Skomentuj:
Komentarze (67)
-
Uważam, że najlepszym lekarstwem na "utrate zysków przez piractwo" jest ułatwienie dostępu do treści płatnych. Wszelkie DRMy to totalna pomyłka. Chce po porstu kliknąć, zapłacić i dostać link który mogę odpalić w dowolnej aplikacji, w dowolnym urządzeniu jakie posiadam.
Po przeczytaniu tego artykułu postanowiłem kupić epub Alef. Znalazłem jakieś takie paranoje: www.amazonka.pl/alef_paulo-coelho,99902101012.bhtml
Ale w końcu kupiłem tu ebook.pl/100785-alef.html bo zachęcił mnie wpis "bez DRM". I co? Po kupieniu i tak muszę przechodzić chorą akcję z AdobeID (już wiem że tam nic więcej nie kupię), a gdy chce odpalić książke w dowolnej aplikacji to mi się wywala. Dopiero musiałem użyć decryptora i usunąć wpisy od DRM. Uważam, że właśnie takie rzeczy odstraszają ludzi, którzy później szukają książek, muzyki, filmów gdzie indziej - a że pirata najłatwiej dostać to już wina wydawców!!!!!!!
Pzdr -
Piratujcie....
Wytłumaczcie gimnazjalistom z gazety, ze sie pisze "piraćcie".
Wytlumaczcie im podstawowe zasady ortografii, skladni zdania.
Bo ja kapituluje. -
Książki nie da się tutaj porównać. Nie każdy czyta, a ten kto czyta nie jest masochistą by całą książkę przeczytać na kompie. Względnie mało ludzi ma też czytniki ebooków, stąd książkę i tak trzeba kupić lub wypożyczyć. W jego przypadku to faktycznie jest forma reklamy, ale naprawdę nie porównywałbym tego do muzyki, filmu, aplikacji.
-
nie ma to jak dobry argument : "Bo po prostu trzeba."
-
dobry produkt obroni sie sam:
kupujac buty wybieram oryginalne "adasie" a nie adonis czy adaidos, ktore rozpadaja sie po miesiacu i finalnie wychodzi drozej niz oryginal
tak samo z autami: po naszych drogach jezdza fordy, vw, audi itp a nie spotyka sie lad, tata czy innego badziewia
a ksiazke lubie wziac do reki, powachac, pogladzic strony i zatracic sie w tresci; czytanie z monitora to nie to samo -
Wszystkim matołkom tym za ACTA zacytuję
"Przyglądam się temu sporowi od samego początku i mimo że niby wszyscy znają ACTA nie mam pojęcia dlaczego wiąże się go tylko z Internetem. W mediach mówi się o ACTA jako o problemie Internetu ale jeżeli przeczyta się ten dokument uważne to widać że internet to tylko mała część jakiej on dotyczy... ACTA jest traktatem handlowym narzuconym przez USA, na warunkach USA. Nacisk jest wręcz fizycznie odczuwalny. Jak wiemy ACTA dotyczy przeciwdziałania rozpowszechniania podróbek nie tylko w Internecie ale przede wszystkim w świecie realnym. ACTA będą miały zastosowanie wszędzie tam gdzie zostanie naruszenia zasada rzekomej oryginalności. Narzuci to rozprowadzanie produktów opartych na konkretnych patentach. Do czego zmierzam? Otóż ACTA zakładają na sygnotariuszy stosowanie wyrobów które są poparte patentami zarejestrowanymi w wielkich korporacjach zachodu (czytaj USA). A dlaczego bo nie mamy własnych które mogłyby konkurować z tamtymi. To od razu eliminuje konkurencje krajów rozwijających się takich jak Polska. Nie będziemy mogli niczego produkować bez kupna licencji od korporacji zachodnich inaczej będziemy odpowiadać za podrabianie, czyli będziemy biedni ponieważ licencje są tak drogie że nie sprzedamy niczego taniej od nich. To będzie miało wpływ na wiele gałęzi przemysłu jak na przykład przemysł około-samochodowy. Nie znajdziemy tanich części zamiennych. To samo dotyczy przemysłu IT. Nie mamy żadnych patentów z tej dziedziny. Nawet przemysł rolniczy ucierpi ponieważ licencje na żywność modyfikowaną genetycznie mają tylko amerykanie. Jednym słowem spowolni to lub nawet zatrzyma