Technologie.gazeta.pl
Gazeta.pl > Technologie >  Wiadomości

Google zagra w chmurze

Robert Kędzierski
16.11.2011 17:45
A A A Drukuj
Google Music Google Music
Dziś wieczorem, o 23.00 polskiego czasu, na konferencji "These Go to Eleven" Google oficjalnie zaprezentuje swoją wizję muzycznej chmury, będącej częścią Google+. Porównaliśmy dostępną, póki co dla wybranych, wersję Beta Google Music z ofertą konkurencji. Choć działa wyśmienicie - rewolucji jednak nie ma.

Dekadę temu branża muzyczna przegapiła rewolucję. Z uporem maniaka ścigała "piratów" takich jak Kazaa czy Mp3.com, zamiast wyciągnąć wnioski ze zmian w zachowaniach konsumentów.

Konferencja Google zaczyna się dziś o 23 naszego czasu. Będziemy ją oczywiście relacjonować na żywo. Zapraszamy!

Te potrzeby zrozumiał Steve Jobs - zaoferował sklep z piosenkami po 99 centów. Pomimo niedowierzania branży w pierwszym tygodniu działalności iTunes sprzedał milion utworów, w 2007 licznik kupionych plików wskazał 2,5 miliarda!

Ta szokująco wysoka liczba zawartych transakcji rozpaliła branżę muzyczną i internetową na lata, inicjując całą masę podobnych projektów.

Nastanie ery obłoku

Najszybciej wyrastały serwisy oferujące jedynie słuchanie muzyki online. Wśród nich Rhapsody, Zune, Napster, Rdio i wiele innych. Najgłośniejszy sukces odniosło jednak oferujące 13 milionów plików zintegrowane niedawno z Facebookiem Spotify.com. Niestety, serwis za streaming muzyki bez reklam żąda aż 120 dolarów rocznie.

Przyszedł czas na połączenie kilku idei: sklepu z muzyką, wirtualnego dysku i streamingu. Google znów dało się wyprzedzić i to przez internetową księgarnię. W marcu tego roku Amazon zaprezentował wirtualny Cloud Disk i będący jego częścią Cloud Player.

W maju swoją wirtualną szafę grającą wreszcie włącza Google. Znów dokleja do nazwy swojej usługi słowo „Beta”, tłumacząc się w ten sposób z braku możliwości kupowania muzyki.

Z dużej chmury... duży deszcz

Dostać się do Google Music nie jest w cale łatwo, oferta jest dostępna póki co tylko dla mieszkańców USA, a i oni potrzebują specjalnego zaproszenia. Zdołaliśmy się jednak dostać do Google Music i jesteśmy naprawdę zadowoleni z działania usługi. Po założenia konta na music.google.com i instalacji Music Managera możemy wysłać na serwer Google aż 20.000 utworów, co powinno zadowolić nawet najbardziej wymagających. Teraz wystarczy smartfon z systemem Android lub pecet.

Zaskoczyła nas niesamowita płynność z jaką możemy szukać i słuchać muzyki, zarówno z poziomu przeglądarki jak i aplikacji na Androida. Jakość dźwięku jest świetna, chociaż brakuje equalizera, który znajdziemy w Cloud Playerze. Możemy za to słuchać ostatnich utworów będąc offline. Music Manager działa w tle naszego peceta i stale wysyła na serwer zgromadzoną przez nas muzykę. Również tę z biblioteki iTunesa. Mały prztyczek w nos Apple.

Na razie Google Music może zniechęcać zgrzebnym interfejsem - przypomina raczej wprawki studentów informatyki, którzy dobrze wiedzą jak programować, ale przydałoby im się wsparcie profesjonalnego grafika. Również ładowanie muzyki do serwisu nie jest najlepiej rozwiązane - nie można po prostu wgrać plików wprost z przeglądarki, potrzebny jest specjalny program instalowany w systemie. Co miłe - na starcie dostajemy kilkadziesiąt utworów zupełnie za darmo, więc pierwszy odsłuch możemy zacząć natychmiast po zarejestrowaniu się.

A co z zakupami? No cóż, póki co Google utrudnia sprawę. Odsyła nas do innych re-selerów jak... Amazon, u których kupujemy plik, pobieramy na dysk i wysyłamy do Google Music. Skomplikowane? Jak diabli, ale to przecież musi się w końcu zmienić. Google wciąż usiłuje dość do porozumienia z Universalem i EMI, chociaż Amazon dogadał się ze wszystkimi, także z Warnerem i Sony. Oferuje więc znacznie bogatszą bazę utworów. Podobnie jak uruchomiony przez Apple'a iCloud.

Podsumowanie (bez bujania w chmurach)

Chociaż trudno nam zrozumieć, dlaczego Google oddało w ręce internautów półprodukt, trzeba przyznać, że Google Music ma wiele plusów. Oferuje gigantyczną przestrzeń, synchronizację z Androidem, wsparcie wielu muzycznych formatów, automatyczne playlisty. Umożliwia autoryzację ośmiu urządzeń, dokładnie jak Cloud Player. Od Amazona dostaniemy 5GB darmowej przestrzeni, ale pliki zakupione w sklepie nie liczą się do limitu. Za dwadzieścia dolarów rocznie udostępnia nam dodatkowe 20GB.

Apple oferuje bezpłatnie również 5GB, jednak za 24,95 dolara rocznie daje nam nieograniczone miejsce na pliki, i to nie tylko muzyczne. Niestety, jeśli chcemy przechowywać muzykę kupioną poza iCloudem, musimy wydać dodatkowe 24,95 dolara rocznie.

Epilog

Branża internetowa i muzyczna przeszły długą drogę mocno się integrując. Dziś trudno uwierzyć , że w 2002 roku Steve Jobs usłyszał od szefów jednej z kompanii fonograficznych „Nie sprzedajemy utworów tylko albumy, sprzedaż pojedynczych plików zabije branżę!”.

Wszystkie muzyczne chmury oferują z grubsza to samo, różnie rozkładając akcenty. Google postanowiło niczego nie rewolucjonizować, tylko zrobić przyzwoicie. Posiadając wszechobecną przeglądarkę i własny serwis społecznościowy po co wyważać otwarte do konsumentów drzwi?

Porównanie Google Music, Amazon Cloud Player i iCloud

Amazon Cloud PlayerApple iCloudGoogle Music
Cenadarmowydarmowy*darmowy
Dostępne miejsce5GB, pliki kupione w Amazonie nie są wliczane5GB20 000 utworów
Cena za dodatkowe miejsce$20 rocznie za 20GB$24,95 rocznie bez limitubrak danych
Możliwość zakupu muzyki onlinetaktaknie
Streaming muzyki w przeglądarcetaknietak
Wgrywanie muzyki kupionej poza serwisemtak$25 za roktak
Synchronizacja z iOS/Androidemnie/taktak/nienie/tak
Przechowywanie danych innych niż muzykataktaknie
Upload/Download muzyki przez przeglądarkętaknietak
Ilość urządzeń na których można odtwarzać utwory8108
Tworzenie playlist/ Automatycznych playlisttak/nieużywając iTunestak/tak
Wspierane formatyMP3, AACMP3, AAC, AIFF, WAVE, MPEG-4MP3, AAC, WMA, FLAC

*do założenia konta niezbędne jest posiadanie któregoś z urządzeń Apple.

tabela za pcmag.com

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • Gość: dodecylo.blogspot.com

    0

    grooveshark.com i jest ok!

  • second.majster

    0

    Niech mnie ktoś oświeci, jaka potrzeba jest wysyłania moich płyt z muzyka gdzieś na serwery w internecie? Inwigilacja na własne życzenie czy jak?

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • godfater

      0

      @second.majster
      By mieć ją zawsze przy sobie. Kupuję nowy album, wkładam płytę do PC, zgrywam i wrzucam na GoogleMusic. Wychodzę z domu z telefonem, słucham na nim nowej płyty. Wpadam do znajomego "patrz jaką płytę znalazłem!" i puszczam mu muzykę z GoogleMusic. Siedzę w pracy, mam chwilę wolnego, wchodzę na GM i słucham swojej muzyki. Gdziekolwiek mam internet mam swoją muzykę. Dla mnie idealne! Nie musze tych urządzeń synchronizować za każdym razem gdy dodam nową mp3jkę do biblioteki tak jak to muszę robić teraz.

    • szlag_mnie_trafi

      0

      @godfater
      Ja kupuję album, wrzucam na telefon i też mam go zawsze ze sobą... Gdziekolwiek mam telefon - mam swoją muzykę. A łącząc go w trybie pendrive'a nie muszę (i nie cierpię) synchronizować żadnych bibliotek.

      Tak że trochę mniej szpanowania poproszę.

    • marc71

      0

      @szlag_mnie_trafi
      tylko pytanie: czy tak właśnie zawsze robisz? Nie bardzo wierzę, że całą muzykę trzymasz tylko w telefonie i jak chcesz jej sobie posłuchać np. z kompa to zawsze podłączasz telefon w trybie pendriva... No, ale jeśli tak to raczej jesteś wyjątkiem. Dla wszystkich pozostałych ludzi usługa Google będzie bardzo użyteczna i żaden to szpan mieć możliwość korzystania z muzyki wszędzie tam gdzie jest Internet, szczególnie, że przecież jest to możliwość dodatkowa w stosunku do tego co aktualnie używasz. Nie wspominam już o możliwości zgubienia czy zniszczenia telefonu.

      Zresztą analogicznie jest z pocztą e-mail: też chyba wolisz mieć do niej dostęp gdziekolwiek, a nie tylko w swoim telefonie?

  • milosniktrojki

    0

    Jeszcze prześlijcie googlowi numery swoich kont bankowych, piny i hasła jednorazowe. Policja za jednym podejściem będzie mogła wam zabezpieczyć kaucję, kiedy będą wzywać do sądu za lewe mp3.

  • Gość: :ćśoG

    0

    "Chociaż trudno nam zrozumieć, dlaczego Google oddało w ręce internautów półprodukt (...)" - z tego samego powodu, dla którego Gmail i Google plus były na początku na zaproszenie - po to, żeby early adopterzy (betatesterzy) wskazali najgorsze niedoróbki i największe braki. Dzięki temu np. g+ w dwa miesiące z prymitywnego feeda zmienił się w całkiem funkcjonalny kombajn.

    ...a grooveshark (jak i Pandora) nie nadają się - dają feed tragicznej jakości - nawet ja to słyszę.

    • Gość: tom

      0

      @Gość: :ćśoG
      pandora ( w wersji platnej, czyli 36$ rocznie) daje feed 192kbps, co chyba jest zupelnie wystarczajace. to czego ja nie rozumiem to jest rzecz nastepujaca: poco wysylac muzyke do chmury zeby potem jej sluchac na swoim telefonie z androidem jesli ta sama muzyke mozna po prostu miec na tym samym telefonie z androidem (nie mowiac juz o laptopie czy komputerze stacjonarnym)?

  • antikrk

    0

    Amazon daje nielimitowane miejsce dla plikow muzycznych. 5GB bylo zanim GM wszedl na rynek ze swoimi 20,000 miejsc.

  • grzes07

    0

    oj dzieci, dzieci obecnie podniecacie sie byle gow...

  • aaaapolonia24

    0

    Wystarczy wgrać pliki do polskiej chmury www.strorino.pl i ma się dostęp do muzyki nie tylko ze stacjonarki, ale też z komórek i laptopa :)

  • popijajac_piwo

    Oceniono 1 raz 1

    Mam gdzieś google i całą resztę. Kupuję płytę, zrzucam na swój serwer i też mam dostęp gdzie chcę i kiedy chcę. I nikt mi nie zagląda przez ramię co ja tam ostatnio kupiłem...

  • marek-lipski

    0

    Google music probe przeszedl w Chinach a teraz jak i w najblizszej przyszlosci bedzie konkurencja jesli
    firmy muzyczne(koncerny)podpisza umowe a organizacje ochraniajace prawa autorskie postaraja sie porozumiec z google.Z programem HIDE IP czy z innymi muzyka w google jest juz mozliwa nie tylko do sluchania ale mozna przykladowo Madonne,Katy Perry zakupic.Youtube czyli google odpowiednio przygotowala nastepny etap dla swiatowej biblioteki muzycznej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!