Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

Angry Birds nie boją się piractwa?

Tomasz Kutera
31.01.2012 14:24
A A A Drukuj
Angry Birds Facebook Angry Birds Facebook
Wczoraj na konferencji Midem w Cannes Mikael Hed z firmy Rovio, twórcy Angry Birds, powiedział: "Piractwo nie musi być złe; w ogólnym rozrachunku może przynieść więcej zysków".

Piractwo to ostatnio, w czasach zawirowań wokół SOPA i ACTA, gorący temat. Nie wszyscy twórcy gier uważają je za zło wcielone. Hed twierdzi, że gry mogą wiele nauczyć się od przemysłu muzycznego i "okropnych sposobów", jakimi ten walczył z tym problemem. Chciałby, by "przestać traktować klientów jak użytkowników" i zacząć myśleć o nich jako o "fanach".

Jego zdaniem opresyjne formy walki z piractwem mogą zaowocować szkodą dla marki.

Mówiąc krótko: trzeba walczyć problemem, ale nie za pomocą sądów i policji.

Takie podejście wśród twórców gier - zwłaszcza tak dużych jak Angry Birds - cieszy. Oby ta branża nie popełniła tych błędów, co kiedyś (i w sumie teraz też) muzyczna.

[za Guardian]

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5
  • 4
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • odra-1305

    Oceniono 28 razy -24

    i mówi to firma, która skutecznie zniechęciła mnie do swojego produktu nachalnymi reklamami powtykanymi w całkiem sympatyczną grę. nie będę waszym fanem :P

    • Gość: hacker.1986

      Oceniono 25 razy 19

      @odra-1305
      1. Grę masz za darmo, a narzekasz że wyświetlają się reklamy, za które Rovio dostaję pieniądze.
      2. Wystarczy niewiele - pomyśleć... Wyłącz przesyłanie danych w komórce, a żadna reklama ci się nie wyświetli.
      No ale trzeba pomyśleć.

    • odra-1305

      Oceniono 20 razy -14

      @Gość: hacker.1986

      nie wiem czemu zakładasz, że grę mam za darmo i gram na telefonie. aplikacja na iPoda kosztowała niewiele ale mam prawo nie chcieć reklam.

      zanim coś napiszesz - pomyśl (podobno nawet hackerzy czasami myślą)

    • k.osiara

      Oceniono 5 razy 1

      @odra-1305
      No jak się ma produkty z "aj" na początku, to potem się mówi aj i trzeba za szpan płacić. Na Androida Angry Birds jest za darmo, więc komentarz na górze był jak najbardziej na miejscu.

  • mille666

    Oceniono 7 razy 3

    co niektórzy już widzą, że chciwość nie popłaca, chociaż to ciężka zaraza

    • szyderczy_szyderca

      Oceniono 2 razy -2

      @mille666
      Oczywiście, że chciwość nie popłaca i jest źródłem wielu złych rzeczy - tyle, że z drugiej strony mamy ogólną niechęć do płacenia za cokolwiek.

  • onitor

    Oceniono 5 razy 1

    i mówi to twórca niskobudżetowej gry która kosztuje dolara, no naprawdę oni to mają TAKI problem z piractwem na pewno

    • gnago

      Oceniono 1 raz 1

      @onitor
      Bo mądrzy, większość woli ściągnąć za dolca niż bawić się w wyszukanie pliku, torrenty itp. To i kwota w dolarach będzie większa niż u gościa co za podobną grę ceni np. 10$ a sprzedał jedynie 100 razy reszta za free spiracona

  • rock73

    0

    Oczywiście, że tak. Ale to jest prawo i decyzja autora, albo kogoś, komu on swoje prawa przekazał. A nie odgórna albo oddolna decyzja rządu albo ludu, czyli że ściągnę program za darmo, bo uważam, że jest za drogi.

  • asteroida2

    Oceniono 14 razy 12

    Kto pamięta jeszcze czasy kaset z muzyką nagrywaną z radia?

    Wiele osób z nieco starszego pokolenia (30+) w ten właśnie sposób poznało swoje ulubione zespoły muzyczne i zostało ich fanami. Potem zaczęli masowo kupować ich płyty, chodzić na koncerty i przynosić im dochód.
    Dla dobrych wykonawców kopiowanie ich muzyki to świetna reklama i możliwość zdobycia gigantycznej liczby fanów. Kiepscy wykonawcy za to szukają winnych, czemu ich muzyka się nie sprzedaje i łatwo dają sobie wmówić, że winę ponoszą piraci.

  • jiddu

    Oceniono 9 razy 9

    Powielanie, naśladowanie, kopiowanie nie jest odruchem złodziejskim, lecz zupełnie naturalną ludzką cechą,. Jeśli coś przypada nam do gustu, jeśli wydaje się korzystne, to chętnie to skopiujemy. Będziemy się ubierać jak inni, nosić podobne fryzury, biżuterię, zegarki, będziemy wdrażać podobne rozwiązania technologiczne, organizacyjne, ekonomiczne, grać podobną muzykę itd. bo taka między innymi jest ludzka natura.

    Polska jako kraj próbuje kopiować inne kraje, a rząd USA, Rosji, Francji, Chin itd. chętnie skopiuje na przykład wojskowe rozwiązania technologiczne lub informatyczne każdego innego kraju, o ile te będą lepsze od jego własnych - szpiedzy dostaną za to medale. Nawet sposoby walki z kopiowaniem są kopiowane, jeśli ktoś by znalazł dobry sposób na ukrócenie kopiowania filmów lub muzyki, to zaraz znalazłoby się tysiąc innych, którzy by ten sposób skopiowali i wcielili w życie. W tym "pirackim" obłędzie, na dobrą sprawę mogliby się ścigać nawzajem.

    Do karty praw człowieka powinno czym prędzej dopisać się jego naturalne prawo do kopiowania, naśladowania, powielania itd.

    • asteroida2

      Oceniono 2 razy 2

      @jiddu
      Ano właśnie. Prawo autorskie ma niewiele wspólnego z prawem własności, na którym opiera się nasza gospodarka. Utożsamianie jednego z drugim świadczy tylko o bezrefleksyjnym podejściu do tematu.
      Czy jeśli ktoś opracuje świetny przepis kulinarny, a ja go skopiuję i zacznę przyrzadzać potrawy wedlug tego przepisu, to będę złodziejem? Czy jeśli jakiś komik wymyśli świetny dowcip, to każdy kto go będzie powtarzał, będzie złodziejem?

      Demokrację skopiowaliśmy od amerykanów. Czy powinni zabronić nam jej używania?
      Czy jeśli nasze przepisy są kopią przepisów wymyślonych w innych krajach, to powinniśmy płacić tantiemy ich twórcom?

  • sverir

    0

    Jeżeli twórca nie ma nic przeciw bezplatnemu kopiowaniu i rozpowszechnianiu jego utworów, to czynienie zadość jego nadziejom nie jest piractwem. Piractwem byłoby wtedy, gdyby nie wyrażał na to zgody, a i tak ktoś kopiował.

    Ad rem: trzeba walczyć z problemem, ale nie za pomocą sądów i policji?

    Może wreszcie ktoś powie w takim razie: jak walczyć?

    Czy znów w sposób utrudniający życie graczom, którzy kupują produkty? Np. umożliwiając mi odpalenie legalnej wersji gry, zakupionej w preorderze, dopiero w dniu premiery, podczas gdy tzw. piraci dawno mają już w tym dniu grę zaliczoną?

    Czy może w sposób, który spowoduje zbanowanie mnie na Steamie za produkt kupiony legalnie, ale w innym kraju niż kraj, w którym ten produkt uruchomię?

    Czy może niekończące się weryfikacje autentyczności produktu, zachęcające wręcz co korzystania co najmniej z niezbyt legalnych sposobów obejścia tych zabezpieczeń?

    Czy może udzielając mi licencji jedynie na trzy instalacje gry z błogosławieństwem, żebym do czasu znudzenia się produktem nie musiał formatować dysku?

    Czy może metodą marchewki, dorzucając mi do oryginalnego produktu jakieś badziewie lub nawet towar wysokowartościowy, ale jedynie dla fanatyka tematyki? A może jakieś DLC dostępne w oryginale, które i tak za pół roku mogę ściągnąć nielegalnie lub kupić osobno?

    Czy też może nawalenie reklam przerywających sesję gry w odstępach 15 minut, żeby producent i tak wyszedł na swoje?

    Naprawdę chciałbym poznać wreszcie jakieś wiążące propozycje "zwolenników piractwa" (cudzysłów!).

    • asteroida2

      0

      @sverir
      Jedyną naprawdę dobrą metodą jest zapewnienie klientom lepszej jakości, niż piratom.

      Jeśli tworzę grę, to moi klienci mogą mieć dostęp do różnego typu dodatków, bonusów, rankingów itd. Piratom mogę zostawić granie w "gołą grę". Jeśli tworzę aplikację albo program, to moi klienci mogą mieć dostęp do pomocy technicznej, przechowywania danych w mojej chmurze i decydowania o nowych funcjonalnościach. I tak dalej.

      Rzecz w tym, że żeby to zrobić, to trzeba się choć trochę wysilić. Ludzie którzy walczą z piratami, walczą tak naprawdę o możliwość "sprzedawania tego samego w nieskończoność". Muzyk czy aktor filmowy może zarabiać na samym byciu sławnym. Ale z tego wyciągnie pewnie co najwyżej kilkadziesiąt razy tyle, ile zarabia przeciętny człowiek. Dzięki "sprzedawaniu tego samego w nieskończoność" niektórzy aktorzy i muzycy zarabiają nawet tysiąc razy tyle, co przeciętny człowiek.

  • big_bezet

    0

    Bo nie wszyscy producenci i dystrybutorzy gier to SIEDEMDZIESIECIOLETNI GRUBI NIEUDACZNICY ktorzy nie rozumieja, ze swiat idzie do przodu i sie zmienia.

  • sztucznamgla

    Oceniono 1 raz -1

    jest info o 3 miesiacach/2lata dla studentki, która kupiła xbox, a ze nie wiedziała, ze to sprzet 'zmanipulowany', to jej wina - wszak kazdy musi byc ekspertem od informatyki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX