Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

Kosmiczna winda już za 40 lat! Podróż potrwa tydzień

Krzysztof Pielesiek
22.02.2012 14:43
A A A Drukuj
Winda kosmiczna fot. NASA
Ręka do góry, kto wierzy w zapowiedź japońskiej firmy.

O możliwości skonstruowania kosmicznej windy słyszymy już od kilku ładnych lat. Do tej pory skończyło się na zapowiedziach. Ma się to zmienić za sprawą japońskiej firmy budowlanej.

Obayashi Corporation twierdzi, że w przeciągu czterdziestu lat, uda się jej zbudować kosmiczną windę. Opracowano już nawet wstępne plany nakreślające jej wygląd oraz sposób działania. Japończycy uważają, iż budowa windy stała się możliwa dzięki wynalezieniu nanorurek węglowych. To z nich zbudowany ma być kabel łączący stację bazową z końcową. Kabel o łącznej długości 96 tysięcy kilometrów.

Cała konstrukcja składałaby się ze stacji bazowej, końcowego terminalu zawieszonego na wysokości 36 tysięcy kilometrów oraz przeciwwagi zawieszonej już w kosmosie - na wysokości 96 tysięcy kilometrów. Wokół stacji bazowej, Japończycy chcą zbudować port kosmiczny. Terminal końcowy ma być połączeniem przestrzeni mieszkalnej i laboratoriów.

Sama winda byłaby natomiast dużą kabiną przemieszczającą się z prędkością 200 kilometrów na godzinę. W jej wnętrzu zmieścić ma się trzydzieści osób, których podróż trwała będzie ponad siedem dni.

Przedstawiciele Obayashi Corp. zaznaczyli, że będą składali raporty z postępu prac nad kosmiczną windą. Jeśli dotrzymają słowa, to do 2050 będziemy mieli bardzo interesujący temat do śledzenia.

W tej chwili nie jesteśmy w stanie obliczyć kosztów tego projektu. Będziemy jednak starali się robić stałe postępy, by całość nie okazała się jedynie marzeniem.

- mówił przedstawiciel Obayashi na łamach Yomiuri Shimbun

[za: Digital Trends]

Przeczytaj także:

fot. Flickr5 faktów dotyczących wind, o których nie miałeś pojęcia

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 10
  • 6
  • 14
  • 11
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (102)

  • gnago

    Oceniono 50 razy 22

    A Polska ma patent na produkcję masową grafenu . Ciekawe czy nasi kretyni, pardon, elyty polityczne i gospodarcze oleją czy podejmą wyzwanie

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • dobryuser

      Oceniono 11 razy 7

      @lukenko
      Podejrzewam że kolega gango miał na myśli zaprzepaszczenie szansy na spory skok technologiczny no i wpływy do budżetu (i nie tylko).

    • lol76

      Oceniono 15 razy -5

      @gnago
      Spojrz prawdzie w oczy i zrozum ze ci geniousze organizacyjni - Polacy, sa w stanie produkowac i zarabiac jedynie na telefonach komorkowcyh z DUZYMI guzikami (dla starszych osob, majacych problemly ze wzorkiem). To jest nasza mysl technologiczna!!!

      Przestancie juz pieprzyc o tym grafenie, bo az niedobrze sie robi jak sie slyszy te bzury o przelomie technologicznym i ogromnymi wplywami do budzetu.

    • nerexis

      Oceniono 4 razy 4

      @lol76

      Nie mają być wpływy do budżetu tylko do kieszeni ludzi. Skończcie pie... z tymi wpływami do budżetu jeśli chcecie jeszcze chodzić w butach.

  • papuzkapapuzka

    Oceniono 13 razy 5

    To utopia!

    Japończycy wiedzą najlepiej, że wystarczy 1 samolot Kamikadze aby zniszczyć sny o potędze.

    • von_seydlitz

      Oceniono 7 razy 3

      @papuzkapapuzka

      "Kamikaze" to była klapa, jak się zna historię IIww to się to wie....

      ....

  • mgz

    Oceniono 29 razy -19

    Widze tu dwa problemy:

    (1) Finansowy. Czy Obayashi to korporacja gieldowa? Jesli tak to akcjonariusze beda chcieli zobaczyc jakies zyski co kwartal, a nie za 40 lat.

    (2) Techniczny. Jak ona ma byc w tym kosmosie zawieszona? I gdzie ta przeciwwaga? Przeciw czemu ta przeciwwaga? Cos mi sie tu nie komputuje.

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • mlot_na_mlotow

      0

      @Gość: bi

    • mlot_na_mlotow

      Oceniono 5 razy -3

      @Gość: bi, spali się, bo prawdopodobnie sięgnie termosfery, gdzie temperatura jest bardzo wysoka.

    • nicram112

      Oceniono 21 razy 13

      @mlot_na_mlotow
      tak, spali sie na popiol bo tam jest duzo tlenu do palenia. Dlatego dysze rakietowe robi sie z grafitu

      Jestes zywym dowodem dlaczego Polska nie zarobi na tej technologii a raczej powinna exportowac ksiezy pedofili na caly swiat bo w tym jestesmy naprawde potega

  • magicbox

    Oceniono 30 razy 6

    Przy założeniu że 1km kabla waży 100kg daje to masę 10 000 ton łądunku do wyniesienia na orbitę. Ładowność dzisiejszych rakiet to jakieś 10 ton czyli trzeba 1000 lotów na orbitę aby to wynieść nie licząc innych elementów oraz lotów z załogami montażowymi i sprzętem mieszkalnym dla niej.

    Prędzej Grecja wyśle ekspedycję na Marsa niż te Japończyki zbudują swoją windę.

    • mgz

      Oceniono 3 razy 1

      @magicbox
      może windą zawiozą

    • bosman_maly

      Oceniono 2 razy 0

      @magicbox
      Wpierw wyślą rakietami mały kabelek, który wciągnie większy itd.

    • singollo

      Oceniono 8 razy 6

      @magicbox
      Nośność rakiety Atlas V na orbitę niską to 10-30 ton. Masa startowa tej rakiety to ponad 300 ton, z czego większość to paliwo. Czyli, żeby wysłać na orbitę 1 tonę towaru musisz "zapłacić" za wysłanie dodatkowych 10 ton "sprzętu". Winda kosmiczna wymaga co prawda znacznej inwestycji początkowej, ale - gdy już działa - jest o 90% tańsza od transportu rakietowego.
      I tu tkwi zysk, i to nie mały...

  • abuelo

    Oceniono 39 razy 35

    Jeżeli za 40 lat winda, to może dzisaj chociaż drabina ...

    • Gość: wlodwoz

      Oceniono 17 razy 7

      @abuelo
      Nic nowego. Drabinę już wymyślił niejaki Jakub. Sięgała dalej, bo do nieba : )

    • emektb

      Oceniono 2 razy 2

      @Gość: wlodwoz

      sięgała bliżej, bo do nieba właśnie :))

  • kapitantromba

    Oceniono 23 razy -21

    Fajnie... tylko ciężko będzie się wsiadało do tej "windy" skoro wejście będzie znajdowało się 36000km nad powierzchnią Ziemi....

    • spamboy

      Oceniono 5 razy 5

      @kapitantromba
      Punkt docelowy (końcowy) będzie na wysokości 36 tysięcy kilometrów. Punkt początkowy na Ziemi. Czytaj ze skupieniem.
      Przeciwwaga nie jest punktem końcowym w rozumieniu funkcji windy. To niejako "zaczepienie" ponad punktem końcowym, ale tam "winda" sięgać nie będzie.

  • Gość: wujdobrarada

    Oceniono 18 razy -8

    chyba metrów, a nie kilometrów

    • boncza

      Oceniono 7 razy 5

      @Gość: wujdobrarada
      Kilometrów. To musi być orbita geostacjonarna.

  • dominatrix78

    Oceniono 31 razy -17

    "wysokości 36 tysięcy kilometrów oraz przeciwwagi zawieszonej już w kosmosie - na wysokości 96 tysięcy kilometrów"

    Piszecie takie glupoty ze nie chce sie tego czytac....

    • lisa2

      Oceniono 22 razy 20

      @dominatrix78

      Nie czytaj - wyobraźnia nie jest twoim atutem.
      :)

  • alicja.30.tysiecy

    Oceniono 6 razy -2

    Jasne, a lord Amudsen będzie windowym...

  • Gość: math

    Oceniono 33 razy -23

    96 tyś km? może metrów.... widać kto nie uważał na lekcjach angielskiego i fizyki w szkole średniej... redaktory... hehee

    • ch-gw

      Oceniono 21 razy 19

      @Gość: math
      Zanim zaczniesz pisać sprawdź sobie kolego na jakiej wysokości znajduje się orbita geostacjonarna jeśli mówi ci to coś?

    • Gość: kpt huck

      Oceniono 7 razy 7

      @Gość: math

      brak zgodności widzę: ksywki autora z istotą autora ;)

    • karburatorek

      Oceniono 12 razy 6

      @Gość: math
      Od kiedy piszemy "tyś"? Czyżby to był skrót od słowa TYŚĄC?
      Zanim zarzucisz innym brak uwagi w szkole proponuję zacząć od siebie...

  • drupal

    Oceniono 13 razy -11

    100 tys km to juz 1/4 odleglosci Ziemi od Księżyca. Czego to nie wymyślą ci Japończycy i redaktorzy GW.

    • mgz

      Oceniono 9 razy -9

      @drupal
      o! i tu widze lepsza mozliwosc - niech polacza ziemie z ksiezycem jakims kabelkiem niewidkiem i po tym kabelku winda moze jezdzic

  • orfeusz.pl

    Oceniono 15 razy -9

    kosmos zaczyna się około 100km nad powierzchnia ziemi więc o co biega z tymi 36 000km wysokości?! błąd tłumaczenia?

    • cameel.m

      Oceniono 10 razy 6

      @orfeusz.pl
      Orbita "geostacjonarna" mówi ci to coś ? I całej reszcie co to na fizyce i geografi zakładała nauczycielom kubły na głowę.

    • orfeusz.pl

      Oceniono 1 raz 1

      @cameel.m

      Dzięki, sprawdziłem już :)

  • walgierz

    Oceniono 3 razy 1

    raczej tylko wizja nie wiem jak oni sobie poradzą z wiatrami, a zwłaszcza huraganami, które będą ciągnąć tę tasiemkę w te i we w te, nawet jak przeciwwagą będzie jakiś fotonowy latawiec na wiatr słoneczny

  • Gość: ziutek

    Oceniono 4 razy 4

    Autor artykulu nie popisal sie umiejetnoscia tlumaczenia z angielskiego na polski. Cable to po angielsku zarowno kabel jak i LINA. W projekcie chodzi o LINĘ o dł 96 tys km a nie o żaden kabel.

    • alltyt

      Oceniono 3 razy 1

      @Gość: ziutek
      Jestes pewien? Jaki twoim zdaniem ma miec ta winda naped, bo chyba nie jak konwencjonalna z silnikami na gorze, tylko elektromagnetyczny bardziej przypominajacy ten z super pociagow, a w tej sytuacji to nie tylko lina nosna, ale jednoczesnie kabel zasilajacy.

  • lisa2

    Oceniono 2 razy 0

    A co się stanie, gdy lina-winda pęknie gdzieś między Ziemią a końcem-przeciwwagą?

    Urwana całość szybko i bezpowrotnie uleci w Kosmos zabierając ze sobą urwaną część windy.

