Technologie.gazeta.pl
Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

5 razy szybciej niż prędkość dźwięku? Poznajcie projekt nowego samolotu pasażerskiego

Krzysztof Pielesiek
02.01.2012 14:40
A A A Drukuj
A2 - wizja artysty fot. gadgetcrunch.net
Z Europy do Australii w cztery godziny? To możliwe, ale jeszcze nie teraz.

Europejska Agencja Kosmiczna, a konkretnie zespół nazwany Lapcat, ogłosił plan stworzenia hipersonicznego samolotu pasażerskiego. Ma on się poruszać z prędkością Mach 5, czyli pięciokrotnie przewyższającą prędkość dźwięku. Dzięki temu ma dolatywać z Europy do Australii w zaledwie cztery godziny. Maszyna nazwana A2 może wzbić się w powietrze w okolicach 2040 roku.

Póki co, musi niestety pokonać jeszcze wiele przeszkód. Chodzi tu między innymi o silniki mogące rozpędzać samolot do odpowiednich prędkości. Potrzebne są też specjalne materiały chroniące zewnętrzną powłokę maszyny. Przy tak wysokich prędkościach muszą one wytrzymywać temperatury wyższe niż 1000 stopni Celsjusza.

Najważniejsze byłoby jednak paliwo dla A2. Maszyna miałaby korzystać z ciekłego wodoru. Eksperci twierdzą, że wykorzystywanie go w silnikach chociażby dziesięciu samolotów tego typu, byłoby po prostu zbyt drogie. Taka liczba samolotów wykorzystywałaby zarazem 20% brytyjskiej, narodowej produkcji ciekłego wodoru.

A2 - wizja artysty

Nauka kontra biznes

Naukowcy pozostają jednak optymistami. Twierdzą, że już za rok zademonstrują technologie udowadniające, że stworzenie A2 ma sens. Konstrukcja pierwszej maszyny tego typu miałaby się jednak zakończyć dopiero w okolicach 2040 roku.

Co innego twierdzą jednak osoby zainteresowane biznesową stroną przedsięwzięcia. Tom Otley z magazynu Business Traveller uważa, że nie ma zapotrzebowania na latanie szybciej niż obecnie. Klienci mają przedkładać komfort i cenę nad czas potrzebny na przemieszczenie się chociażby z Europy do Australii.

Mimo to, projekt otrzymał już 10 milionów euro w ramach wstępnego finansowania. Pieniądze pochodzą z Komisji Europejskiej i kont prywatnych inwestorów. W przyszłym roku przedsięwzięcie ma zostać ocenione. Wtedy też zostanie podjęta decyzja czy na A2 zostaną wydzielone kolejne środki.

To ambitny projekt z punktu widzenia nauki i technologii. W obecnych realiach, gdy rządom brakuje pieniędzy na uporanie się z codziennymi problemami, z całą pewnością nie przeznaczą środków na projekt budowy hipersonicznej linii lotniczej.

- twierdzi ekspert w temacie awiacji, John Strickland.

Za dwanaście miesięcy dowiemy się zatem co z budową A2. Już teraz wyobraziliśmy sobie jednak przyszłość, w której hipersonicznym samolotom towarzyszą latające samochody, których chce Unia Europejska. Wizja ta jest ciekawsza niż myśl o powrocie do domu zatłoczonym autobusem. Nie wydaje nam się jednak, by została zrealizowana.

[za: BBC]

A2 - porównanie z Airbusem A380

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 16
  • 3
  • 4
  • 9
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (99)

  • hydrograf

    Oceniono 5 razy 3

    Ciekawe... Widziałem to już jakieś 30 lat temu...

  • ra-v85

    Oceniono 28 razy 0

    Bazowanie na paliwach które sa pochodnymi paliw kopalnianych lub "brudnej" energetyce jądrowej to drwina ze środowiska i gatunku ludzkiego jako takiego. Najpierw udostepnijmy ludowi technologie bezprzewodowego przesyłu energii, wolnej energii a potem zastanówmy się co dalej. Bez wolności nie ma szans aby z takich pomysłów skorzystał ktokolwiek poza sztuczna elitą którą w tym systemie totalitarnego nieszczenia słabszych ma w rękach wszystkie karty (pieniądze).

    Pokaż starsze odpowiedzi (12)

    • edeco

      Oceniono 2 razy 0

      @ventus_historicus
      cyt. "Wolna energia? A co to takiego? " - jak to, nie wiesz?
      Wolna jest przeciwieństwem SZYBKIEJ energii ;-PPPPPPPPPPPPPP

    • Gość: gość

      Oceniono 3 razy -1

      @kre.c1k
      Braki w edukacji ? Widać po wypowiedziach.Gościu ma rację,poczytajcie o Tesli

    • wj_2000

      0

      @kaziuniek-is-one
      Akurat "słupy do nieba" są pomysłem prawie w zasięgu możliwości! Wynosząc satelitę trochę powyżej orbity geostacjonarnej i jednocześnie wiążąc go do Ziemi odpowiednią liną dostaje się to o co Ci chodzi. Wymagania co do parametrów liny są dramatyczne. Żaden ze znanych do niedawna materiałów nie spełniał wymaganego kryterium. Musi być lekka i wytrzymała. Twierdzą, że lina z grafenu dałaby radę. (Powyżej orbity geostacjonarnej siła odśrodkowa jest już większa od ciężaru i to pozwala utrzymać ciężar liny mocującej i ją jeszcze dodatkowo napiąć. Wzdłuż takiej liny mogłaby jeździć kosmiczna winda napędzana z Ziemi.

  • piotrns

    Oceniono 19 razy 17

    Ciekawa wiadomość. Poleci samolot, ale nie ma silników ani obudowy ani paliwa ani pieniędzy.

    • poszum

      Oceniono 14 razy 0

      @piotrns
      Jestes takim typowym Polakiem. Nic nie zrobi zeby cos zmienic, ulepszyc, czy wymyslec. I jeszcze innym, ktorzy to robia dokopuje.

      Tymczasem kazda z tysiecy nowych technologii jakie pojawiaja sie w swiecie kazdego roku zaczynaja sie od pomyslow, marzen i konsultacji chociaz niektore z nich zostana zrealizowane dopiero dekedy przed nami.

      W Polsce zas ludzie sa po prostu szczesliwi, kiedy moga pochwalic sie przed sasiadem swoim dziesiecioletnim Golfem.

    • speranzoso

      Oceniono 11 razy 11

      @poszum
      Myślę, że w poście, który krytykujesz, nie chodziło wcale o narzekanie, pesymizm i brak wiary. Autor po prostu chciał zwrócić uwagę na to, że tytuł tego newsa sugerował, że mowa o samolocie, który jest już prawie gotowy do lotu, tymczasem w jego treści wyjaśniono, że to dopiero projekt, któremu wiele brakuje do realizacji. Czyli to, z czym niestety mamy do czynienia coraz częściej - zamieszczanie linków pod sugerującą nieprawdę nazwą, byle tylko internauta kliknął, a właściciel portalu zarobił pieniądze. I ja na przykład całkowicie zgadzam się z tą krytyką, bo uważam, że to negatywne zjawisko.

  • ventus_historicus

    Oceniono 6 razy 4

    Odkąd to pozyskiwanie wodoru stanowi problem? Obecnie mało się go wytwarza bo wolimy (my?) spalać pochodne rafinacji ropy naftowej.

    Pokaż starsze odpowiedzi (8)

    • smutas

      0

      @kosmiczny_swir
      1. Lot balistyczny ponad atmosfera (co to wlasciwie znaczy? Jaka wysokosc masz na mysli?) nie ma wielkiego sensu w przypadku lotow pasazerskich. Przeciazenia nieporownywalnie wieksze niz w normalnym liniowcu.
      2. "Nalapanie" tlenu do kolejnego skoku tez sie nie sprawdzi. Za duze straty na hamowanie i ponowne przyspieszanie oraz w powietrzu na wysokosci jonosfery tlenu raczej jest malo.
      3. Lot z wykorzystanie sil aerodynamicznych jest bardziej ekonomiczny niz "na ogniu".
      4. Wystarczy zabrac paliwo. Policz mase potrzebna do spalania wodoru. H2O czyli tlen stanowi osmiokrotnie wieksza mase niz wodor w czaseczce wody.

    • kukimonster-online

      0

      @kosmiczny_swir
      Coś takiego wymyślił niemiecki inżynie Sanger w latach czterdziestych - nazywało się "Młot Thora" i miało być bombowcem stratosferycznym www.eksplorator.com/13.htm

    • wj_2000

      0

      @ventus_historicus
      Butle to jednak jest problem. W proporcji do masy wodoru mają ogromny ciężar, ale najgorsze, że wodór dość łatwo przenika przez metale. Taka butla jest prawie jak sito!

      Zamiast butli już jest łatwiej rozpuścić wodór w metalu (zapomniałem który do tego się najlepiej nadaje). Mieści się go zaskakująco dużo, a ciśnienie na zewnątrz utrzymujące wodór w pułapce jest stosunkowo niewielkie.

  • asteroida2

    Oceniono 10 razy 10

    Tylko pogratulować geniuszowi, któremu udało się wyciągnąć dzisiaj 10 milionów, z których będzie się musiał rozliczyć dopiero w 2040. Wynajmie sobie kilku studentów do pisania co kwartał raportów z postępów prac i będzie mógł imprezować przez najbliższe 28 lat.

    • cinek08

      Oceniono 2 razy 2

      @asteroida2
      biorąc pod uwagę że koszt etatu to około 100 tys to na długo mu nie starczy.

  • vratislaver

    Oceniono 7 razy 7

    przecież A2 ma być gotowe na euro w tym roku!!

  • noducks

    Oceniono 6 razy 6

    nie ma silnika, nie ma kadluba, nie ma paliwa. ale jest plan. i konkretna data. boso ale w ostrogach

  • nieprawomyslny

    Oceniono 3 razy 3

    Około roku 1900 także rozpisywano się o lotach na księżyc - w grę wchodziło m.in. wystrzelenie z armaty.
    Gazeciane redaktorki jeszcze nie wydobrzały po sylwku i wyciągają jakieś prastare kotlety z Młodego Technika i Sondy, dobrze że przynajmniej daty update-owali - w latach 80. takie loty miały mieć miejsce już na początku XXI w..

  • aleatoria

    Oceniono 2 razy 2

    Co do braku zapotrzebowania na szybkie maszyny to się nie zgodzę. Każdy kto często lata na duże odległości (do Azji chociażby) przyzna mi rację. Siedzenie paręnaście godzin w samolocie jest niesamowicie męczące, nadto jeśli ktoś musi lecieć na krócej niż tydzień np. do Japonii, a takie sytuacje zdarzają się dziś coraz częściej, czy to wśród biznesmenów, naukowców lecących na konferencje, muzyków itp., to pewnie zapłaciłby i więcej za takie szybkie połączenie.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • kosmiczny_swir

      0

      @aleatoria - jesli daloby sie skrocic czasu lotu do 4 godzin a lot kosztowalby tylko dwa razy wiecej, to znalazla by sie masa chetnych. Problem tylko, czy to sie da zrobic w rozsadnej cenie.

    • nierobicjaj

      0

      @aleatoria
      Twoja zgoda nie ma tu nic do rzeczy. Takie są fakty. Jak myślisz, dlaczego Końkordy nie latają?

    • smutas

      0

      @nierobicjaj
      Ale aleatoria ma w zasadzie racje z uwzglednieniem tego co pisze kosmiczny_swir :-) Tez z przyjemnoscia latalbym takim liniowcem - jesli cena miescilaby sie w granicach rozsadku.

      Concorde zostaly wycofane z kilku powodow: Nie byly "pojemne", max 128 pasazerow. To juz czynilo go malo ekonomicznym - cena lotu Paryz NY szla w tysiace dolarow. Byly strasznie halasliwe, wiele potencjalnych portow nie pozwalalo na przyjmowanie Concorde. To zas zmniejszalo atrakcyjnosc drogich przelotow z koniecznoscia przesiadek. Wyprodukowano ich zaledwie 20 szt...

      Jesli pojawilby sie samolot zdolny pomiescic 250 - 300 pasazerow to i koszt fotela bylby mniejszy i bardziej przystepny. Zastosowanie silnikow hybrydowych - turbowentylatory -> przeplywowe to i poziom halasu podczas staru bylby mniejszy. Czyli moznamy latac do wiekszej ilosci lotnisk. itp, itd

  • miszogun

    Oceniono 1 raz 1

    Taki samolot bez okien to do d'py jest.

    • smutas

      0

      @miszogun
      nie zmiesci sie.... chyba, ze znajdziesz "biiiip" giganta

  • eljonn

    Oceniono 3 razy 3

    co za bzdura nie projekt. nie ma silnika, nie ma poszycia, nie ma paliwa, ino ktos se zrobil ladna grafike w photoshopie (watpliwej urody) i tyle.

  • a_weasley

    Oceniono 2 razy 2

    Już 40 lat temu istniały samoloty pasażerskie latające z dwukrotną prędkością dźwięku. Concorde się nazywały i Tu-144. Latały regularnie na liniach pasażerskich, ale jakoś kariery nie zrobiły. Rozwój samolotów komunikacyjnych poszedł raczej w stronę zapewnienia maksymalnego komfortu pasażerom samolotów latających te same 900 km/h co wtedy.

  • fajny-scrat

    Oceniono 5 razy 5

    eee... nowy samolot... a już myślałem że jakiś skrót znaleźli

  • monsanto_kills

    Oceniono 5 razy -1

    projekt samolotu pasażerskiego latającego ponad 5000km/h napędzanego wodorem? na wyborczej 40 specjalistów w tej dziedzinie.

  • darek_w1

    Oceniono 3 razy 3

    W wojsku, w odróżnieniu od cywilnej gospodarki, nie liczy się ekonomia, a ograniczeniem są tylko możliwości techniczne. A skoro nie ma wojskowych samolotów latających z takimi prędkościami, to cywilne można między bajki włożyć. Szkoda strzępić język.

    • smutas

      Oceniono 1 raz 1

      @darek_w1
      W wojsku rowniez liczy sie ekonomia, np w kontescie zasiegu operacyjnego samolotu. Dlatego Me 163 sie nie sprawdzily.

      Wspolczesne wojsko nie potrzebuje hipersonicznych samolotow. Bo I po co? Pociski balistyczne sa szybsze, a wojakow mozna dowisc po zrownaniu z ziemia zabezpieczen wroga.

  • miko.kowalczyk

    Oceniono 4 razy 2

    Nie wiem, czy należy się wściekać czy raczej załamać ręce nad znajomością języka polskiego u autora tego artykułu. Zamiast hipersoniczny należy powiedzieć ponaddźwiękowy albo naddźwiękowy, a prędkość tego samolotu to nie Mach 5 tylko pięć machów. Po przeczytaniu pierwszego zdania i znalezieniu w nim tych dwóch błędów dałem sobie spokój z resztą artykułu, niewykluczone więc, że jest tam więcej błędów.

    • smutas

      Oceniono 6 razy 2

      @miko.kowalczyk
      Moze u ciebie mowie sie "piec machow" ale chyba w odniesieniu do palenia trawki. W lotnictwie stosuje sie w odniesieniu do bezwymiarowej jednostki Mach zapis taki jak w artykule: np Mach 5. Samolot naddzwiekowy moznaby sazwac supersonic - a hipersonic nie ma odpowiednika w j polskim i odnosi sie do predkosci wielokrotnie wiekszych od pred. dzwieku.

    • Gość: hildebrant

      Oceniono 2 razy 0

      @smutas
      Spotkałem się z określeniem "samolot hipersoniczny", dla odróżnienia od "zwykłego" - naddźwiękowego.

    • smutas

      Oceniono 4 razy 4

      @Gość: hildebrant
      Wlasnie o tym mowie; nie ma bardziej polskiego odpowiednika slowa "hipersonic(k)" na okreslenie samolotu latajacego wielokrotnie szybciej niz pred. dzwieku. Sformulowanie "samolot naddzwiekowy" odnosi sie do samlotow o maksymalnej predkosci do ok Mach 3. Takim byl np SR71 Blackbird. Nie byl hipersonikiem bo uzyte silniki - turbowentylatory z dopalaczami, nie potrafia rozpedzic samolotu do znaczaco wiekszej pred. Do tego potrzebne RAMJETy albo SCRAMJETy. Te ostatnie wymagaja bardzo zaawansowanych materialow ze wzgledu na temperature pracy, cisnienie I wybuchowy sposob spalania paliwa - powyzej 7km/s.

  • kacze_buty

    Oceniono 1 raz 1

    po cholere to komu w dobie internetu

  • 4v

    Oceniono 2 razy 2

    jak byłem mały, pod koniec lat 80-tych, to jarałem się projektami "mach 30" i bardzo podobnymi wizualizacjami, wtedy na prymitywnych komputerach robionymi. tak więc naukowcy swoje, coś tam dziergają, subwencje biorą, dobrze im się żyje, a potężniejsze siły mają interes w tym, żeby wszystko stało w miejscu, a w samolotach, poza komputerami, to się od 50 lat nie zmienia NIC (w przeciwieństwie do poprzednich 50 lat, gdy zmieniło się WSZYSTKO).
    i nie ma to jak zrobić jakiś projekt, powiedzieć że "spełni się" w 2040r. i do tego czasu grzecznie chapać pieniądze. to trochę jak z leczeniem nowotworów, nie o to chodzi żeby WYleczyć, tylko żeby leczyć, niech pacjent choruje do 2040, ważne żeby inwestował pieniądze....

  • kaziuniek-is-one

    Oceniono 2 razy 0

    Nie powstanie !
    Im większa prędkość, tym większe opory - to się nie będzie opłacać. Rozwiązanie na większe odległości to wzbić się w kosmos i tam pokonywać przestrzeń, bo nie ma takiego oporu. Ale to już nie będzie samolot, tylko pojazd kosmiczny - oczywiście jest to tylko kwestia nazewnictwa.

    Prędzej doczekamy się superszybkich kolei - w tunelach próżniowych nic nie stawia oporu. Ale to też nie prędko i nie na takie odległości.

    • smutas

      0

      @kaziuniek-is-one
      Byc moze. Ja jednak mysle, ze latanie via kosmos ma mniejsze szanse. Opory faktycznie rosna z predkoscia, bierz jednak pod uwage koniecznosc jeszcze wiekszych predkosci w podrozach suborbitalnych. Jakby chciec napedzac jambo silnikiem parowym to pewnie by sie to nie udalo. Stawiam na rozwoj scramjetow:-)

    • amur-49

      0

      @kaziuniek-is-one
      Opory rosną z kwadratem szybkości, tak więc przy szybkości Mach 5 opory, i tym samym zużycie paliwa będą ponad sześciokrotnie większe niż przy Mach 2., a ponieważ koszty lotu to głównie właśnie paliwo, więc i cena biletu wzrośnie horrendalnie. Pojazd balistyczny, pokonujący większą część drogi w niskim kosmosie będzie na pewno tańszy w eksploatacji, a być może też łatwiejszy do zbudowania, największą trudność może tu stwarzać fakt, że w przeciwieństwie do pocisków balistycznych, statek pasażerski nie może rozwijać wielkich przyśpieszeń. No i dochodzą kwestie oporów psychicznych - jeśli dziś wielu ludzi boi się latać samolotem, mimo, że jest to najbezpieczniejszy sposób podróżowania, to wobec lotu de facto - kosmicznego, lęki mogą być jeszcze większe.

  • funkenschlag

    Oceniono 2 razy 2

    To news z lat 2006-2009!

  • sndchsr

    Oceniono 3 razy 1

    Tak, napewno "juz w krotce". Jestem przekonany ze artykuly do tego smiecia sa pisane przez szympansa. Mam nadzieje ze nie utrace na snie czekajac na ten kiepski rysunek aby "juz w krotce" latal mi nad glowa.

  • welarg

    0

    Do Australii będziemy latać promami kosmicznymi, ale jeszcze nie teraz.

  • gosc747

    Oceniono 2 razy 2

    "Taka liczba samolotów wykorzystywałaby zarazem 20% brytyjskiej, narodowej produkcji ciekłego wodoru."
    Niech mi ktoś wyjaśni użycie słowa "zarazem", bo nie znam tego dialektu żydowskiego.

  • Gość: hildebrant

    0

    Hmmm... Kolejne wcielenie Concorde'a? Na pewno interesująca rzecz dla inżynierów, ale nie wydaje się, by potrzebna. Prawdopodobnie cena będzie nieproporcjonalna do możliwych zysków.

  • milosniktrojki

    Oceniono 3 razy -1

    Szkoda, że Australia nie była kolonią francuską, portugalską, albo radziecką. Tak niestety mamy kolejny bogaty kraj, do którego trzeba jeździć na wycieczki i w biznesie, przepraszać ekologów za wysokie i dalekie loty itp... Same problemy przez tych angoli.

  • mozart

    Oceniono 2 razy 0

    "Samolotem z Europy do Australii w 4 godziny? Już wkrótce!"
    Przeciez 2040 to za chwile bedzie...

  • eljan10

    Oceniono 3 razy 3

    Dlaczego w linku na 1ej str. piszecie "juz wkrotce!", a w tekscie, ze nie wczesniej jak w 2040??... Oszusci!! Aby tylko zwiekszysc liczbe klikniec!

  • lanou

    0

    Pomysł raczej nierealny przy obecnej technologii. Za małe możliwości produkcji (jeżeli można to tak nazwać) wodoru, za ciężkie materiały (chociaż technologia nanorurek może to zmienić), za duże straty mocy w silnikach... Może za 28 lat to się zmieni, i wg. mnie projekt ma przed sobą przyszłość i warto nad nim pracować, jednak uwzględniając najnowsze osiągnięcia techniki, te raczej prototypowe.

  • czernobyl2

    Oceniono 3 razy 3

    Najlepszy jest tytuł na pierwszej stronie „…Już wkrótce!” czyli za 30 lat (gdyby to nie była kompletna bujda). Dla mnie „wkrótce” to jest za tydzień, bo w grudniu br. ma być koniec świata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!