wzrost gospodarczy. Dlatego takie kraje jak Chiny Rosja czy Indie nie podpisały tego dokumentu. Tam gospodarka idzie do przodu i będzie szła. To oni będą konkurencją dla zachodu. Jak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet jak się na nich obrazimy. Jak dotkniemy tych złóż bez nich to za to odpowiemy. Jeżeli nie podpiszemy ACTA to możemy dyktować jakieś warunki bo ponoć mamy jedne z największych złóż na świecie. Biorąc pod uwagę krzywą wzrostu zapotrzebowania na jakieś 300 do 400 lat. ACTA jest dobre dla takich krajów jak USA ponieważ to oni mają wszystkie patenty a takie kraje jak nasz doprowadzi do pozycji "wyrobników" dla zapewnienia ich dobrobytu. Ratyfikowanie ACTA będzie jednym z największych przekrętów w dziejach polski. kopiuj / wklej dalej - to nie moje słowa tylko innego użytkownika Proszę Was o kopiowanie i wklejanie tego na inne stron" -
też jestem za - GRAFOMAŃSTWO mozna ściągac z sieci, zostanie więcej papieru na wartościowe utwory:)
-
pan Pilipiuk bardzo by się zdziwił, gdyby dowiedział się, że najpierw dostałem do przeczytania jego Wędrowycza w pirackim pdf, a później KUPIŁEM jego książki papierowe. nawet te, które przeczytałęm w wersji pirackiej. bo lubię mieć dobrą książkę na półce i lubię do niej wrócić. takimi wypowiedziami jak zacytowana trochę się więc pogrąża...
-
W przypadku Coelho to się nie dziwię, że facet mówi o przetwarzaniu schematów, bo on jest mistrzem lepienia książki z innych książek. Kompletnie nie do czytania.
Fakt, piractwo nie jest moralne itp. ale z drugiej strony nadal twierdzę, że gdyby ceny były sporo niższe, to i piractwa nie byłoby w Polsce na taką skalę. W wypadku muzyki i filmów zaczęło się od pirackich CD i DVD sprzedawanych na giełdach po cenach trzy razy niższych niż oryginał. Teraz to się dzieje w sieci za jeszcze niższą kwotę.
Co do twórców, którzy pyszczą, że piractwo odbiera im chleb od ust: czy zżymają się na myśl, że sporo ludzi kupuje ich "wyroby" w drugim obiegu? Przecież jak kupię książkę np. U.Eco na bibliotecznej wyprzedaży za 10 pln zamiast za nowe wydanie dać 40, to nie daję zarobić ani wydawnictwu, ani samemu pisarzowi.
Czy pan Pilipiuk będzie walczył z tymi co kupują jego książki od innych zamiast wznowienia od niego? -
"Pieśń lodu i ognia" zacząłem czytać na kompie gdy przekonałem się że to dla mnie jest hit poszedłem do Empiku i kupiłem wszystkie tomy.czemu??? bo wiedziałem ze to nie jest kicha.tak jak 90% tworczości pilipiuka
-
Pierwsza ksiazke z serii o Klamcy pozyczylem od kolegi (w wersji papierowej, zeby nie bylo), ktory to kolega kupil ja sobie po przeczytaniu e-booka, ktory pociagnal sobie z jakiegos pirackiego portalu. Dzieki temu komplet Klamcow jest na polce mojego kumpla i mojej rowniez, bo od razu sobie pierwszy tom kupilem. Drugi i trzeci (troche czasu juz minelo, Panie Ćwiek, czas na kolejny tom?) rowniez, jak tylko pojawily sie w ksiegarniach. Cos w tym jest, ze piractwo wspiera sprzedaz ;).
-
brazylijczyk a pożądny chłop no no ....
-
pilipiuk pierdzipuk stos książek zero srebrników...
-
A to ci cwaniak.
A to cwaniak dopiero !!
No ale co powiedzą pośrednicy.
On "okrada" pośredników.
Zabiera im zarobek. Można dokładnie wyliczyć ile im zabiera.
Co będzie, gdy oni pośrednicy wyliczą swoje straty i poinformuja urzędy skarbowe ile te z kolei tracą z tytułu podatków utraconych przez straty pośredników.
To pokazuje absurd socjalizmu. -
dzieki panie coelho, ale panskich banalnych wypocin nawet za darmo nie wezme.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