    Dlaczego? Przeciwwaga będzie miała za zadanie utrzymać pozycję geostacjonarną - a więc będzie tam umieszczony silnik pozycjonujący na orbicie sferycznej 96 tys. km nad Ziemią. Drugą funkcją to równoważenie naciągu liny w zależności od jej ruchu skracającego i rozciągającego - działanie silniczków przeciwwagi wzdłuż osi liny.

    A co się stanie z dolną nie urwaną częścią tej liny? Jeśli na linie będzie jeszcze przyczepiona część stacyjna (ta wys. 32 tys km), to cała stacja powoli będzie się zbliżała do Ziemi, jeśli się nie uruchomi na niej silników natychmiast utrwalających jej dotychczasową pozycję. Niestety to nie będzie możliwe, ponieważ ilość paliwa będzie zbyt duża by tego dokonać na dłuższą metę.

    W przypadku braku możliwości stabilizacji liny, lina siłą odśrodkową owinie się wokół Ziemi niszcząc wszystko na drodze.

    Czy ja dożyję realizacji tej idei? raczej nie - myślę, że jest nieco więcej problemów niż na 40 lat.

    • pies_fafik

      Oceniono 2 razy 2

      @lisa2
      Polecam książkę "czerwony Mars" K.S. Robinsona - tam jest to bardzo obrazowo opisane - i ulatujący w przestrzeń kosmiczną "peron górny" windy i spadającą na powierzchnię Marsa przez kilka godzin sama winda ;)

    • asteroida2

      Oceniono 2 razy 0

      @pies_fafik
      Tyle że na Marsie nie ma tak gęstej atmosfery jak na Ziemi. Na Ziemi winda po prostu spaliłaby się w atmosferze.

      Naprawdę, zejście z orbity w jednym kawałku nie jest prostą rzeczą. Wahadłowce musiały bardzo powoli wyhamowywać, żeby się nie spalić. Kawałek liny, czy stalowej czy węglowej, nie ma najmniejszych szans.

  • turbo-liberal

    Oceniono 3 razy 3

    Projekt może i realny z użyciem nanomateriałów.
    Ale jednocześnie zagrożony terroryzmem, przecież coś takiego to wymarzony cel dla każdego kozojebcy!

    I po co ta przeciwwaga zawieszona tak wysoko? Czy siła odśrodkowa to za mało?

    • cameel.m

      Oceniono 3 razy 3

      @turbo-liberal
      No właśnie za mało. Każde wciągnięcie windy spowoduje minimalne obniżenie wysokości na jakiej "wisi" górna platforma (3 zasada dynamiki niutona) Ta przeciwwaga to po to by można było wciągać ładunki o większej masie i zarazem żeby rzadziej zachodziła konieczność korekty wysokosci (za pomocą silników rakietowych)

  • james.blond

    Oceniono 7 razy -5

    Pomyślał ktoś jaka to by była katastrofa, gdyby coś nie wyszło i tyle ton złomu zwaliło się na ziemię ?
    Mały meteoryt przy tym to mógłby być pikuś :)

    • drzejms-buond

      0

      @james.blond

      nie ma prawa ZLATAĆ!
      ;-]

      ten blond to był błąd!- czuję się wstrząśnięty bardziej niż zmięszany...

  • jablko133

    Oceniono 11 razy -9

    Moim zdaniem to powinno wyglądać tak: do wysokości 13-15 km można dostać się odrzutowcem- tam przesiadka do lekkiej windy linowej lub innej ala orbitującej już kolejki która ma własne silniki utrzymujące je w przestrzeni . Jasne że błąd w tłumaczeniu chodzi o 100 km.

    • pan_szemrany

      Oceniono 6 razy 6

      @jablko133
      Nie błąd, rzecz musi być na orbicie geostacjonarnej 100 km od ziemi ciążenie ssie jak odkurzacz.

    • pan_szemrany

      Oceniono 4 razy 4

      @jablko133
      ucięło mi wpis :)
      orbita geostacjonarna to 35 786, jest to wysokość na której "zawieszony" obiekt okrąża ziemię ze stałą prędkością i "wisi" nad jednym stałym punktem. 100 km to umowna granica kosmosu, myślisz pewnie o LEO (niska orbita) ma ona tę wadę, że nie gwarantuje stałego położenia, więc "kabel" od windy by się pewnie pokręcił :)

  • drzejms-buond

    Oceniono 2 razy 0

    nanorurki? zaraz, zaraz. gdzieś czytałem artykuł o polskiej prządce zatrudnionej w NASA, która zajmuje się problemem splotu....

  • gregman77

    Oceniono 3 razy 3

    do piszących że redakcja pomyliła się w tłumaczeniu i że chodzi o metry: nawet nie sprawdziliście oryginału mądrale!

    "Obayashi’s plan involves sending a cable 60,000 miles (96,000 km) into space, roughly a quarter of the distance between Earth and the moon. "

  • diabel-medialny

    Oceniono 8 razy -2

    Świenty chwyt reklamowy.

    Do 2050 ludzie się pozabijają ale już dziś firma ma świetną reklamę za darmo w prasie całego świata.

    To jest Miś Kosmiczny Japoński na miarę naszych możliwości!

  • lanou

    Oceniono 7 razy -5

    Myślę, że wynikło spore nieporozumienie w komentarzach, wynikające ze źle przetłumaczonej treści artykułu. Realna zasada działania takiej windy wydaje mi się dużo prostsza. Ona nie ma jeździć po stelażu jak standardowe windy w budynkach, które są wyciągane przez stalowe liny po specjalnym szybie. Mieszcząca 30 osób kapsuła windy wymyślona przez Japończyków ma poruszać się po cienkiej lince z nanorurek (a więc wyjątkowo wytrzymałej), i być wyciągana przez drugą linkę. Nie ma więc mowy o budowaniu ważącego tysiące ton szybu windowego. To prosta wyciągarka, tylko na ogromną skalę. Potrzeba zatem, wliczając kurczenie i rozkurczanie materiałów, około 360 kilometrów nanorurkowej linki (100 wyciągarki, 100 stabilizacyjnej linki służącej jako usztywniacz, oraz 100 zabezpieczającej, plus 20 na każdą linkę na wypadek wiatrów, które siłą rzeczy rozciągną te linki choćby i na boki, po łuku). Problem tylko pojawi się, jeżeli jakiemuś kretynowi wpadnie nagle do głowy przeciąć linę. Kolejny problem to waga. Aby lina utrzymała swój własny ciężar, musi być bardziej niż wytrzymała i nie wiem, czy nanorurki sobie poradzą. Kolejny problem to wyciągnięcie kapsuły. Jeżeli nie ma ona działać na napędzie spalinowym, wyciągarka musi mieć supermegaogromny udźwig, a tak mocnych żeby wyciągnąć kilkanaście ton hermetycznej, odpornej na uderzenia kapsuły razem ze 120 km liny, to chyba się nie produkuje. Zabezpieczenie odcinka liny znajdującego się w zakresie orbity geostacjonarnej to nie duży problem. Taki odcinek ma około 50-55 km. Ten obszar wystarczy objąć szczególną obserwacją radarową, i każdy obiekt powyżej średnicy np. 15-20 cm (których jest bardzo, bardzo dużo), zestrzelić. Innego rozwiązania póki co nie znamy. Pomysł dość nierealny jak na dzisiejsze czasy. Za niski poziom technologii i zbyt mały spodziewany zwrot inwestycji. Ludzie chcą pieniądze wyjąć za pół roku - rok, a nie za lat 40, kiedy to z tych pieniędzy skorzystają ich dzieci lub wnuki.

    • amur-49

      Oceniono 1 raz 1

      @lanou
      Z tego co na ten temat w prasie popularno- naukowej, to kabina nie ma być wciągana liną nośną, lecz posiadając własny napęd ma się po linie wiodącej wspinać. Poza tym pomyliłeś rząd wielkości: nie setki kilometrów ( i zupełnie już nie wiem czemu po 100), ale 36 tys. km, bo taka jest wysokość orbity stacjonarnej, plus dalsze 60 tys. km przeciwwagi. Nawiasem mówiąc przeciwwagę pewnie można by znacznie skrócić, gdyby na jej końcu zaczepić odpowiedni ciężar (np. automatyczną stację badawczą, teleskop kosmiczny, lub t.p.). A kretyn, który chciał by przeciąć linę na pewno znajdzie się niejeden, więc trzeba będzie windę skutecznie (i kosztownie) chronić.

    • money.pl

      Oceniono 1 raz 1

      @amur-49
      dokladnie tak .juz byl nawet konkurs na samobiezna winde,brali w nim udzial Polacy

  • tajlerdarden

    Oceniono 5 razy 1

    No to potomkowie Bin Ladena będą mieli piękny cel.

    • Gość: Bin Laden

      Oceniono 1 raz 1

      @tajlerdarden
      AK-47 ma zasięg 3 km, no i nawet z pozycji leżącej ciężko im będzie w tą linkę trafić :-)

  • Gość: mario

    Oceniono 2 razy -2

    Fajnie, taka winda / drabina jak w Super Mario na Nintendo

  • jose_jimenez

    Oceniono 2 razy 2

    Ben Bova "Droga przez układ słoneczny" - wszystko pięknie opisane, łącznie z katastrofą wywołana przez terrorystów :)

    Swoją drogą fajny cykl dla fanów gatunku - polecam.

  • visual_interception

    Oceniono 18 razy 14

    Czytając taką informację, od razu w sercu robi mi się dobrze i ciepło. To są odwieczne spełnienia marzeń ludzkośći, by w końcu być bliżej kosmosu. Cieszę się, że są ludzie na tej planecie, którzy chcą tworzyć coś niemożliwego do pojęcia dla większości ludzi, którzy niestety zbyt bardzo zagłębili się w szare życie i w ogóle nie spoglądają do góry... w gwiazdy.

    Chciałbym aby za mojego życia była możliwość wjechania taką windą i spojrzenia ze stacji kosmicznej na Ziemię. Mam nadzieję też, że nie znajdą się niszczyciele tych marzeń, którzy będą narzekać, że dzieci głodują i, że pieniądze powinny iść na coś bardziej "przyziemnego". Ziemianie -- > musimy się rozwijać i patrzeć w góre, bo to jest następny etap w naszym rozwoju, jak tylko damy radę przenieść naszą świadomość wewnątrz maszyny, specjalnie mówie jak tylko, bo wierzę, że to jest możliwe na 100%, wtedy zacznie się naprawde eksploracja kosmosu bez myślenia o tym, czy uda się nam przeżyć te 100-200 lat zanim dolecimy do jakieś ciekawej planety czy miejsca
    w kosmosie.

    Jak najbardziej popieram takie inicjatywy i mam głęboko gdzieś wszystkie kontropinie, bo tylko odwagą i pewnego rodzaju skrajnym myśleniem na pograniczu nauki i science fiction jesteśmy w stanie wykrzesać z ludzkości coś więcej niż tylko oglądanie kolejnych reality show w tv, jedzeniu paszy, spaniu i pracowaniu. Musimy się jakoś obudzić i nie bać się odważnie myśleć.

    Jakie ma sens życie pozbawione wszelkich marzeń o kosmosie, o czymś większym niż my wszyscy i że kiedys uda nam się osiągnąć prawdziwą nieśmiertelność poza ciałem. Oczywiście, porozmawiajmy o takich bzdetach jak ACTA, czy to, że Grycanki się odchudzając a paparazzi widziało ich jak jedli cztery mielone w jakiejś warszawskiej knajpie... żałość.

    Ludzie bądźcie odważni, róbcie w życiu ciekawe rzeczy i nie dajcie się zwycieżyć przez miernoty umysłowe.

    A do wszystkich co twierdzą, że japończycy tworzą utopię, to wiecie w XVII wieku też myślano, że latać to tylko siły nieczyste potrafią, a co dopiero mowić o możliwościach komputerów. Tak więc drodzy pogramiacze mitów, macie mózg to go używajcie, a nie tylko czekacie aż puszczą kolejny odcinek M jak MIŁOŚĆ, by się wygodnie zagnieździć w plastikowej rzeczywistości.

    Pokaż starsze odpowiedzi (2)

    • wuzuwela

      Oceniono 3 razy -1

      @amur-49
      Tylko głupiec trzyma wszystkie jajka w jednym koszyku.

      wychodzi na to że jest nim każdy mężczyzna:)))

    • Gość: voyager1973

      Oceniono 2 razy 2

      @visual_interception
      Przyłączam się do światopoglądu szanownego Kolegi. Wystarczy ziarenko wiary w to co się robi i można przenosić góry. Pieniądze wymyślili starożytni Chińczycy, Amerykanie wymyślili wirtualne pieniądze i Internet, a wszystko to po to żeby w końcu oderwać się od Ziemi i móc podziwiać jej piękno z dystansu. Kosmos nas wzywa do siebie a kto tego nie słyszy jest tylko bezmyślną sztuką bydła potrzebną nam - Ludziom do generowania zysków przeznaczonych do realizacji takich celów jak ten.

    • aeris

      Oceniono 1 raz -1

      @visual_interception
      ja tez jestem marzycielem jak Ty :) tylko ze ten pomysl sprawia ze chce spytac: ale po co??? przeciez utrzymanie tej calej windy, bedzie drozsze niz lot w kosmos! nie mowiac o poziomie bezpieczenstwa.

  • sajder86

    Oceniono 3 razy -1

    a jak sie taki sznurek przetnie tuz przy ziemi to wszystko pojdzie w piz...u :/ Bardzo ryzykowne przedsiewziecie. Musial by byc bardzo dobrze chroniony.

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 5 razy -3

    To tylko PR stunt zeby ludzie zaczeli mowic o tej firmie. Darmowa reklama. Rotovator bylby mozliwy i praktyczny. Gigantyczne dzialo do taniego wynoszenia na orbite paliwa - jak najbardzie.

    Kosmiczna winda - mozliwa, ale na obiekcie o nizszej masie, nie na Ziemii.

  • brus76

    Oceniono 4 razy 4

    chodzą słuchy że zremb ma taką winde w przyszłym roku uruchomić

  • tempus

    Oceniono 4 razy 4

    Służę pomocą. Stacja docelowa ma wisieć na wys. 36000 km jak satelita geostacjonarny. Taki satelita okrąża Ziemię w 24 godziny. Czyli wisi na tym samym punktem nad równikiem. Wystarczy połączyć go z ziemią linką i mamy możliwość wynoszenia ładunku w kosmos. Winda będzie się wciągać po tej linie. Ale przecież ma swoją masę (lina też). Aby ich masy nie ściągnęły stacji bazowej (wiszącej jak satelita geostacjonarny) musi być przeciwwaga na przedłużeniu liny. Dzięki sile odśrodkowej wytwarzanej przez przeciwwagę winda nie ściągnie stacji.

    • money.pl

      Oceniono 7 razy -3

      @tempus
      wystarczy odpowiednio duza masa stacji i zadnej przeciwwagi nie trzeba.Tak jak kamien krecony na sznurku,sila odsrodkowa go utrzymuje na orbicie mimo masy nawet grubego sznurka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX