny. Zdjęcia powinny być tu:
    http://mars.jpl.nasa.gov/msl/multimedia/raw/
    Powinny, bo spora część ludzkości próbuje je zobaczyć więc nikomu się to nie udaje :)

  • Po co to wszystko?

    Skoro już wiemy, że się udało (!!!!!!!!), możemy przypomnieć po co to wszystko się dzieje.
    Nawet jeśli mówimy o Bardzo Poważnych Badaniach, to i tak wiadomo, że chodzi o jedno - stwierdzenie czy na Marsie było lub jest życie.
    Curiosity jest do tego przygotowane jak żadna inna misja - nie tylko będzie zalewać nas megabajtami zdjęć, ale też analizować grunt i skład chemiczny otoczenia. No i przede wszystkim - sprawnie podróżować. Łazik nie jest zasilany zawodnymi ogniwami słonecznymi, a ma własne źródło energii. To pluton, który rozpadając się pozostaje gorący. Ciepło przetwarzane jest na prąd, więc Curiosity nie boi się ciemności ani zimna.

  • Serwery i komputery

    Zabawne - nie zawiodły autonomiczne systemy sterujące całym lądowaniem, a padają ziemskie serwery NASA. Nie widać zdjęć, strona wiesza się co chwilę.
    No i dobrze. Tak być powinno. W końcu to świadczy o tym, że ludzie uwielbiają kosmos. :)

  • NASA informuje, że zainteresowanie misją i zdjęciami z Marsa jest tak duże, że możemy mieć problem z dostaniem się na odpowiednie strony internetowe. I rzeczywiście, tam, gdzie powinny być fotografie, wita nas następujący komunikat. Czekamy jednak cierpliwie. Agencja również prosi, by się nie poddawać - problemy wkrótce powinny zostać rozwiązane

  • Pojawiają się zdjęcia

    NASA podało, że zdjęcia - surowe i nieobrobione - od razu będą dostępne pod adresem: http://mars.jpl.nasa.gov/msl/multimedia/raw/

  • Potwierdzenie - wszystko OK

    Docierające dane wskazują, że lądowanie udało się w 100%. W tej chwili podawane są informacje o prędkości podczas lądowania. Kolejne informacje nagradzane są oklaskami - wszystko poszło świetnie.

  • Spokój i oczekiwanie

    W NASA skończyli imprezę, zaczęli pracę. Teraz czas na określenie, czy Curiosity równo stoi, czy wszystko działa. Jeśli tak, to wkrótce przeprowadzone zostaną testy wszystkich systemów. Kolejnym krokiem będzie wykonanie dokładniejszych zdjęć, potem wysunięcie masztu, który ma na szczycie zamontowaną kamerę.

  • Krzysztof Pielesiek

    Ciekawy komentarz z centrum kontroli lotów: "Wiedzieliśmy, że jesteśmy na Marsie, ale nie wiedzieliśmy w jakim stanie".

  • Co dalej?

    Teraz trwa oczekiwanie na zdjęcia. A właściwie impreza - w NASA zajmują się głównie poklepywaniem po plecach i okrzykami. A tak serio, to w drodze na Ziemię są dane przekazywane za pośrednictwem marsjańskiego orbitera Odyssey. Z nich dowiemy się jak szczegółowo przebiegło lądowanie, jakie są warunki na planecie.

  • Krzysztof Pielesiek

    Pracownicy NASA ściskają sobie ręce, wpadają sobie w ramiona. Tyle rzeczy mogło się nie udać, a jednak, łazik wylądował.

  • WIELKI SUKCES!

    To naprawdę niesamowite osiągnięcie. Ta misja była bardzo trudna, lądowanie złożone, przebiegające w wielu etapach, pełne niebezpiecznych momentów. Ale UDAŁO SIĘ!!!

  • Łazik wylądował! To niesamowita chwila dla pracowników NASA. Widać już nawet pierwsze zdjęcie z powierzchni Czerwonej Planety.

  • Zdjęcia w drodze

    W centrum kontroli wielka radość. Pierwsze zdjęcia są już w drodze na Ziemię. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem. Pierwsze fotografie będą kompletnie nieciekawe. Przynajmniej dla laików. To maleńkie zdjęcie pozwalające specjalistom zorientować się, czy wszystko poszło dobrze. Czekamy!

  • 7:31:45 - wylądował (chyba)

    Lądowanie!

    Curiosity dotknął powierzchni Marsa, a moduł Sky Crane odczepił się od niego, dodał gazu i odleciał by spaść jak najdalej. Tak przynajmniej powinno być, jeśli wszystko dobrze poszło. Potwierdzenie tego dostaniemy wkrótce.

  • Krzysztof Pielesiek

    Przez jakiś czas jedyne co usłyszymy to wielka cisza. Pracownicy NASA czekają na informacje od sondy. Najważniejsze pytanie na teraz - czy wszystko poszło zgodnie z planem?

  • 7:30:49 - odłączenie modułu Sky Crane z łazikiem

    Odłączenie Sky Crane

    W tym momencie od spadochronu odłączył się moduł Sky Crane. To rakietowo napędzana kratownica, do której na linach i przewodach podczepiony jest Curiosity

  • 7:29:15 - odrzucenie osłony termicznej

    Odrzucenie osłony termicznej

    Odczepiła się osłona termiczna, która chroniła kapsułę podczas lotu i przejścia przez atmosferę.

  • 7:28:56 - otwarcie spadochronu

    Otwarcie spadochronu

    To kluczowy moment - otwarcie przy ogromnej prędkości spadochronu, który musi gwałtownie spowolnić opadanie. Oby się udało, oby się udało...

  • Lot przez atmosferę

    Przelot przez atmosferę

    30 kilometrów nad powierzchnią, 227 km do celu!

  • Krzysztof Pielesiek

    Pracownicy NASA - jak sami mówią - słyszą "bicie serca" lądownika. Póki co wszystko przebiega zgodnie z planem. Widać jednak wielkie skupienie na twarzach pracowników agencji.

  • 7:24:34 wejście w atmosferę

    Wejście w atmosferę

    7:24:34 - choć atmosfera Marsa ma tylko 1% gęstości ziemskiej atmosfery, to i tak lądownik musi wejść z nią pod bardzo precyzyjnie dobranym kątem. Właśnie to zrobił.

  • Krzysztof Pielesiek

    A jeśli już mowa o gwiazdach, to ciekawym pomysłem było zatrudnienie aktorów znanych ze Star Treka, by opowiedzieli o misji łazika Curiosity. W materiale filmowym nazwanym "Grand Entrance" zobaczymy Williama Shatnera, którego znamy z roli kapitana Kirka.

  • Nie wiadomo

    Specyfika trwającego lądowania polega na tym, że niczego nie wiadomo. Sygnał z Marsa do Ziemi dociera dopiero po 14 minutach, więc relacja na żywo jest raczej relacją z tego co POWINNO się dziać, niż z tego co faktycznie się dzieje. Ale to nic. Wiemy, że ze trzy minuty Curiosity POWINIEN wejść w atmosferę Marsa.

  • Odrzucenie balastu

    7:16:34 - w tym momencie od kapsuły został odrzucony balast. To niewielkie obciążniki, których zadaniem było zrównoważenie masy łazika tak, by cały moduł swobodnie i płynnie mógł się obracać. A o 7:24 - wejście w atmosferę

  • Krzysztof Pielesiek

    Lądowanie łazika Curiosity stało się wielkim wydarzeniem medialnym, w które włączyli się również celebryci. Na zdjęciu muzyku Will.I.Am. Artyści tacy jak uczestniczyli w konferencjach i innych wydarzeniach mających promować naukę o kosmosie i nowych technologiach.

  • Rozpoczęło się lądowanie! Rozpoczęło się lądowanie!

    7:14:38 W tym momencie rozdzielił moduł przelotowy oddzielił się od kapsuły zawierającej łazik Curiosity. ZACZĘŁO SIĘ!

  • Krzysztof Pielesiek

    Za cztery minuty lądownik odłączy się od modułu przelotowego. Powoli zaczyna się najważniejsza część operacji. W Jet Propulsion Laboratory specjaliści przygotowują się do operacji, którą NASA nazywa EDL - Entry, Descent and Landing, czyli wejście, zejście i lądowanie. Więcej na ten temat możecie przeczytać w osobnym tekście - w sam raz do porannej kawy.

  • Krzysztof Pielesiek

    A oto cel podróży amerykańskiego łazika. Zdjęcie Marsa wykonała sonda Viking 1.

  • Krzysztof Pielesiek

    W siedzibie Jet Propulsion Laboratory właśnie otwarto wielki słoik z orzeszkami. To tzw. Szczęśliwe Orzeszki, które amerykańscy specjaliści zaczęli jeść w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy siódma z rzędu sonda Ranger wykonała swoją misję.

    Pierwsze sześć mijało się ze swoim celem - Księżycem - lub rozbijało się.

  • Krzysztof Pielesiek

    Podróż Curiosity na Marsa trwała - jak podaje amerykańska agencja - dokładnie 36 tygodni. W tym czasie maszyna przebyła 567 milionów kilometrów. A teraz wyobraźmy sobie, że to my lecimy na Czerwoną Planetę. Jak spędzalibyśmy czas w trakcie podróży? Czytając książki, rozmyślając, nieustannie szykując się do historycznego wydarzenia?

  • Krzysztof Pielesiek

    Witamy w naszej relacji na żywo z lądowania łazika Curiosity na Marsie. Na dobry początek grafika informacyjna. Na stronie NASA znaleźć można licznik pokazujący czas pozostały do lądowania łazika. Jak widać zostało jeszcze 35 minut.